wtorek, 17 października 2017 r.

Puławy

Tu potrzebny Salomon

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 czerwca 2006, 19:32

Jeśli wygra gmina - lokatorzy będą mogli kupić swoje mieszkania. Jeśli wygra starsza pani - gmina będzie jej musiała oddać czynsz, jaki przez pół wieku trafiał
do miejskiej kasy.

Sprawa dotyczy kamienicy Gdańskiej - charakterystycznego kazimierskiego domu stojącego na rogu ulicy Klasztornej i tworzącego jedną z pierzei Rynku. To piętrowy murowany budynek o barokowej fasadzie. Od lat na parterze i w jego podcieniach można kupić upominki i bibeloty.
Przed wojną Kazimierz był jak większość takich miasteczek miasteczkiem żydowskim. Właścicielami także i tej kamienicy były osoby pochodzenia żydowskiego. W czasie wojny losy ośmiorga współwłaścicieli i ich rodzin potoczyły się tragicznie - ślad po nich zaginął. Jednak dwoje współwłaścicieli domu zdążyło jeszcze w czasie wojny sprzedać swoje udziały Oldze Saneckiej. Dziś pani Sanecka ma blisko dziewięćdziesiąt lat, mieszka właśnie w kamienicy Gdańskiej i może pokazać stosowne dokumenty, potwierdzające transakcję sprzed lat.
Wojna, tak jak właścicieli, nie oszczędziła nieruchomości. Budynek został zniszczony.
- Odbudowałam tę kamienicę sama, gruz furmankami wywoziłam. Mam dwa segregatory rachunków za remonty - opowiada Olga Sanecka.
W 1956 roku, kiedy publiczna gospodarka lokalami spadła na gminę, zasiedlono lokatorami wszystkie wolne mieszkania w kamienicy, a domem zaczęła administrować gmina.
Na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia pani Sanecka wystąpiła o przyznanie prawa własności do całości budynku. Pierwszy wyrok zapadł przed Sądem Rejonowym w Puławach i był korzystny dla Saneckiej. Ale gmina zgłosiła sprzeciw i tak już lat 15 sprawa kamienicy ciągle się toczy. Trafiła nawet do Sądu Najwyższego, który nakazał ponowne rozpatrzenie sądowi pierwszej instancji.
- Szukaliśmy przedwojennych właścicieli przez Polski i Międzynarodowy Czerwony Krzyż, Yad Vashem, dawaliśmy ogłoszenia w zagranicznej prasie. Nikt nie odpowiedział. Ale nic dziwnego, w oparciu o księgi wieczyste ustalono, że w tej chwili mieliby 120 lat. Na tej podstawie zostali przez Sąd Rejonowy w Puławach uznani za zmarłych. Z mocy prawa spadkowego z 1945 roku dziedziczy po nich Skarb Państwa - tłumaczy mecenas Stanisław Andrzej Chomicki, który od początku zajmuje się sprawą kamienicy Gdańskiej w imieniu gminy Kazimierz Dolny.
Po ostatnim wyroku właścicielami kamienicy są: w jednej czwartej Olga Sanecka, w trzech czwartych Skarb Państwa. Teraz część należąca do państwa może zostać skomunalizowana i wtedy przejmie ją gmina. To by było atrakcyjne dla lokatorów, bo gmina może im sprzedać mieszkania.
Ale to nie koniec sprawy.
Pani Olga Sanecka zwróciła się ponownie o uznanie jej za właścicielkę całości budynku. Kobieta, powołując się na przepisy uważa, że jedną czwartą część kamienicy nabyła, a pozostałe trzy czwarte należą jej się przez zasiedzenie.
Sprawa zostanie rozpatrzona przez Sąd Okręgowy w Lublinie w ciągu najbliższych dwóch miesięcy. Jeśli kobieta zostanie uznana za właścicielkę całości budynku, będzie się mogła ubiegać o zwrot czynszu, który przez lata lokatorzy płacili gminie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!