poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Puławy

Ukradł 1,2 mln zł i ukrył się w Kazimierzu Dolnym. Usłyszał już zarzuty

Dodano: 29 grudnia 2015, 13:02

Fot. Policja
Fot. Policja

Ukrywający się w Kazimierzu Dolnym pracownik firmy ochroniarskiej, który przywłaszczył sobie ponad milion złotych usłyszał zarzuty. Grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna w lecie odebrał utarg ze sklepów i restauracji jednego z warszawskich centrów handlowych na Ochocie. Zamiast zawieźć je do firmy, zabrał je i uciekł. Przed świętami na jego trop wpadła stołeczna policja.

- Pojawiła się informacja o zdarzeniu drogowym, które miało miejsce na terenie powiatu puławskiego. Brał w nim udział samochód ubezpieczony na Grzegorza L. To znacznie zawęziło krąg jego poszukiwań - wyjaśnia Przemysław Nowak z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Po wykonaniu tak zwanych czynności operacyjnych, funkcjonariusze ustalili adres poszukiwanego konwojenta. Jak się okazało, zaszył się w Kazimierzu Dolnym, gdzie wynajmował dom. Przed świętami odwiedzili go policjanci, którzy na powitanie założyli mu kajdanki. Znaleziono przy nim ponad 1,2 mln złotych, cztery magazynki z ostrą amunicją i służbową broń. Co ciekawe, po przeliczeniu gotówki okazało się, że jest jej więcej, niż zgłosiła poszkodowana w tej historii firma ochroniarska. Dodatkowe 20 tys. złotych miały pochodzić z wygranych w grach hazardowych.

Do Kazimierza Dolnego Grzegorz L. trafił kilka tygodni przed zatrzymaniem. Wcześniej ukrywał się w różnych miejscach na terenie Polski. Poruszał się kilkuletnią toyotą. Starał się nie rzucać w oczy. Podczas przesłuchania przyznał, że pieniądze zabrał działając pod wpływem chwili, nie planując tego wcześniej. W stolicy zostawił rodzinę. Nie wiadomo, czy utrzymywał z nią kontakt. Jego żona jeszcze w lecie mówiła dziennikarzom, że jej mąż prawdopodobnie nie żyje.

Teraz konwojenta czeka proces przed sądem. - Prokuratura stawia mu zarzut przywłaszczenia 1,2 mln złotych oraz broni służbowej, za co grozi do 10 lat pozbawienia wolności - informuje prokurator Nowak.

Decyzją sądu, mężczyzna trafił do tymczasowego aresztu. Śledczy pracują już nad aktem oskarżenia, który powinien być gotowy w ciągu najbliższych tygodni.

Czytaj więcej o: policja kradzież konwojent
Gość
Gość
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 grudnia 2015 o 21:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zrobił to co kupę osób w naszym kraju robi, bo uczciwi to klepią biedę 

Rozwiń
Gość
Gość (29 grudnia 2015 o 21:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Debil tyle kasy w domu trzymać ! było gdzieś ukryć ! Wyszedł by z pierdla po roku i żył jak pan ;)
Rozwiń
Gość
Gość (29 grudnia 2015 o 16:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kretyn.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!