sobota, 21 października 2017 r.

Puławy

Uszła para z elektrowni gazowo-parowej w Puławach?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 kwietnia 2014, 19:45

Zakłady Azotowe Puławy i Polska Grupa Energetyczna GiEK do końca marca miały podjąć kluczowe decyzje odnośnie powstania w mieście elektrowni gazowo-parowej. Termin został jednak przedłużony do końca roku.

Według opinii ekspertów kolejne przesunięcie terminu stawia powstanie elektrowni pod dużym znakiem zapytania. Flawiusz Pawluk, analityk UniCredit CAIB, na łamach "Parkietu” przekonuje, że decyzja w sprawie elektrowni nie zostanie podjęta w ciągu najbliższych 2-3 lat. - Z obu stron nie ma entuzjazmu do kontynuacji tego projektu. Dla Puław jest on zbyt kosztowny, jeżeli chodzi o finanse, a dla PGE zbyt ryzykowny - mówi dla "Rzeczpospolitej” Pawluk. Kluczowe dla dalszych losów inwestycji może być wypracowanie modelu wsparcia dla jednoczesnego wytwarzania zarówno energii elektrycznej, jak i ciepła. Bez rządowego wsparcia projekt albo w ogóle nie dojdzie do skutku, albo znacznie się opóźni - czytamy w "Parkiecie”. Grupa Azoty przekonuje, że to jedynie spekulacje. - Zdecydowaliśmy się wydłużyć czas na podjęcie decyzji ze względu na potrzebę przeprowadzenia dodatkowych analiz na rynku surowców. A także z powodu zmieniających się warunków prawnych w zakresie prawa energetycznego i klimatycznego. Głosy mówiące, że elektrownia nie powstanie, to tylko spekulacje. Kolejne decyzje zostaną podjęte do końca roku - wyjaśnia Grzegorz Kulik, rzecznik Grupy Azoty. Przypomnijmy, że przetarg na budowę elektrowni o mocy 800-900 MW (dla porównania elektrociepłownia Lublin Wrotków osiąga moc 627 MW) został ogłoszony w sierpniu 2012 r. Ma się ona znajdować na prawym brzegu Wisły, tuż przy puławskich "Azotach”. Według wstępnych planów przy budowie pracę miałoby znaleźć około 2 tys. osób. Z kolei po uruchomieniu zakładu miałoby w nim pracować nawet 400 osób. Termin odbioru ciepła przez Zakłady Azotowe Puławy ustalono na 1 lipca 2018 r. Całkowity koszt inwestycji to niemal 3 mld zł. W przetargu wystartowały konsorcja: Siemens (Polska, Austria i Szwajcaria), General Electric International/Iberdrola (Hiszpania), SNC-Lavalin/SNC-Lavalin Constructors (Polska i Kanada) oraz polska firma Alstom Power.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: elektrownia azoty Puławy
żamko
Max
Tańczący z wilkami
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

żamko
żamko (27 kwietnia 2014 o 11:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ahaha jakie 400 osób po uruchomieniu, no chyba że 120 obsługi reszta KRAWACIARZE!! 

Ciekawe skąd masz takie informacje? Możesz masz dar prorokowania? Zatrudnienie będzie adekwatne do potrzeb. Komunizm się skończył i nie tworzy się miejsc pracy tylko po to żeby każdy miał jakieś zajęcie.

Rozwiń
Max
Max (26 kwietnia 2014 o 22:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ahaha jakie 400 osób po uruchomieniu, no chyba że 120 obsługi reszta KRAWACIARZE!! 

Rozwiń
Tańczący z wilkami
Tańczący z wilkami (17 kwietnia 2014 o 15:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Myślałam ,ze rzeczywiście para uszła gdzieś z Azotów bo 3 dni temu ok.22.00 słychać było okropny huk czegoś ulatującego,który był słyszalny w całym mieście.

To Stalinowski bękart z zielonymi ludzikami chyba już nadchodzi !!

Rozwiń
mieszkaniec
mieszkaniec (17 kwietnia 2014 o 15:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Myślałam ,ze rzeczywiście para uszła gdzieś z Azotów bo 3 dni temu ok.22.00 słychać było okropny huk czegoś ulatującego,który był słyszalny w całym mieście.
Rozwiń
Zbyszek
Zbyszek (16 kwietnia 2014 o 21:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Oddział Elektrociepłownia Lublin Wrotków dysponuje osiągalną mocą elektryczną 231 MWe oraz osiągalną mocą cieplną 627 MWt."

Jak już piszecie o mocach elektrowni/elektrociepłowni, to chociaż podajcie, o jaką moc konkretnie chodzi... Co innego 900MW elektryczne (byłaby to 11-ta albo 12-ta pod względem wielkości elektrownia w Polsce), a co innego 900MW ciepła (taki większy Wrotków)...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!