sobota, 25 marca 2017 r.

Puławy

Wicemarszałek Sejmu w Puławach: To już jest dyktatura

Dodano: 15 lutego 2017, 18:41

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO) oraz historyk, prof. Andrzej Friszke spotkali się we wtorek z mieszkańcami Puław. Opowiadali m.in. o karierze Jarosława Kaczyńskiego, przyszłości IPN i zagrożeniach związanych z zakłamywaniem historii. Uznali również, że w Polsce nie ma już demokracji.

To już trzecie spotkanie polityków PO w ramach Klubu Obywatelskiego w Puławach w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Tym razem wraz z posłem Włodzimierzem Karpińskim w sali Puławskiego Ośrodka Kultury pojawiła się Małgorzata Kidawa-Błońska, wicemarszałek Sejmu oraz prof. Andrzej Friszke, badacz najnowszej historii Polski. W roli prowadzącego wystąpił członek zarządu województwa lubelskiego, Paweł Nakonieczny.

Najwięcej czasu, goście poświęcili analizie poglądów i przebiegu kariery prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego. Zdaniem prof. Friszke, lider PiS, swoją karierę zawdzięcza bratu, Lechowi Kaczyńskiemu, który był bliskim współpracownikiem Lecha Wałęsy. Zdaniem historyka, Jarosław Kaczyński od końca lat 80-tych XX wieku swoje poglądy zmienił „o 180 stopni”.

– W czasach okrągłego stołu, zajmował się pomocą osobom poszkodowanym przez PRL, pisał do międzynarodowych instytucji, opowiadał się za niezależnością sądów. Robił to, co teraz zwalcza – mówił były członek rady IPN.

Jego zdaniem, działalność polityczna Jarosława Kaczyńskiego w latach 90-tych skupiła się na gromadzeniu i organizowaniu tego środowiska, które „nie załapało się” do władzy w początkach III RP i stanęło w kontrze do ówczesnych elit związanych z Bronisławem Geremkiem, Tadeuszem Mazowieckim i Adamem Michnikiem.

Poza wykładem dotyczącym prezesa PiS, w trakcie spotkania z mieszkańcami Puław, poruszono m.in. temat nowej reformy oświaty i związanej z nią podstawy programowej. Obecni na sali byli zgodni co do tego, że nowe władze mogą chcieć ingerować w treść podręczników do historii.

– Historia będzie fałszowana, więc musimy się spotykać, pracować z młodzieżą. Wierzę w to, że nauczyciele, tak jak przed laty nie bali się mówić o Katyniu, tak teraz nie będą się bać mówić uczniom prawdy – mówiła marszałek Kidawa-Błońska.

Według sympatyków PO, te historyczne kłamstwa, które mają pojawić się w podręcznikach „pisowskiego państwa” mają tyczyć się m.in. roli Lecha Wałęsy. Środowisko związane z Platformą obawia się, że rola byłego prezydenta w walce o wolną Polskę będzie umniejszana kosztem braci Kaczyńskich.

Głos w sprawie szkolnictwa zabrał także radny powiatu oraz nauczyciel, Marcin Pisula. – Boję się, że nauczyciele będą tracić pracę za poglądy polityczne – wyznał.

Uczestnicy spotkania apelowali do swoich liderów apelowali o takie działania, które doprowadzą do zmiany władzy. – Jedyne co możemy zrobić, to przekonywać ludzi do głosowania, brania udziału w wyborach. PiS wygrał dlatego, że wielu ludzi zostało w domach – mówiła wicemarszałek.

Na pytanie o to, czy Polska jest jeszcze krajem demokratycznym odpowiedziała: – Nie, to już jest dyktatura.

Prof. Andrzej Friszke obecny ustrój nazwał natomiast „państwem partyjnym, które likwiduje pluralizm”. W swoich wypowiedziach bardzo często znajdował również analogie pomiędzy sposobem myślenia liderów PiS oraz komunistów ze Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. – To są kalki tego samego myślenia – przekonywał.

Użytkownik niezarejestrowany
wygrany
Użytkownik niezarejestrowany
(69) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 lutego 2017 o 21:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak carycę Katarzynę to poseł Suski bardzo lubi. Wypowiedzi takie, jak ta poniżej potwierdzają, że psychiatria w Polsce jest niedoinwestowana.
Rozwiń
wygrany
wygrany (20 lutego 2017 o 17:47) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Jako obywatel, który głosował kiedyś na pana Karpińskiego odpowiem tak: marsze KOD, okupacja sejmu, skarżenie na własny kraj do Brukseli (kiedyś była to caryca Katarzyna i Prusy), na każdym kroku udowadnianie, że wybrani demokratycznie ludzie są ... o tutaj to wręcz setki epitetów, to dowody na kwestionowanie demokracji w Polsce. A afery PO to oczywiście wielkie NIC. A jakie masz użytkowniku z 09:27 dowody, że Kaczyński jest rozchwiany emocjonalnie? Jak na razie mówi składnie i do rzeczy, w przeciwieństwie do wypowiedzi: Petru,Niesiołowskiego,Komorowskiego czy Wałęsy. Może zamiast pisać: Kaczyński to ..., lepiej napisać tak: byłem kiedyś w SB, ZOMO lub MO itp. - i obecna władza jest mi nienawistna. Byłoby przynajmniej szczerze.
Rozwiń
Gość
Gość (20 lutego 2017 o 09:27) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Odpowiedź na pytanie - "czy to już dyktatura"? nie była tak jednoznaczna. Najpierw uczestnicy dyskusji postawili pytanie - czy w Polsce jest ktoś (jakaś polityczna siła), która może zmienić decyzję J. Kaczyńskiego? Po krótkiej dyskusji pojawił się wniosek, że NIE. Jeśli tak jest, to odpowiedź na pytanie o dyktaturę stała się oczywista. Tak, to już dyktatura jednego, rozchwianego emocjonalnie człowieka.
Rozwiń
Gość
Gość (18 lutego 2017 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pucz picz.
Rozwiń
Gość
Gość (18 lutego 2017 o 13:16) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
wygrany może wskażesz miejsce, w którym ktokolwiek z obecnej opozycji podważa fakt wygrania przez pis wyborów, bo ja nie znam żadnej takiej wypowiedzi. To pis podważał wynik wyborów samorządowych, nawet pojechał z tym na skargę do Brukseli. Oddzielnym tematem jest, że pis kłamał w kampanii i kłamie teraz a suweren łyka wszystko jak kaczka. Poczekamy i przekonamy się kiedy naród, choć ciemny, dostrzeże to jak nim manipuluje władza.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (69)

Pozostałe informacje

Alarm 24