czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Puławy

Wicemarszałek Sejmu w Puławach: To już jest dyktatura

Dodano: 15 lutego 2017, 18:41

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO) oraz historyk, prof. Andrzej Friszke spotkali się we wtorek z mieszkańcami Puław. Opowiadali m.in. o karierze Jarosława Kaczyńskiego, przyszłości IPN i zagrożeniach związanych z zakłamywaniem historii. Uznali również, że w Polsce nie ma już demokracji.

To już trzecie spotkanie polityków PO w ramach Klubu Obywatelskiego w Puławach w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Tym razem wraz z posłem Włodzimierzem Karpińskim w sali Puławskiego Ośrodka Kultury pojawiła się Małgorzata Kidawa-Błońska, wicemarszałek Sejmu oraz prof. Andrzej Friszke, badacz najnowszej historii Polski. W roli prowadzącego wystąpił członek zarządu województwa lubelskiego, Paweł Nakonieczny.

Najwięcej czasu, goście poświęcili analizie poglądów i przebiegu kariery prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Jarosława Kaczyńskiego. Zdaniem prof. Friszke, lider PiS, swoją karierę zawdzięcza bratu, Lechowi Kaczyńskiemu, który był bliskim współpracownikiem Lecha Wałęsy. Zdaniem historyka, Jarosław Kaczyński od końca lat 80-tych XX wieku swoje poglądy zmienił „o 180 stopni”.

– W czasach okrągłego stołu, zajmował się pomocą osobom poszkodowanym przez PRL, pisał do międzynarodowych instytucji, opowiadał się za niezależnością sądów. Robił to, co teraz zwalcza – mówił były członek rady IPN.

Jego zdaniem, działalność polityczna Jarosława Kaczyńskiego w latach 90-tych skupiła się na gromadzeniu i organizowaniu tego środowiska, które „nie załapało się” do władzy w początkach III RP i stanęło w kontrze do ówczesnych elit związanych z Bronisławem Geremkiem, Tadeuszem Mazowieckim i Adamem Michnikiem.

Poza wykładem dotyczącym prezesa PiS, w trakcie spotkania z mieszkańcami Puław, poruszono m.in. temat nowej reformy oświaty i związanej z nią podstawy programowej. Obecni na sali byli zgodni co do tego, że nowe władze mogą chcieć ingerować w treść podręczników do historii.

– Historia będzie fałszowana, więc musimy się spotykać, pracować z młodzieżą. Wierzę w to, że nauczyciele, tak jak przed laty nie bali się mówić o Katyniu, tak teraz nie będą się bać mówić uczniom prawdy – mówiła marszałek Kidawa-Błońska.

Według sympatyków PO, te historyczne kłamstwa, które mają pojawić się w podręcznikach „pisowskiego państwa” mają tyczyć się m.in. roli Lecha Wałęsy. Środowisko związane z Platformą obawia się, że rola byłego prezydenta w walce o wolną Polskę będzie umniejszana kosztem braci Kaczyńskich.

Głos w sprawie szkolnictwa zabrał także radny powiatu oraz nauczyciel, Marcin Pisula. – Boję się, że nauczyciele będą tracić pracę za poglądy polityczne – wyznał.

Uczestnicy spotkania apelowali do swoich liderów apelowali o takie działania, które doprowadzą do zmiany władzy. – Jedyne co możemy zrobić, to przekonywać ludzi do głosowania, brania udziału w wyborach. PiS wygrał dlatego, że wielu ludzi zostało w domach – mówiła wicemarszałek.

Na pytanie o to, czy Polska jest jeszcze krajem demokratycznym odpowiedziała: – Nie, to już jest dyktatura.

Prof. Andrzej Friszke obecny ustrój nazwał natomiast „państwem partyjnym, które likwiduje pluralizm”. W swoich wypowiedziach bardzo często znajdował również analogie pomiędzy sposobem myślenia liderów PiS oraz komunistów ze Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. – To są kalki tego samego myślenia – przekonywał.

Użytkownik niezarejestrowany
wygrany
Użytkownik niezarejestrowany
(69) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (21 lutego 2017 o 21:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak carycę Katarzynę to poseł Suski bardzo lubi. Wypowiedzi takie, jak ta poniżej potwierdzają, że psychiatria w Polsce jest niedoinwestowana.
Rozwiń
wygrany
wygrany (20 lutego 2017 o 17:47) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
Jako obywatel, który głosował kiedyś na pana Karpińskiego odpowiem tak: marsze KOD, okupacja sejmu, skarżenie na własny kraj do Brukseli (kiedyś była to caryca Katarzyna i Prusy), na każdym kroku udowadnianie, że wybrani demokratycznie ludzie są ... o tutaj to wręcz setki epitetów, to dowody na kwestionowanie demokracji w Polsce. A afery PO to oczywiście wielkie NIC. A jakie masz użytkowniku z 09:27 dowody, że Kaczyński jest rozchwiany emocjonalnie? Jak na razie mówi składnie i do rzeczy, w przeciwieństwie do wypowiedzi: Petru,Niesiołowskiego,Komorowskiego czy Wałęsy. Może zamiast pisać: Kaczyński to ..., lepiej napisać tak: byłem kiedyś w SB, ZOMO lub MO itp. - i obecna władza jest mi nienawistna. Byłoby przynajmniej szczerze.
Rozwiń
Gość
Gość (20 lutego 2017 o 09:27) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Odpowiedź na pytanie - "czy to już dyktatura"? nie była tak jednoznaczna. Najpierw uczestnicy dyskusji postawili pytanie - czy w Polsce jest ktoś (jakaś polityczna siła), która może zmienić decyzję J. Kaczyńskiego? Po krótkiej dyskusji pojawił się wniosek, że NIE. Jeśli tak jest, to odpowiedź na pytanie o dyktaturę stała się oczywista. Tak, to już dyktatura jednego, rozchwianego emocjonalnie człowieka.
Rozwiń
Gość
Gość (18 lutego 2017 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pucz picz.
Rozwiń
Gość
Gość (18 lutego 2017 o 13:16) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
wygrany może wskażesz miejsce, w którym ktokolwiek z obecnej opozycji podważa fakt wygrania przez pis wyborów, bo ja nie znam żadnej takiej wypowiedzi. To pis podważał wynik wyborów samorządowych, nawet pojechał z tym na skargę do Brukseli. Oddzielnym tematem jest, że pis kłamał w kampanii i kłamie teraz a suweren łyka wszystko jak kaczka. Poczekamy i przekonamy się kiedy naród, choć ciemny, dostrzeże to jak nim manipuluje władza.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (69)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!