wtorek, 17 października 2017 r.

Puławy

Wymarzona praca, upragnione pieniądze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lutego 2005, 22:27
Autor: Anna Nowak

Zakład, który powstaje przy ul. Mickiewicza w Puławach, to dla niepełnosprawnych szansa na aktywne życie i niezależność finansową. Już od wiosny będą przygotowywać posiłki, prowadzić stołówkę, zajmować się kateringiem i obsługą imprez rodzinno-towarzyskich. Zarobią pieniądze na swoje utrzymanie

– O utworzeniu takiego ośrodka myślałem od lat, ale do tej pory nie było odpowiednich przepisów prawnych – wyjaśnia Krzysztof Bernaś, który od końca lat 90. kieruje puławskim Środowiskowym Domem Samopomocy. – Kiedy taka możliwość się pojawiła, od razu zacząłem działać.
Zdaniem Bernasia praca dająca nie tylko satysfakcję, ale i zarobek, choćby niewielki, to niezwykle ważny element rehabilitacji zawodowej niepełnoprawnych. – Dzięki temu czują się potrzebni, związani ze społeczeństwem – mówi kierownik. – Ważne są też argumenty ekonomiczne: taniej jest dać ludziom pracę, niż finansować ich pobyt w domach pomocy. Miesięczny koszt utrzymania takiej osoby to około 2 tys. zł.
Pomysł spodobał się władzom miasta. Przekazały na ten cel budynek przy ul. Mickiewicza i dołożyły na jego remont 100 tys. złotych. 750 tys. zł przekazał Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. 
– Hojnie wsparła nas też holenderska organizacja RIBW, z którą od lat współpracujemy. Na uruchomienie naszego zakładu Holendrzy przekazali 45 tys. euro, czyli około 180 tys. złotych – wylicza kierownik Bernaś.
W budynku po starym żłobku kończy się właśnie generalny remont. Na parterze będzie zakład: nowocześnie wyposażona kuchnia z całym koniecznym zapleczem i stołówka. Na pierwszym piętrze zamieszkają niepełnosprawni. Mieszkania są już gotowe do odebrania.
– Mamy osiem mieszkań, każde z własną łazienką. Kiedy dostaniemy meble, nowi lokatorzy będą mogli się wprowadzać – kierownik z dumą pokazuje przestronne, pachnące jeszcze farbą, jasne pokoje.
– Bardzo chciałabym pracować w tym zakładzie – mówi Renata Krzysztoszak, która odkąd zachorowała uczestniczy w zajęciach Środowiskowego Domu Samopomocy. – Jestem co prawda krawcową, ale bardzo lubię gotować.
Anna Rybka, również podopieczna domu, niedawno skończyła szkołę gastronomiczną i aż pali się do stałej pracy. – Mogłabym wreszcie trochę zarobić. Renta, jaką otrzymuję, jest niewysoka.
Monika Jeż uważa, że też by się przydała w nowym zakładzie. – Umiem piec doskonałe ciasta. Przecież każdy lubi zjeść smaczny deser do obiadu – zachwala swoje umiejętności. Zdolności cukiernicze pani Moniki potwierdzają pozostali uczestnicy zajęć. – Monika upiekła najlepszą na świecie szarlotkę i sernik – mówią z dumą.
O tym jednak, kto z podopiecznych Środowiskowego Domu Samopomocy i Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Psychicznego znajdzie zatrudnienie w powstającym zakładzie, zdecyduje w marcu specjalna komisja. Żeby zostać zakwalifikowanym, trzeba mieć przede wszystkim orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności.
Początkowo w zakładzie przy ul. Mickiewicza znajdzie pracę 20 osób. Każdy zarobi w miesiącu około 830 zł brutto. Będą przygotowywać od 200 do 250 posiłków dziennie. – Kiedy złapiemy wiatr w żagle, chcielibyśmy szykować nawet pół tysiąca dwudaniowych obiadów i to w kilku wariantach. Posiłki mają być smaczne i tanie. Chcemy, żeby żywili się u nas nie tylko puławianie, ale również przejezdni. Zakład mieści się przecież przy trasie warszawskiej – mówi Krzysztof Bernaś.

Alicja Jankiewicz, przewodnicząca Lubelskiego Forum Organizacji osób Niepełnosprawnych


x Zakłady aktywizacji zawodowej powinny powstawać jak grzyby po deszczu. Pełnią bowiem niezwykle cenną rolę – dają ludziom niepełnosprawnym szansę na powrót do społeczeństwa. Sądzę, że puławska inicjatywa stanie się bodźcem dla pozostałych samorządów w regionie. Na razie taki zakład działa jedynie w Stoczku Łukowskim. Niewykluczone, że wkrótce powstaną następne: w Lublinie i Świdniku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!