poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Puławy

Wypił, spowodował wypadek w Bochotnicy i uciekł

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lutego 2008, 18:23

21-letni pijany kierowca najpierw uderzył w inne auto, a potem uciekł. Policjanci zatrzymali go kilometr od miejsca wypadku.

Najgorsze jest to, że nastoletnia dziewczyna, która z nim jechała ma złamany kręgosłup i walczy o zdrowie w szpitalu.

Wszystko wydarzyło się w niedzielną noc po godz. 2. Toyota corolla zatrzymała się na chwilę na poboczu drogi w Ochotnicy. Tu wysiadała jedna z pasażerek. Wtedy w samochód z całym impetem wjechał renault laguna.

- Uderzenie było tak silne, że toyota została odrzucona w pole na ponad 30 metrów - mówi Roman Maruszak, rzecznik prasowy puławskiej policji.

Sprawca zwiał. Początkowo policjanci nie wiedzieli, kto kierował renaultem. 21-letni właściciel samochodu, którym jest mieszkaniec gminy Kazimierz Dolny, został bowiem zatrzymany przez mundurowych dopiero kilometr od miejsca zdarzenia.

A zarówno on, jak i troje pozostałych podróżujących autem było pod wpływem alkoholu. Po wytrzeźwieniu i przesłuchaniu wszystkich wyjaśniono, że autem kierował sam właściciel. W chwili wypadku miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Pod zarzutem spowodowania wypadku drogowego w stanie nietrzeźwym oraz ucieczkę z miejsca został doprowadzony do prokuratury. Śledczy w obawie przed ucieczką mężczyzny wnioskowali o jego aresztowanie. Teraz może mu grozić od 9 miesięcy aż do 12 lat więzienia.

W obu pojazdach jechało w sumie siedem osób. Wszyscy zostali przewiezieni do puławskiego szpitala. Część z nich strażacy musieli wycinać z rozbitych samochodów. Najciężej ranna jest 15-letnia pasażerka renaulta, która z poważnym urazem kręgosłupa została przewieziona z Puław do Lublina.

- Trafiła do nas w stanie ciężkim. W tej chwili jest już bardziej stabilny - mówi Agnieszka Osińska, rzeczniczka Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie.
Poważne urazy odniosło także dwoje pasażerów toyoty, którzy mają połamane kończyny, stłuczenia i skaleczenia. Pozostałe osoby odniosły mniej groźne obrażenia.

Sąd zdecydował wczoraj o aresztowaniu sprawcy na 3 miesiące, ale kierowca będzie mógł odpowiadać z wolnej stopy, jeżeli wpłaci 20 tys. zł poręczenia majątkowego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Znajoma
Ania
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 lutego 2008 o 13:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dla tego deb***a nie powinno sę w ogóle angażować sądu i marnować czasu - szubienica i pokaz dla całej Polski w telewizji publicznej. Bo jeżeli dostanie wyrok do odsiadki to my wszyscy będziemy tego mordercę utrzymywać a przecież dla ludzi biednych nie ma pieniędzy na pomoc. Jeszcze raz - ,,czapa'' i to wszystko!!!!
Rozwiń
Znajoma
Znajoma (27 lutego 2008 o 20:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moja Myszczeka;(;(;(;(;(;(;(;( Trzymaj sie kochanie;(;(;(;(;(;(;(;(
Rozwiń
Ania
Ania (27 lutego 2008 o 19:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
biedactwo moje mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze i wyjdzie z tego... ;**
Rozwiń
XXX
XXX (27 lutego 2008 o 14:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jestem za pełnym wymiarem kary! Może po 12 latach zmądrzeje gówniarz i doceni wartość życia innych!!!!
Rozwiń
Belmondo
Belmondo (27 lutego 2008 o 06:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak to jest gdy nie odpowiedzialni ludzie jeżdżą samochodami.
Co gorsza jest to,ze jeżdżą jak wariaci aby mieć poważanie u znajomych.
Powinni wsadzić go na kilka lat-może zmądrzeje i do końca życia niech płaci odszkodowanie poszkodowanej.

Może to wydarzenie nauczy młodych jakie mogą być konsekwencje wynikające z nieodpowiedzialnego zachowania
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!