środa, 20 września 2017 r.

Puławy

Zabawa i tradycja, czyli dożynki w Gołębiu [zdjęcia]

Dodano: 27 sierpnia 2017, 20:31

Były lokalne produkty, ciasta, nalewki, wieńce i stoiska, na których można było skosztować wyrobów, jakich nie znajdzie się w sklepach. Dożynki powiatu puławskiego w Gołębiu odwiedziły setki mieszkańców z całego Powiśla

Dożynki rozpoczęły się mszą w kościele parafialnym w Gołębiu, po której orszak złożony z przedstawieli wszystkich gmin powiatu udał się pod scenę. Część oficjalną rozpoczęły przemówienia gospodarzy, czyli wójta Krzysztofa Brzezińskiego i starosty Witolda Popiołka. Ten pierwszy przypomniał o tym, że dożynki odbywają się w "Roku Rzeki Wisły" i podziękował wszystkim tym, którzy wzięli udział w organizacji tej imprezy.

- Pragnę podziękować za oddanie i troskę, żeby te dożynki były piękne i przyjazne - mówił wójt. Na wartości związane z dożynkami uwagę zwrócił natomiast starosta. - W wieńcach dożynkowych kryje się przywiązanie do narodowych i ludowych obyczajów. Obchodzone święto plonów to okazja do zaprezentowania dorobku rolniczego i naszego regionu.

Witold Popiołek także podziękował rolnikom "za codzienny trud, umiłowanie ziemi, polską gościnność i wierność tradycji". Do tych podziękowań dołączył się także poseł Krzysztof Szulowski, który stwierdził, że nasi rolnicy produkują znakitą żywność i zapewniają bezpieczeństwo żywnościowe całego kraju. - Z ziarna, które tak pielęgnują powstaje chleb, która trafia do każdej polskiej rodziny - mówił poseł.

Na scenę zaproszono najlepszych rolników z całego powiatu. To osoby, który wyróżniają się swoim zaangażowaniem, inwestycjami i wynikami. Samorządowcy wręczyli im pamiątkowe dyplomy, przypięli odznaczenia zasłużonych dla rolnictwa oraz przekazali nagrody rzeczowe, m.in. narzędzia elektryczne.

Wśród odznaczonych znalazł się m.in. Adam Durak z Kurowa. - Uprawiam rzepak, pszenicę, orzecha laskowego, czarną porzeczkę, w sumie to około 45 haktarów. Jestem bardzo zadowolony z tego, że dzisiaj doceniono moją pracę - mówił rolnik, który przyznał, że od lat powiększa gospodarstwo przejęte od rodziców. Niestety o każdy kolejny hektar ziemi jest coraz trudniej. - Jest z tym ciężko, bo brakuje gruntów - tłumaczy.

Mieszkańcy, którzy odwiedzili Gołąb mieli okazję także posłuchać występów lokalnych zespołów muzycznych i śpiewaczych, obejrzeć scenki z dawnej, polskiej wsi (m.in. ubijanie masła, maglowanie materiałów), czy skosztować tradycyjnych dań i nalewek. Jako gwiazda wieczoru wystąpił Przemysław Radziszewski z zespołem.

hahah
Użytkownik niezarejestrowany
ojoj
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

hahah
hahah (28 sierpnia 2017 o 08:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
PSL-owcy działacze samorządowi,przejdziecie do historii jako grabarze polskiego rolnictwa!
 śpioch reaktywuje polskie rolnictwo
Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2017 o 01:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PSL-owcy działacze samorządowi,przejdziecie do historii jako grabarze polskiego rolnictwa!
Rozwiń
ojoj
ojoj (27 sierpnia 2017 o 20:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
******dziennikwschodni.pl/lubelskie/chlop-juz-nie-orze-500-mu-dopomoze-oryginalna-dekoracja-dozynkowa,n,1000204252.html            "chłop już nie orze, 500+ mu dopomoże”. oryginalna dekoracja dożynkowa
Rozwiń
Gość
Gość (27 sierpnia 2017 o 20:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w pow. lubartowskim mamy ci gruntów do zbycia w brud
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!