środa, 18 października 2017 r.

Puławy

Zagłodził zwierzęta, ale twierdzi, że warunki miały dobre

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 stycznia 2009, 20:16

Straż dla Zwierząt znalazła u rolnika spod Kurowa dwie zamarznięte kozy. Trzy inne - kompletnie wycieńczone - trafiły do lecznicy. Za znęcanie się nad zwierzętami właścicielowi grozi do dwóch lat więzienia.

O tym, że zwierzęta żyją w fatalnych warunkach, zaalarmował władze gminy Kurów sołtys wsi Posiołek. Natychmiast po tym sygnale wójt wysłał tam swoich ludzi. Powiadomiono również policję i lubelską Straż dla Zwierząt. - Wyglądało to strasznie - opowiada Arkadiusz Małecki, pracownik urzędu. W czwartek późnym popołudniem był na miejscu.

Dwie kozy leżały martwe. Trzy pozostałe ledwo stały na nogach. Wyglądały na wycieńczone i przegłodzone. Nie tylko one. Zastrzeżenia strażników dla zwierząt budziło też traktowanie przez gospodarza kur.

- Nie miały wody ani karmy, były trzymane w ciemnym i zimnym pomieszczeniu - wylicza Ewa Ptasińska, zastępca komendanta lubelskiego oddziału Straży dla Zwierząt. - Złożyliśmy doniesienie na policję.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi już komisariat w Kurowie. Właścicielowi mogą być postawione zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Grozi za to do dwóch lat więzienia. Dochodzenie wszczęła też puławska prokuratura.

Od wójta Kurowa usłyszeliśmy, że właściciel zwierząt notorycznie doprowadzał je do takiego stanu. - Ta sytuacja zdarza się nie po raz pierwszy - mówi Stanisław Wójcicki. - Poprzednio ten człowiek zagłodził konia i krowę. Po tych wydarzeniach zmusiliśmy go do sprzedaży drugiego konia - dodaje.

Zamarznięte zwierzęta zostaną przewiezione do Katedry Anatomii Patologicznej Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie w celu ustalenia przyczyny ich śmierci. Pozostałe trafiły do lecznicy weterynaryjnej w Lublinie. - Chcieliśmy zabrać także kury, ale pani sołtys zapewniła nas, że będzie ich doglądać - uzupełnia Ptasińska.

Właściciel gospodarstwa nie ma sobie nic do zarzucenia. Twierdzi, że zwierzęta były trzymane w odpowiednich warunkach. Miały też co jeść i pić. - One od początku były chore i dlatego zdechły - tłumaczy mężczyzna.

Być może kara spotka też jego sąsiada. W trakcie interwencji inspektorów okazało się, że znęca się on nad swoim psem tłukąc go garnkiem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Prime
edziu
pinto
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Prime
Prime (13 stycznia 2009 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przecież są organizacje co bronią praw człowieka. Zwierzęta też mają swoje prawa, więc trzeba je respektować i szanować. Ludzie zwierzę nie jest rzeczą!!!
Rozwiń
edziu
edziu (11 stycznia 2009 o 17:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żyjemy w nienormalnym kraju- władze iteresują dosłownie wszystkim z wyjątkiem dobra człowieka..
Rozwiń
pinto
pinto (10 stycznia 2009 o 20:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
grozi mu do 2 lat więzienia -śmieszne .Ludzie przecież to paranoja powinni najpierw zrobić porządek z tymi, którzy znęcają się nad rodzinami ,zboczeńcami i innymi mętami a nie rolnikami gdzie szkodliwość czynu jest znikoma
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!