niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Puławy

Zamknęli przedszkole, bo coś śmierdziało. Zbadają sprawę drugi raz

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 lipca 2012, 16:23
Autor: rp

Na policję trafiło kolejne zawiadomienie o podejrzanej substancji wykorzystanej do budowy przedszkol
Na policję trafiło kolejne zawiadomienie o podejrzanej substancji wykorzystanej do budowy przedszkol

Sąd nakazał prokuraturze ponownie zbadać czy dzieci z przedszkola w Markuszowie były narażone na niebezpieczeństwo.

Chodzi o głośną sprawę z zimy. Część rodziców uważała, że przedszkolny budynek nie spełnia norm sanitarnych i dzieci nie powinny w nim przebywać.

Po pierwszych badania sanepidu – w powietrzu wykryto octan etylu – wójt Andrzej Rozwałka kazał zamknąć placówkę. Kolejne badania potwierdziły, że zagrożenia nie ma. Jednak wcześniej matka dziecka chodzącego do przedszkola zawiadomiła prokuraturę. Ta umorzyła śledztwo. Kobieta odwołała się.

- Sąd uchylił decyzję prokuratury – informuje nas Danuta Wolska, prezes Sądu Rejonowego w Puławach. Według naszych informacji sąd stwierdził m. in., że śledczy powinni wykorzystać badania biegłych żeby ocenić ewentualne zagrożenie.

Tymczasem na policję trafiło kolejne zawiadomienie o podejrzanej substancji wykorzystanej do budowy przedszkola. Policjanci pobrali próbki. – Czekamy na decyzję sądu. Jeśli przychyli się do zażalenia to dalej będzie prowadzili czynności pod nadzorem prokuratury – stwierdza Marcin Koper, oficer prasowy puławskiej policji.

Sprawa markuszowskiego przedszkola ma jeszcze inną odsłonę. Wójt pozwał prywatnie do sądu mieszkankę gminy, która zawiadomiła śledczych o sprawie przedszkola. Twierdził, że szkaluje dobre imię samorządu. Jednak ostatecznie, kilka dni temu, sprawę wycofał.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!