wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Puławy

Zatrzymanie stomatologa za łapówkę okazało się nieporozumieniem

Dodano: 16 listopada 2008, 19:49

Policjanci wkroczyli do gabinetu stomatologa w Puławach zaraz po przyjęciu przez niego pieniędzy od pacjenta. Zabrali go na przesłuchanie. Akcja skończyła się fiaskiem, bo okazało się, że pacjent… zapłacił za zabieg, który nie jest refundowany przez NFZ.

A wydawało się, że już nic nie uchroni dentysty przez procesem i wyrokiem za łapownictwo. Policja poinformowała o zatrzymaniu doktora na początku września.
"Pracujący w prywatnej klinice lekarz trafił w ręce policji, gdyż zażądał łapówki za zabieg, który w istocie jest refundowany” - pisali policjanci w komunikacie do mediów.

Stomatolog pracował w niepublicznym ZOZ, który ma podpisany kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. W sierpniu zgłosił się do niego pacjent na zabieg chirurgiczny. Usłyszał od dentysty, że będzie musiał zapłacić 200 zł. Po wyjściu z gabinetu poszedł na policję. Powiedział, że dentysta chce łapówki za zabieg, za który i tak płaci fundusz.

Potem pacjent znowu zgłosił się do dentysty. Stomatolog usunął mu torbiel zębową. Wykonał też konieczny w tym przypadku dodatkowy zabieg - usunięcia części korzenia sąsiedniego zęba. Zainkasował 200 zł. Pacjent wyszedł, a zaraz potem do gabinetu wkroczyli policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą puławskiej komendy.

Lekarz został zabrany na przesłuchanie. Usłyszał zarzut przyjęcia łapówki. Prokuratura kazała mu zapłacić 3 tys. zł poręczenia majątkowego.
- Działaliśmy w oparciu o zebrane wówczas dowody - głównie zeznania pacjenta - mówi Dariusz Lenard, prokurator rejonowy w Puławach. - Dalsze postępowanie wykazało, że dentysta działał zgodnie z przepisami i sztuką lekarską.

Przełomowe znaczenie miała opinia biegłego, który sprawdził i ocenił zabiegi wykonane przez dentystę. Pierwszy był bezpłatny, drugi zaś, którego przeprowadzenie było konieczne, nie był refundowany przez NFZ i trzeba było za niego zapłacić. Na koniec pacjent, od którego zaczęło się zamieszanie, przyznał, że stomatolog miał na myśli dodatkowy płatny zabieg.

- Przestępstwa nie było - uznała prokuratura i umorzyła śledztwo. Dla dentysty oznacza to koniec kłopotów.
Czytaj więcej o:
Gość
aaa
Slawomir W.
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 lipca 2009 o 00:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
raczej prokuratorskiej
Rozwiń
aaa
aaa (28 lipca 2009 o 21:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A kłopoty powinny zacząć się dla policji. Dentysta powinien dochodzić odszkodowania za błąd w "sztuce policyjnej"
Rozwiń
Slawomir W.
Slawomir W. (17 listopada 2008 o 13:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Koniec klopotow?
Coz za bzdurny komentarz ze strony prokuratury!
Nalezaloby zamknac idiote policjanta i idiote pacjeta.
Jednego za brak podstaw do zatrzymania, a drugiego za oszczerstwo.
Pokrzywdzony ma absolutne prawo do wysokiego odszkodowania
i koszt takiego odszkodowania powinni poniesc winni calego zamieszania.
Nie wyobrazam sobie, aby mozna inaczej interpretowac cala sytuacje.
Rozwiń
Pean
Pean (17 listopada 2008 o 08:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo - i takie jest zakończenie 80% spraw o łapownictwo - pacjent nie wie za co płaci ,prokurator nie wie o co oskarża a gazeta nie wie o czym pisze... Gratuluje Doktorze - ale czy dalej warto świadczyć usługi medyczne społeczeństwu które nie rozumie co sie do niego mówi i jeszcze pluje na rekę doktora która to przed chwilą była pomocną dlonią??
Rozwiń
mic
mic (17 listopada 2008 o 05:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale już błotem, czyli zarzutem łapownictwa człowieka obrzucono! Teraz każde niesprawdzone nawet pomówienie może być powodem aresztowania. Typowy totalitaryzm!!!! Tego domaga się gawiedź! Tem dentysta powinien wystąpić z powództwem cywilnym o zniesławienie. A policji gratuluję profesjonalizmu!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!