niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Puławy

Żenada, a nie promocja

Dodano: 28 marca 2008, 13:42

Międzynarodowa konferencja, w której wzięło udział kilkudziesięciu gości z 14 krajów to dobra okazja, żeby wypromować nasze miasto.

Organizatorce imprezy pomogli wszyscy, oprócz... władz Puław. Prezydentowi szkoda było udostępnić choćby ulotki o Puławach.

Przez kilka dni w Puławach odbywała się konferencja na temat wychowania seksualnego organizowane przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Studentów Medycyny. Główną organizatorką była Olga Możeńska, pochodząca z Puław studentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

- Urodziłam i wychowałam się w Puławach, skończyłam I LO im. Czartoryskiego. Dlatego też nie wyobrażałam sobie zorganizować tego wydarzenia w innym miejscu w Polsce, jak w przepięknej okolicy Puław, Kazimierza Dolnego i Nałęczowa - mówi Olga Możeńska.

Na konferencję zjechali do Puław studenci z 14 krajów europejskich, którzy wymieniali się doświadczeniami na temat prowadzonych przez nich zajęć z profilaktyki HIV/AIDS i innych chorób przenoszonych drogą płciową. Obecność tak wielu gości z zagranicy była świetną okazją do promocji Puław. Dlatego Olga Możeńska poprosiła prezydenta o wsparcie imprezy kwotą 3 tys. zł, które miały posłużyć na wynajem sali, honorowym patronatem oraz udostępnieniem materiałów promocyjnych o Puławach w języku angielskim.

- Początkowo rzecznik prezydenta powiedział mi, że nie powinno być problemu ze wsparciem imprezy. Ale powiedział, żebym poczekała na oficjalną odpowiedź. Minęły jednak trzy tygodnie i odpowiedzi nie było. Wtedy zadzwoniłam jeszcze raz i okazało się, że moja prośba zostanie rozpatrzona negatywnie. Gdybym nie dopytywała, to pewnie nikt by mi nawet nie odpisał - żali się Możeńska.

"Urząd Miasta kieruje się konsekwentnie przestrzeganą zasadą nieangażowania się w przedsięwzięcia wykraczające poza ustawowe kompetencje gmin.” - uzasadnił odmowną decyzję Janusz Grobel, prezydent Puław.

I dlatego uczestnicy konferencji mogli poczytać o tym jak spędzić wolny czas w Warszawie, Zakopanem czy Krakowie. Dostali bowiem broszury wydane przez Polską Organizację Turystyczną. A tam słowa o Puławach nie ma.

- Rozumiem że władze miasta mogły nie chcieć dofinansowywać konferencji. Ale żeby nie przekazać choćby ulotek o Puławach? Przecież ci ludzie wrócą do swoich krajów i opowiedzą o tym co zobaczyli - dziwi się Olga Możeńska.

Dzisiaj rzecznik prezydenta odpowiada: - Konferencja nie była skierowana do mieszkańców Puław. Dlatego Urząd Miasta, nie chcąc angażować się w przedsięwzięcie wykraczające poza ustawowe kompetencje gmin, odmówił przyznania środków na jej organizację. Nieudostępnienie materiałów promujących Puławy i okolice, wynikało z niedopatrzenia. Chcę za to przeprosić uczestników i organizatorów konferencji - mówi Michał Gil.
Czytaj więcej o:
Spółdzielnia Ucho
patrycja
mieszkaniec
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Spółdzielnia Ucho
Spółdzielnia Ucho (14 kwietnia 2008 o 17:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja się z Państwem zgadzam, że promocja do bani.
Z innej jednak beczki - ww konferencja, a właściwie jej uczestnicy pokazali się w Puławach, że hoho! Zachowywali się jak dzicz, z więzienia wygłodzeni wrażeń wypuszczeni, a może i gorzej. Takie słuchy po Puławach chodzą, nie żeby ich szkalować ale z nerwów się ludziom wyrywa. Wielu ludziom.
Rozwiń
patrycja
patrycja (4 kwietnia 2008 o 14:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
arogancja urzędasów w ogóle a szczególnie tych z UM jest mi znana, proponuję przyjrzeć się dobrze pracy naszego urzędu ich pracowników i p. prezydenta a wnioski same się nasuną - do wyborów niedaleko / jeśli ktoś za długo siedzi na tzw stołku to wydaje mu się, że ma zaklepane dożywotnio na nim miejsce
Rozwiń
mieszkaniec
mieszkaniec (31 marca 2008 o 11:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To kolejny dowód na to że odpowiedzialność urzędnika to tylko dyrdymały.A tylko ciągle słyszymy i czytamy jacy to oni muszą być odpowiedzialni za swoją pracę.Konia z rzędem temu kto powie jak odpowiada faktycznie urzędnik za popełnione błędy(tylko bez teorii).Tam nie siedzi Jan Kowalski tylko:URZĘDNIK JAN KOWALSKI.Przepraszam "zwykłych"Kowalskich.
Rozwiń
prosty chłop
prosty chłop (30 marca 2008 o 21:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nieodpowiedni ludzie na nieodpowiednich stanowiskach.
To powinno być karalne np. brakiem premii.
Rozwiń
gosc
gosc (30 marca 2008 o 01:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ha, ha, ha
"Urząd Miasta, nie chce angażować się w przedsięwzięcie wykraczające poza ustawowe kompetencje"
znam parę przykładów, gdzie się angażuje tam gdzie nie powinien i to całkiem aktywnie
faktycznie, ten nasz urząd to żenada
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!