poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

Zmiany w puławskich Azotach? Poseł PiS: Nic złego się nie stało

Dodano: 25 marca 2016, 19:40

Zdaniem posła Krzysztofa Szulowskiego zmiany w zarządzie Grupy Azoty nie są niczym złym, a zmiana na stanowisku prezesa (odwołanie Pawła Jarczewskiego) jest nawet pozytywna (fot. Radosław Szczęch)
Zdaniem posła Krzysztofa Szulowskiego zmiany w zarządzie Grupy Azoty nie są niczym złym, a zmiana na stanowisku prezesa (odwołanie Pawła Jarczewskiego) jest nawet pozytywna (fot. Radosław Szczęch)

Odwołanie wszystkich członków zarządu Grupy Azoty, którzy byli związani z Puławami nie wzbudza niepokoju puławskiego posła PiS Krzysztofa Szulowskiego. Chwali wybór nowego prezesa i docenia fakt, że jest człowiekiem z zewnątrz.

W ostatnich wyborach kandydaci na posłów jak np. Krzysztof Szulowski, czy Elżbieta Kruk podkreślali, że pozycję Puław w Grupie Azoty należy wzmacniać. Politycy marzyli nawet o tym, by siedziba spółki znalazła się właśnie w Puławach, przy jednym z największych zakładów chemicznych w kraju. Po wygranych wyborach okazało się, że Puławy nie tylko nie dostaną siedziby głównej, ale będą musiały pożegnać się ze stanowiskami prezesa i wiceprezesa grupy kapitałowej. Mało tego, „puławianie” zniknęli z zarządu Grupy Azoty, w której prym wiodą teraz osoby związane z Tarnowem.

– Taka jest polityka naszego rządu. Uważam, że dotychczas nic złego się nie stało. Jest takie powiedzenie „po owocach ich poznacie”, więc ja obserwuję i zobaczymy, jaki będzie rozwój sytuacji – komentuje te zmiany poseł Krzysztof Szulowski (PiS). – Moim zdaniem to, że nowy prezes Grupy Azoty jest osobą z zewnątrz to dobrze, bo minister widząc te tarcia pomiędzy Puławami, a Tarnowem, być może celowo wstawił taką osobę, która patrząc z dystansem, będzie kierowała się przede wszystkim interesem państwa. Mam jednak nadzieję, że prezes naszych Zakładów Azotowych będzie stąd – dodał poseł.

Krzysztof Szulowski, podobnie jak inni parlamentarzyści z Lubelszczyzny jeszcze kilka miesięcy temu apelowali do szefa resortu skarbu o to, by pozycja Puław w grupie została zachowana. – Ja cały czas mam nadzieję, że tak będzie – twierdzi dzisiaj poseł, który podkreśla, że zarówno on, jak i inni posłowie, nic więcej, poza wywieraniem nacisku, nie mogli zrobić. – Staramy się wywierać presję, ale takie decyzje zależą od ministra skarbu – tłumaczy.

Gość
Gość
Gość
(87) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 marca 2016 o 13:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Właśnie wykończył PIS Bogdanke i teraz gornicy się dziwią dopiero. A durnie glosowali. Właśnie osłabia PKS Puławy a Szulowscy i PIsowscy udają że to plucie w puławom w twarz to deszczyk. Żeby Was za Azoty i Bogdankę wreszcie docenili i gówno żebyści dostali. Oszuści
Rozwiń
Gość
Gość (30 marca 2016 o 16:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przypominam o obietnicach wyborczych posłów (kandydatów) z pisu: pani Kruk: gazerka wyborcza trzeci punkt obietnic brzmi: siedziba Grupy Azoty w Puławach, pan Szu(j)lowski także takie obietnice skadał. A teraz? A teraz kierują się posłowie zasadą: ciemny lud wszystko kupi. 

Rozwiń
Gość
Gość (30 marca 2016 o 16:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak nie masz merytorycznych argumentów to szukasz baranie dziury w całym, taka to wada grupy #mee
Rozwiń
Chełmianin N
Chełmianin N (30 marca 2016 o 15:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

 Lublinszczyzna!
Na pytanie nie odpowiedziałeś i teorię zagmatwaną napisałeś,
a zatem wyślij mądrości do PAN, że Lubelszczyznę odnalazłeś
i żeby potwierdzili, że obecne województwo, to lubelska ziemia,
że w tym przypadku historia Polski nie znajduje tu odniesienia,
ponieważ wschodni gród czyli miasto Lublin, to Lublinszczyzna,
tak jak Kijowszczyzna, a co dalej od Lublina, to Lubelszczyzna.
Morał zaś taki:naukowe zdanie masz, teorię własną także masz
i nic nie stoi na przeszkodzie, że egzamin z historii może zdasz,
ale przed wysłaniem, starannie poczytaj pisma najjaśniejszych,
żebyś się nie zbłaźnił i nie zraził do siebie trochę mądrzejszych.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

RADA JĘZYKA POLSKIEGO
PRZY PREZYDIUM POLSKIEJ AKADEMII NAUK
Warszawa ,dnia 6 lipca 2011 roku RJP-183/W/2011
Szanowny Panie,
Lubelszczyzna to 'ziemia lubelska', a nie 'województwo lubelskie'. Wyraz ten powstał przez dodanie do przymiotnika lubelski przyrostka -yzna,wskazującego na jakiś obszar.
Podobnie zostały utworzone nazwy:
Opolszczyzna ('ziemia opolska'), Słowiańszczyzna ('ziemia słowiańska'),
Wileńszczyzna ('ziemia wileńska'), Suwalszczyzna ('ziemia suwalska'),
Kielecczyzna ('ziemia kielecka') oraz wiele innych.
Łączę wyrazy szacunku
/-/ dr Katarzyna Kłosińska
Sekretarz Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN.
 
KANCELARIA PREZESA RADY MINISTRÓW
pismo z dnia 15 lipca 2011r. Nr. DSWRU-571-513/10-(05)/11/JI cytuję:
" Miarodajne w opisywanej przez Pana sprawie są wyjaśnienia przekazane Panu w piśmie z dnia 31 sierpnia 2005r. przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.Jak słusznie Pan zauważa w mowie potocznej i nie tylko,stosowane są określenia nieadekwatne.Wynika to-jak można sądzić-zarówno przyzwyczajenia jak i również i z niewiedzy stosujących takie określenia." podpisał:Radca Szefa KPRM Jerzy Izdebski.

 Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji Departament Administracji Publicznej.Pismo AP/712-1102/05/Jmo z dnia 31.08.2005.Obecne województwo lubelskie posiada prawne umocowanie w ustawie z dnia 24 lipca 1998r o wprowadzeniu zasadniczego trójstopniowego podziału terytorialnego państwa/Dz.U.Nr 96,poz.603/Przepisy tej ustawy są jednoznaczne i nie umożliwiają stosowania w odniesieniu do tej jednostki zasadniczego podziału terytorialnego państwa nazw zamiennych.Zatem używanie nazwy "Ziemia
Lubelska-Lubelszczyzna/czy innych/ na określenie województwa lubelskiego jest nieuprawnione.Dorota Żebrowska.

WIKIPEDYŚCI.
My wiemy, że to stosowanie tego określenia może nie jest uprawnione, może nieodpowiednie, ale fakty i źródła mówią jak w artykule. Proszę napisać do urzędu marszałkowskiego i urzędu wojewódzkiego a szczególnie mediów by tego nie robiły. Wikipedia przedstawia tylko fakty.JDavid 11:28,18 grudnia
2011(CET)

Rozwiń
Gość
Gość (30 marca 2016 o 12:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to tak dla wszystkich zrównoważonych #mee: Nazwy obszarów regionalnych z przyrostkiem -(szcz)yzna, np. Lubelszczyzna, Suwalszczyzna, Rzeszowszczyzna, Sandomierszczyzna, Sądecczyzna, a także Opolszczyzna, są chronologicznie późniejsze niż tradycyjne nazwy przymiotnikowe typu Lubelskie, Suwalskie, Opolskie. Ich produktywność na wschodzie i południu Polski może być związana z przejęciem wschodniego (ukraińskiego, ewentualnie białoruskiego) modelu nazewniczego. Na Ukrainie typ nazw miejscowych z -szczyzna (szerzący się zwłaszcza w XVI i XVII w.) był bardzo produktywny, w przeciwieństwie do nazw z -izna, a nazwa obszaru geograficznego typu Kijowszczyzna mogła być utworzona od niemal każdej nazwy miejscowej. Obecnie na obszarze Ukrainy i Białorusi występuje w tej funkcji sufiks -(szcz)yna. Jeżeli przyjmiemy taką hipotezę (przejęcie modelu wschodniosłowiańskiego), wówczas możemy mówić o wyparciu przymiotnikowych nazw niektórych regionów, jak Lubelskie, Rzeszowskie, przez nazwy realizujące model wschodni (por. H. Safarewiczowa, Nazwy miejscowe typu Mroczkowizna, Klimontowszczyzna, Wrocław, 1956; B. Kreja, Produktywność przyrostka -izna we współczesnym języku polskim, „Slavia Occidentalis’’ XXVII, s. 111–118). Bogusław Kreja uważał, że sufiks -izna w funkcji tworzenia nazw obszarów regionalnych należy wywieść z funkcji toponomastycznej sufiksu -(szcz)yzna występującej w typie Michałowszczyzna ‘ziemia Michałowskiego’, szczególnie produktywnej na Ukrainie i Białorusi. Według niego w podstawie form typu Lubelszczyzna tkwią przymiotniki na -ski (-cki) (lubelski), a pośrednio nazwy miast będących centrum danego obszaru (Lublin). Warto dodać, iż bazę nazwy regionu może stanowić – obok nazwy przymiotnikowej – nazwisko, por. Zamojszczyzna od Zamojski. Witold Doroszewski (Nazwy regionów z przyrostkiem -izna, „Poradnik Językowy’’ 1976, z. 1, s. 46–47) uznawał nazwy typu Białostocczyzna za gorsze od nazw takich jak Białostockie. Na gruncie polskim nazwy z sufiksem -(szcz)yzna szerzyły się zatem pod wpływem wschodnim (ukraińskim, też białoruskim na północy, nie rosyjskim). Nie można jednak wykluczyć ich rodzimej genezy i utworzenia za pomocą przyrostka -izna od nazw przymiotnikowych na -ski (-cki). Nazwa Opolszczyzna istniała z pewnością w latach 50. XX w. (zob. Safarewiczowa, op. cit.). Forma Lubelszczyzna należy do nazw wcześniejszych niż Opolszczyzna, niemniej jednak dokładne podanie czasu utworzenia omawianych tu nazw regionów nie jest możliwe na podstawie literatury przedmiotu. źródło:sjp.pwn.pl/slowniki/Lubelszczyzna.html
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (87)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!