sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Puławy

Związkowcy chcą walczyć o PKS Puławy i oskarżają byłego prezesa


Dworzec PKS Puławy (fot. Paweł Buczkowski / archiwum)
Dworzec PKS Puławy (fot. Paweł Buczkowski / archiwum)

PKS Puławy został przeznaczony do likwidacji. Z decyzją ministerstwa nie zgadzają się pracownicy, którzy wierzą, że nie wszystko jest jeszcze stracone. a tragiczną sytuację finansową spółki obwiniają byłego prezesa. Nowego jeszcze nie poznali.

Nowy prezes PKS Puławy Paweł Bińczyk swoją funkcję pełni od dwóch tygodni. – Być może wynika to z natłoku obowiązków, ale nie znalazł jeszcze dla nas czasu. Cały czas czekamy na spotkanie z nim. Nie wiemy, czy otrzymamy zaległe wynagrodzenia – obawia się Henryk Parzyszek, przewodniczący związku zawodowego w puławskim PKS.

Według związkowców zobowiązania wobec pracowników wynoszą już 1,5 mln złotych. Rekordziści na wynagrodzenia czekają już pół roku.

– Na likwidacji PKS-u ucierpią pasażerowie powiatu puławskiego. Ceny biletów na pewno pójdą w górę. Tak stało się po upadku PKS-u w Białej Podlaskiej – dodaje Parzyszek.

Pracownicy nie godzą się na likwidację ich miejsca pracy. – Będziemy szukali innego wyjścia i ludzi we władzach, którzy nas zrozumieją. Ja będę rozmawiał na ten temat z posłami i radnymi. Nie może być tak, że taka firma zostanie zostawiona sama sobie, przecież my wozimy ludzi, a nie piach. Wykonujemy zadanie publiczne, a starostwo zupełnie się nami nie interesuje. Czy ci radni zostali wybrani tylko po to, żeby pić kawę? – dodaje przewodniczący.

Załoga PKS jest przekonana, że ostatnie lata działalności przewoźnika można było wykorzystać lepiej, a winę za coraz gorsze wyniki finansowe związkowcy przypisują poprzedniemu prezesowi, Andrzejowi Gorajowi. – On nam nie pomagał, a wszystko zniweczył. Zgodziliśmy się na restrykcyjne obniżenie płac, a on sprzedawał to, co przynosiło zysk. Najbardziej mi żal bazy PKS-u, z placem, kanałem technologicznym i Okręgową Stacją Kontroli Pojazdów. Pieniędzy po tej sprzedaży już nie ma, a to przynosiło 100 tysięcy złotych miesięcznie. Tak się nie robi – uważa Parzyszek.

Obecnie w przeznaczonej do likwidacji firmie pracuje jeszcze około 140 osób. Część z nich przechodzi na wcześniejsze emerytury, część znalazła już inne zajęcia. Wielu może jednak zasilić szeregi bezrobotnych. – I kogo z nas zrobią, fryzjerów? – pyta retorycznie szef związkowców, który podobnie jak inni pracownicy nie kryje nadziei związanej z nowym rządem. – Może coś zmienią, ja mam taką nadzieję – kończy.

O komentarz w sprawie przyszłości PKS Puławy chcieliśmy poprosić jego nowego prezesa, ale ten jak dotąd jest nieuchwytny. Mimo wielu telefonów nie udało nam się z nim skontaktować.

Gość
Gość
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 listopada 2015 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No nie dziwcie się że pracownicy jeszcze chcą ratować trupa, skąd będzie napęd za free?taki wierszyk skądś się musiał wziąć ze wszędzie dobrze "a najlepiej w pksie"nie?
Rozwiń
Gość
Gość (1 listopada 2015 o 00:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Parzyszek to chrzani trzy po trzy. Mówi, że ucierpią pasażerowie i przewożą ludzi. Miałem wielokrotnie (nie)przyjemność korzystać z usług PKS Puławy. Często kierowcy palili papierosy w czasie jazdy. Za nic mają podróżnych. Zero kultury i poszanowania klienta przez kierowców, którym teraz tak źle i narzekają. Jeden z kierowców, w busie PKS-u na trasie Lublin - Puławy (było to dnia 06.07.2012 r.) to nawet pokazał mi środkowy palec, tak się odgrażał, bo śmiałem mu zwrócić uwagę dlaczego pali papierosy w czasie jazdy. Od tamtej pory nie jeżdżę PKS-em Puławy. Dziękuję za taką ofertę. Zapłaciłem za bilet i co dostałem w zamian. Wysiadłem cały roztrzęsiony i zdenerwowany. Nigdy więcej!
Rozwiń
Gość
Gość (31 października 2015 o 08:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeden kurs pośpieszny z łodzi w sobotę do Lublina ? I w się dziwicie ,że wam PKS upada
Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2015 o 18:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pisuary nie pozwolą przecież na likwidację....zapewniali
Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2015 o 18:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wybraliście PiS? Przecież PiS wam pomoże.... oni mają magiczny worek z górą pieniędzy. Już czekam na 500 na każde dziecko (koszt roczny ok 22 mld zł).... to i na PKS starczy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!