poniedziałek, 23 października 2017 r.

Puławy

Zwolniona może już wrócić do pracy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 stycznia 2009, 19:42
Autor: Aldona Iwon

Chciała sprawdzić, czy w puławskim Domu Dziecka dochodzi do przemocy. Została dyscyplinarnie wyrzucona z podległego staroście Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Puławach. Dziś sąd przywrócił ją do pracy.

Dorota Daniłoś-Sobczak straciła pracę na początku października ub. roku. "Usiłowała skontaktować małoletnią wychowankę puławskiego domu dziecka z dziennikarzem w sprawie stosowania przemocy wobec wychowanków przez dyrektora placówki” - napisano w uzasadnieniu.

Kobieta odwołała się od tej decyzji i dziś wygrała proces w sądzie pracy. Może wrócić na swoje stanowisko, otrzyma też pobory za trzy miesiące, kiedy nie pracowała.

- Cieszę się z wyroku sądu, chociaż od początku byłam pewna takiego rozstrzygnięcia. Uzasadnienie mojego zwolnienia było absurdalne - komentuje Dorota Daniłoś-Sobczak.

Przypomnijmy. Wszystko zaczęło się od anonimowej ankiety, w której kilkoro dzieci przyznało, że w puławskim domu dziecka zdarzają się przypadki stosowania przemocy przez wychowawców. Napisaliśmy o tym w Dzienniku Wschodnim.

Po ukazaniu się artykułu pani Dorota zadzwoniła do swojej byłej podopiecznej, która wraz ze swoim małym dzieckiem przebywała wtedy w domu dziecka. Zapytała, co się tam dzieje i czy nie chciałaby z nią o tym porozmawiać.

Informacja o spotkaniu dotarła do Starostwa Powiatowego. W efekcie D. Daniłoś-Sobczak została dyscyplinarnie zwolniona z pracy.

Wczorajszy wyrok sądu jest nieprawomocny. - Decyzję o dalszych krokach podejmiemy po zapoznaniu się z uzasadnieniem wyroku - przekazał nam rzecznik starosty puławskiego.

Tymczasem puławska prokuratura wciąż prowadzi śledztwo w sprawie ewentualnej przemocy w domu dziecka.

- Przesłuchujemy obecnych wychowanków, a policja osoby, które kiedyś tam mieszkały - informuje Dariusz Lenard, prokurator rejonowy w Puławach.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!