poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Radzyń Podlaski

Łoś wbiegł pod koła. Samochód zderzył się z nim, a potem wpadł na drzewo

Dodano: 13 września 2017, 10:22

44-latek trafił do szpitala po tym jak pod koła jego auta wbiegł łoś. Potem samochód uderzył w drzewo.

Do zdarzenia doszło we wtorek około godziny 19:40 w miejscowości Bezwola na drodze K-63.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 44-latek kierujący fordem zderzył się z łosiem po czym zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w drzewo.

Z relacji kierującego wynikało, że zwierzę wtargnęło na jezdnię wprost przed jadące auto. Kierujący fordem z obrażeniami ciała trafił do szpitala.

Czytaj więcej o: policja wypadek łoś
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 września 2017 o 05:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
2To nie w
Rozwiń
Gość
Gość (13 września 2017 o 16:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Mam pytanie do fachowców powyżej - z jaką prędkością powinni poruszać się kierowcy po drodze biegnącej przez las, żeby móc uniknąć zderzenia ze zwierzęciem, które wyskakuje wprost pod koła?" Zdaje się, że nie jest to zdefiniowane, ale myślę, że ok. 70 km/h jest w miarę rozsądne i daje możliwość manewru, lub wyhamowania, gdy pojawi się np.łoś.
Rozwiń
Gość
Gość (13 września 2017 o 14:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powiadasz wprost pod koła. Czasem to nawet nieoświetlony traktor wybiega na drogę.
Rozwiń
Gość
Gość (13 września 2017 o 14:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z jaką prędkością? Zależy od widoczności. Jak pobocze szerokie i wykoszone to bym jechał z 70-100km/h. Ale gdyby nie było szerokości to na pewno wolniej.
Rozwiń
Gość
Gość (13 września 2017 o 14:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na pewno nie więcej niż 90km/h. Ale to i tak może być za szybko. Skąd wiesz, że to było wprost pod koła? Może gdyby kierowca nie gapił się w telefon, lecz skupił na drodze, nie doszłoby do wypadku.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!