sobota, 21 października 2017 r.

Radzyń Podlaski

Martwy noworodek na wysypisku śmieci. Sąd łaskawy dla matki

Dodano: 11 lipca 2016, 11:56

Matka noworodka, którego ciało odnaleziono w ubiegłym roku na wysypisku śmieci pozostanie na wolności. Tak zdecydował sąd, rozpatrujący wniosek o aresztowanie 31-latki. Uznał, iż nie ma pewności, że to ona odpowiada za śmierć dziecka.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Na decyzji sądu zaważyła opinia biegłych z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, którzy badali zwłoki chłopca.

– Z opinii nie wynika, że dziecko urodziło się żywe – mówi sędzia Dariusz Abramowicz, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.

Ciało chłopca odnaleziono w listopadzie ubiegłego roku, w sortowni odpadów w miejscowości Adamki niedaleko Radzynia Podlaskiego. Zwłoki wraz z łożyskiem i pępowiną leżały na taśmociągu. Zauważyli je pracownicy zakładu.

Policjanci miesiącami szukali matki dziecka. Sprawdzali szpitale, przychodnie, przepytywali mieszkańców. W miniony wtorek mundurowi namierzyli i zatrzymali podejrzaną. Okazało się, że to 31-latka z Łukowa. Kobieta została zatrzymana, a prokurator postawił jej zarzut zabójstwa.
– Kobieta nie przyznała się do zarzutu – mówi Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Składała wyjaśnienia, ale nie możemy zdradzić ich treści.

Śledczy zwrócili się do Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie kobiety. Sąd tego wniosku nie uwzględnił.

– Przesłanką do aresztowania jest duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa. W tym przypadku ta przesłanka nie zaistniała – wyjaśnia sędzia Abramowicz. – Opinia biegłych lekarzy nie dowodzi bowiem, że dziecko urodziło się żywe. To oznaczałoby, że nie mogło dojść do zabójstwa.

Sprawa nie jest jednoznaczna. Z jednej strony biegli napisali, że u dziecka było „brak cech życia pozałonowego” oraz, że „dziecko nie oddychało po urodzeniu”. Z drugiej strony jednak wskazali, że chłopiec był „donoszony” i zdolny do samodzielnego życia. Konkretna przyczyna zgonu nie została ustalona.

– Opinia nie jest kategoryczna. Mamy też inne ustalenia wskazujące na to, że należało postawić zarzut zabójstwa – mówi prokurator Kępka. Śledczy nie zdradzają jednak o jakie ustalenia chodzi. Nie wyjaśniają, czy kobieta mogła doprowadzić do śmierci chłopca przed porodem.

Czy prokuratura złoży zażalenie w sprawie aresztu dla 31-latki? Decyzji w tej sprawie należy się spodziewać w tym tygodniu.

WIDEO

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 lipca 2016 o 18:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie kamienujcie jej! Nie znacie szczegółów historii tej biednej i nieszczęśliwej kobiety!
Rozwiń
Gość
Gość (11 lipca 2016 o 15:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zabiła czy nie ale wyrzucić dziecko na śmietnik?Za samo to bym ją skazała.Baba nie ma uczuć za grosz.W oknie życia można zostawić ale trzeba się zrzec praw do dziecka.Odwiedził by ją ktoś raz lub dwa i na pewno za to kary by nie było.
Rozwiń
Gość
Gość (11 lipca 2016 o 15:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nadal głosujcie na patologię żądającą całkowitego zakazu aborcji
Rozwiń
Gość
Gość (11 lipca 2016 o 14:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Piszecie o oknie życia a nie zdajecie sobie sprawy ,że nie można ot tak oddać dziecka . Kobieta zostawiłaby dziecko na progu szpitala ,kościoła itp. to i tak groziłoby jej kilka lat więzienia za porzucenie dziecka ! jak zostawi w oknie życia również policja musi ją odszukać ! takie mamy prawo i co najbardziej bulwersujące żadnej kary nie ma dla mężczyzna za porzucenie dzieci !! tylko kobiety płacą
Rozwiń
Gość
Gość (11 lipca 2016 o 14:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kobieta naraziła własne życie rodząc bez opieki medycznej , więc pewnie i martwe dziecko było . Musiało jej nie zależeć na życiu skoro tak ryzykowała i postąpiła . Nie osądzajcie bo nie wiadomo jaką tragedię przeżyła , dodatkowo dlaczego ojciec nie został również zatrzymany ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!