wtorek, 17 października 2017 r.

Radzyń Podlaski

Spór o mieszkanie komunalne. Lokatorka zawiadamia prokuraturę

Dodano: 21 września 2017, 07:44
Autor: Ewelina Burda

– Zalane ściany, dziurawe podłogi. Te warunki zagrażały zdrowiu mojego niepełnosprawnego syna – opowiadała nam pani Maria, która na komunalnym osiedlu Koszary mieszkała od urodzenia <br />
– Zalane ściany, dziurawe podłogi. Te warunki zagrażały zdrowiu mojego niepełnosprawnego syna – opowiadała nam pani Maria, która na komunalnym osiedlu Koszary mieszkała od urodzenia
(fot. Archiwum)

Spór Marii Kosidło z Urzędem Miasta w Radzyniu Podlaskim o mieszkanie komunalne nadal trwa. Niedawno lokatorka zawiadomiła prokuraturę.

O sprawie pisaliśmy już w grudniu ub. roku. Wówczas Maria Kosidło ze względu na złe warunki wyprowadziła się z mieszkania komunalnego do bloku.

– Grzyb na ścianach, robaki, a nawet szczury. Moje dziecko było pogryzione. Zalane ściany, dziurawe podłogi. Te warunki zagrażały zdrowiu mojego niepełnosprawnego syna – relacjonowała wówczas pani Maria, która na komunalnym osiedlu Koszary mieszkała od urodzenia.

Jest samotną matką, sama przeszła udar. Jak mówi, od kilku lat w pismach adresowanych do władz miasta i Zakładu Gospodarki Lokalowej prosi o poprawę warunków mieszkaniowych.

– Nie odpowiedzieli mi na żadne pismo – żali się kobieta, przyznając jednocześnie, że nie płaci już czynszu za mieszkanie komunalne na Koszarach, bo jej nie stać.

– Wyprowadziłam się i wynajęłam małe mieszkanie w bloku, bo myślałam, że w tym czasie coś wyremontują. Wcześniej z własnych środków wyremontowałam łazienkę, wymieniłam okna – opowiada kobieta, która liczyła na to, że ZGL odliczy poniesione przez nią koszty w ramach czynszu.

Tymczasem spółka naliczyła kobiecie kilkanaście tysięcy złotych zadłużenia. – Ale cofnęli nakaz zapłaty, bo napisałam, jakie ja mam roszczenia względem nich – podkreśla Kosidło.

Radzyński Zakład Gospodarki Lokalowej rozwiązał z nią umowę najmu i nakazał opróżnienie mieszkania. – W czerwcu pracownicy ZGL wtargnęli do mieszkania komunalnego. A ja tam mam swoje rzeczy, ubrania, meble, dokumenty. Jak się okazało, wymienili zamki – dodaje kobieta, która zawiadomiła prokuraturę, a ta wszczęła śledztwo.

– Sprawa jest jeszcze w toku, gromadzimy dokumenty – usłyszeliśmy w radzyńskiej prokuraturze.

– Kilka dni temu drzwi do mieszkania zabito mi płytą. A przecież nie dostałam z sądu nakazu eksmisji. Nie poinformowano mnie, aby zabrać stamtąd swoje prywatne rzeczy – skarży się Kosidło.

Tymczasem burmistrz miasta tłumaczy, że nie może pozwolić „by 64-metrowe mieszkanie stanowiło dla kogoś rezerwę, stało puste, służyło jedynie za magazyn mebli, podczas gdy inni latami czekają na lokal komunalny”.

– Postanowiłem przeprowadzić remont i podzielić to jedno duże mieszkanie na dwa mniejsze. Dyrektor ZGL zmagazynował meble pani Kosidło w bezpiecznym miejscu, gdzie będą uchronione od zniszczenia – podkreśla burmistrz Jerzy Rębek. – Zdaję sobie sprawę, że rodzina pani Kosidło będzie wymagała pomocy i będziemy jej udzielali, być może także w formie jednego z wyremontowanych lokali powstałych z wcześniej zamieszkiwanego przez panią Kosidło 64-metrowego mieszkania. Jednak potrzebna jest tu roztropność, bo musimy wziąć pod uwagę potrzeby innych wymagających pomocy mieszkańców miasta – tłumaczy Rębek.

Z kolei Maria Kosidło swoją sprawę wraz z dokumentami zamierza przekazać prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, ministrowi sprawiedliwości i rzecznikowi praw obywatelskich.

Przypomnijmy, że miasto zamierza zaadaptować biurowiec przy ul. Budowlanych na ok. 30 nowych mieszkań socjalnych.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Matka
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 września 2017 o 00:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przy rozwiązaniu najmu powinien nastąpić okres wypowiedzenia i pismo o wzywające do opuszczenia lokalu następnie wytoczenie powództwa przez urząd o eksmisje z lokalu ,po wyroku sądowym na korzyść urzędu eksmisje można przeprowadzić wszelkie inne działanie są niezgodne z prawem i powinny być zakwalifikowane jako nie zgodne z prawem i ta pani powinna jak najszybciej wytoczyć powództwo o ustalenie stosunku istnienia najmu lokalu oraz bezprawne wtargniecie bez wyroku sadowego wraz z zadość uczynieniem i myślę ze prokuratura podejmie działania z kodeksu karnego o włamanie szanowni państwo nie można działać samowolnie i nie chodzi już o to czy ona się tam rozsiada jak piszecie czy nie ale jeżeli urząd działa bez prawnie i wy dajecie przyzwolenie to pewnego dnia i do was wtargną i wtedy ktoś napisze ze tą patologie trzeba wygonić z tego miasta i pojedziecie zagranice dalej się dorabiać
Rozwiń
Gość
Gość (21 września 2017 o 10:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O co to halo!!!?? Jest wolny rynek a nie socjalizm. Jak warunki były nieproporcjonalne do opłat to się mówi do widzenia i przeprowadza do innego mieszkania kupionego lub wynajętego. Ta pani może mieć co najwyżej pretensje do pomocy społecznej a nie do UM w Radzyniu
Rozwiń
Matka
Matka (21 września 2017 o 09:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Potwierdzam!!!! Splacam kredyt za mieszkanie i musiałam robić remont do którego nikt mi się nie dokladal. I też mam niepełnosprawnego syna. Dość sponsoringu patologii!!!!
Rozwiń
Gość
Gość (21 września 2017 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie "wtargnęli" tylko weszli do lokalu który jest własnością ZGL. I pytanie czy za to wynajęte mieszkanie ta pani płaci?
Rozwiń
Gość
Gość (21 września 2017 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
minister ma takie sprawy w ***.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!