poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Radzyń Podlaski

Wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Nie żyje 22-letni kierowca i 20-letni pasażer


(fot. Policja)

Tragiczny wypadek w miejscowości Stanisławów (pow. radzyński). Zginęły dwie osoby.

Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem.

Kierowca opla astry na prostej drodze stracił panowanie nad pojazdem. Samochód zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Na miejscu zdarzenia zginął 20-letni pasażer auta.

22-letni kierowca, w stanie ciężkim, został przewieziony do szpitala. - Dzisiaj rano otrzymaliśmy informację, że niestety nie udało się go uratować - informuje Renata Laszczka-Rusek z lubelskiej policji.

Bilans minionej doby: 2 nietrzeźwych, 71 kolizji drogowych, 8 wypadków, w których rannych zostało 12 osób, a jedna zginęła.

Czytaj więcej o: policja wypadek Stanisławów
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 października 2017 o 15:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Sądzę że kierowca nie piracił ale gumy w jakie był obuty samochód, mokra nawierzchnia i liście na asfalcie spowodowały poślizg i niefortunne zderzenie z drzewem" - to w jaki sposób inne pojazdy dały radę bezpiecznie przejechać?
Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2017 o 14:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W wieku 18 lat zrobiłem prawko. 3 lata później zacząłem pracę jako kierowca ciężarówki. Do dziś mam 11lat doświadczenia i setki tysięcy kilometrów na koncie. I żadnej stłuczki spowodowanej z mojej winy. Czemu wrzucasz wszystkich do jednego worka.
Rozwiń
Gość
Gość (30 października 2017 o 06:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nigdy nie czaiłem po jaka kur...... są te drzewa przy drogach? Chyba po to by kogoś zabić. Nie można tego ponasadzać 30 m od drogi?
Rozwiń
Gość
Gość (29 października 2017 o 22:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie widzę dokładnie ale po zniszczeniach sądzę że kierowca jechał nie więcej jak 70 km/h. "Przypomnę że człowiek ma szansę przeżyć zderzenie przy prędkości 64 km/h. Sądzę że kierowca nie piracił ale gumy w jakie był obuty samochód, mokra nawierzchnia i liście na asfalcie spowodowały poślizg i niefortunne zderzenie z drzewem.
Rozwiń
Gość
Gość (29 października 2017 o 19:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ci co dają prawo jazdy małolatom są odpowiedzialni za ich katastrofy i wypadki ,czyli tragedie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!