wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Rolnictwo

13,5 mld euro na rozwój polskiej wsi

Dodano: 13 stycznia 2014, 15:40

13,5 mld euro będzie na realizację Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020, z tego 8,6 mld euro z UE, a 4,9 mld euro wyniesie krajowe dofinansowanie - poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej minister rolnictwa Stanisław Kalemba.

Z tej puli środków będą finansowane m.in. inwestycje w gospodarstwach rolnych. Na ten cel resort rolnictwa chce przeznaczyć 2,8 mld euro - o 300 mln euro więcej niż w ostatniej perspektywie finansowej. - Będzie też wsparcie dla młodych rolników, pomoc dla małych gospodarstw rolnych, pomoc w tworzeniu grup producenckich oraz na inwestycje w przetwórstwie - wyliczał szef resortu rolnictwa. Dodatkowo na rozwój wsi trafią pieniądze z Funduszu Spójności poprzez programy regionalne i krajowe. Rząd zdecydował w ubiegłym tygodniu, że będzie to 5,2 mld euro. Z tego 1,2 mld euro przeznaczone będzie na infrastrukturę wodno-kanalizacyjną, 0,5 mld - na gospodarkę wodną, 1,5 mld euro - na rozwój przedsiębiorczości, 2 mln euro - rewitalizację społeczną i infrastrukturę wsi. Kalemba podkreślił, że w sumie na rolnictwo i rozwój wsi do 2020 roku może być wydane 43,4 mld euro wobec 39,2 mld euro w latach 2007-2013. Minister ocenił, że tak duże pieniądze na polską wieś i rolnictwo - to sukces negocjacyjny. Ich wykorzystanie będzie wielkim wyzwaniem, bo - jak mówił - jest przekonany, że takich środków w następnej perspektywie na Wspólną Politykę Rolną już nie będzie. Na dopłaty bezpośrednie zaplanowano 23,7 mld euro. Jest to kwota po przesunięciu 25 proc. środków z tzw. II filara (2,3 mld euro), czyli PROW. Pozwoli to na podwyższenie dopłat do poziomu średnio 240 euro na hektar. - Rolnicy będą dostawali z tego tytułu więcej niż obecnie, ale nie zostanie jeszcze osiągnięta średnia unijnych dopłat bezpośrednich - przyznał. Kalemba wyjaśnił, że w 2014 r., który jest rokiem przejściowym, dopłaty bezpośrednie wyniosą już 240 euro z hektara. Od 2015 r. nie będzie dopłat uzupełniających. Wiceminister rolnictwa Zofia Szalczyk powiedziała PAP, że w ministerstwie trwają jeszcze prace nad ostatecznymi rozwiązaniem dotyczącymi polityki rolnej. Dopłata średnio wyniesie co prawda 240 euro na hektar, ale nie oznacza to, że każdy rolnik otrzyma taką kwotę. Z całej puli środków wydzielone będzie 15 proc. na specjalne dopłaty powiązane z produkcją. Mogą to być np. dopłaty do krów czy owiec. W resorcie trwają jeszcze konsultacje, jakie kierunki produkcji rolnej mają być preferowane. Szalczyk poinformowała, że państwa członkowskie mają czas do lipca na opracowanie krajowych projektów. Wiceminister zaznaczyła, że resort zamierza przeznaczyć większe wsparcie finansowe na produkcję zwierzęcą, natomiast producenci zbóż będą dostawiali tylko tzw. płatność jednolitą. Oceny eksperckie i głosy ze środowiska rolniczego wskazują, że w większym stopniu należy wspierać produkcję zwierzęcą. Dopłaty bezpośrednie premiowały dotąd m.in. producentów zbóż - dodała.(PAP)
Czytaj więcej o: dopłaty kalmba prow
Gość
Josef
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 stycznia 2014 o 10:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

http://profit.latwy.pl  Press the green button and start making money.

Rozwiń
Josef
Josef (14 stycznia 2014 o 10:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dostrzegam ,że Kalembę już nauczyli jak posługiwać sie liczbami.Jeżeli to mówił w Lublinie to powinien powiedzieć ile przeznaczono na wojewodztwo lubelskie i kto te pieniadze otrzyma? Same liczby nam nic nie mówią.Po roku okaże się ,że to rolnictwo zadłużyło się o dalsze kilkanaście miliardów zł.Pieniądze prawdopodobnie połknie obsługa rolnioctwa i dopłaty,ktore sa na wysokości 50% tego co otrzymują rolnicy starej unii.Wrzuca się do mediów gołe liczby ,ktiore na pozór są bardzo obiecujące,ale w konsekwencji nasze rolnictwo gaśnie,o czym gumo filcowi wstydza się mówić,bo to  ich zasługa.Czas się z nimi rozliczyć,ale nie tylko politycznie ,a KARNIE.Oni wszyscy tak się boją PIS-u,bo może dojść do rozliczeń???Oni wiedzą czym to pachnie!!!Ciągły atak na PIS ,to ze strachu! Moga w 24 godziny odwiedzić areszt i to Ci decyzyjni! Wtedy Piechociński klęknie na kolana,ale przed prokuratorem ,a nie przed Tuskiem!!!!!

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!