środa, 18 października 2017 r.

Rolnictwo

Czy bycie eko się opłaca?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 sierpnia 2012, 21:14

W Lublinie zakupy u certyfikowanych producentów ekologicznych można zrobić w każdy weekend na EkoBaz
W Lublinie zakupy u certyfikowanych producentów ekologicznych można zrobić w każdy weekend na EkoBaz

W naszym regionie jest ponad 2 tys. gospodarstw ekologicznych.

- Od momentu wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej liczba gospodarstw ekologicznych systematycznie rośnie – mówi Jadwiga Tatara z-ca dyr. Departamentu Rolnictwa i Środowiska Urzędu Marszałkowskiego. – Powody są dwa. Pierwszy to szansa na uzyskanie unijnej pomocy finansowej, a drugi to fakt, że nie ma problemu ze zbytem takich towarów. To znakomita alternatywa dla niewielkich gospodarstw z naszego regionu – dodaje.

Jan i Eugenia Budzyńscy postawili na ekologię 10 lat temu. W swoim gospodarstwie w Grądach, gm. Ludwin, uprawiają owoce i warzywa.

– Najgorsze były pierwsze dwa lata. To okres przejściowy, kiedy nie wolno stosować żadnych środków chemicznych, ale nie można się jeszcze posługiwać certyfikatem ekologicznym. Były ogromne problemy z wydajnością i chwastami – opowiada Eugenia Budzyńska. Dziś nie narzeka. – Klienci przyjeżdżają do domu, w tygodniu dowozimy je też do Lublina, a od roku w każdą sobotę jeździmy do Warszawy na BioBazar.

Stolica i inne duże miasta w centralnej i zachodniej Polsce to główny rynek zbytu ekologicznych produktów z naszego regionu.

– Tam są głównie wielkie gospodarstwa produkujące na masową skalę, a ludzie szukają czegoś nowego. – tłumaczy Tomasz Obszański, właściciel firmy "Barwy Zdrowia” z Tarnogrodu. – W Lubelskiem mamy działki, przydomowe ogródki, a rolnictwo jest bardzo rozdrobnione. Tutaj wszystko jest zdrowe, nawet jak nie ma na to papierów.

Obszański prowadzi gospodarstwo ekologiczne od 1992 r., ale powoli myśli o zmianie profilu.

– Jeden z powodów to ogromna machina proceduralna – mówi. I podaje przykład: Jeśli nie ma ekologicznych nasion danego gatunku, to musisz starać się o specjalne pozwolenie, by takie nieekologiczne nasiona posiać na ekoglebie. Plus cała ta papierologia związana z prowadzeniem rejestru upraw.

Urzędnicy bronią się, że restrykcyjne przepisy to wymóg Unii Europejskiej. Rolnicy coraz mniej w to wierzą.

– Ostatnio byłem w gospodarstwie ekologicznym w Szwecji. Tam tak nie jest – mówi Obszański.

Produkty ekologiczne w krajach Unii Europejskiej są droższe średnio o 20-30 proc. W Polsce ta różnica jest jeszcze większa, ale eksperci przewidują, że wraz z rosnącym popytem ceny te będą spadać. Przestawienie tradycyjnej gospodarki na produkcję ekologiczną trwa ok. 2-3 lat.

– Zainteresowani taką produkcją powinni się skontaktować z Lubelskim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Końskowoli. Są tam osoby, które zawsze służą radą – radzi dyrektor Tatara.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Chełmianin N
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Chełmianin N
Chełmianin N (15 sierpnia 2012 o 11:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

spam

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!