niedziela, 22 października 2017 r.

Rolnictwo

Dopłaty do upraw za 2009 i 2010 rok do zwrotu?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 sierpnia 2011, 17:25

Z reguły pomiary gminnych geodetów i Agencji różnią się o kilka czy kilkanaście arów. Do zwrotu kwal
Z reguły pomiary gminnych geodetów i Agencji różnią się o kilka czy kilkanaście arów. Do zwrotu kwal

Ponad 9 tys. rolników z Lubelszczyzny dostało z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji decyzje o unieważnieniu dopłat bezpośrednich za 2009 i 2010 rok. Powód? Rozbieżności pomiędzy powierzchnią upraw zadeklarowanych przez plantatorów, a pomiarem własnym ARiMR.

– Nie zawyżałem powierzchni swoich działek, a tu taka niespodzianka – kręci głową Paweł Wojciechowski ze wsi Zubowice w powiecie zamojskim. Pan Paweł dostał z ARiMR decyzję o unieważnieniu dotacji bezpośrednich za 2009 r.

Wojciechowski ma ponad 40 ha pola. Co roku dostaje ok. 16 tys. zł dopłat. – Nikogo nie chciałem wprowadzać w błąd.Wypełniając dokumenty opierałem się na aktach notarialnych – podkreśla rolnik.

W podobnej sytuacji jest w naszym województwie prawie 9 tys. gospodarzy. Sprawą zainteresował się już zamojski poseł PiS. – Rolnicy nie kryją swojego zaskoczenia, ale też obaw. Boją się, że będą musieli zwrócić część pieniędzy – mówi Sławomir Zawiślak. Poseł poprosił już agencję o wyjaśnienie powodów tych decyzji.

O co chodzi? We wnioskach o dopłaty plantatorzy deklarują powierzchnię zasiewów. Dane spisują z dokumentów, którymi dysponują wydziały geodezji w starostwach powiatowych. Tymczasem – według ARiMR – należy wpisywać faktyczną powierzchnię uprawy bez rowów, dróg, siedlisk, czy miejsc, gdzie rośliny nie powschodziły.

– Rolnik składający wniosek powinien podać powierzchnię konkretnych upraw, a nie działek ewidencyjnych – mówi Marek Skomorowski, zastępca dyrektora Lubelskiego Oddziału Regionalnego ARiMR.

A agencja sprawdza. Kontrola prowadzona jest na dwa sposoby. Inspektorzy sprawdzają powierzchnię upraw przy pomocy GPS, albo analizują zdjęcia lotnicze i satelitarne (ortofotomapy). Tak jak tego wymagają unijne przepisy.

Według wicedyrektora lubelskiej ARiMR, cyfrowe ortofotomapy są najdokładniejsze. Innego zdania są rolnicy. Według nich, nowoczesny sprzęt też się myli, bo na przykład nie uwzględnia miejsc zacienionych.

Nie wiadomo jeszcze, ilu rolników z Lubelskiego będzie musiało zwrócić pieniądze. – W przypadku, gdy nienależnie pobrana kwota jest mniejsza niż równowartość 100 euro, rolnik nie jest zobowiązany do jej zwrotu – tłumaczy Skomorowski.

Z reguły pomiary gminnych geodetów i Agencji różnią się o kilka czy kilkanaście arów. Do zwrotu kwalifikują się te dotacje, gdzie różnica wynosi więcej niż pół hektara. Dlatego, prawdopodobnie pieniądze będą musieli zwrócić tylko nieliczni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
chłop potęgą jest i basta
1958
maty
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

chłop potęgą jest i basta
chłop potęgą jest i basta (29 sierpnia 2011 o 01:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='1958' timestamp='1314568537' post='521057']
Mylisz się. Mnie nikt nic nie daje. Wszystko co potrzebuję do pracy sam sobie, za własne pieniądze muszę kupić.
[/quote]
A nie trza było się óczyć ?
Chłop robotny i baba pyskata zawojują pół świata
Nie kąsa się ręki, która karmi, a może Unia jeszcze ze dwa lata wytrzyma ?
Rozwiń
1958
1958 (28 sierpnia 2011 o 23:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='maty' timestamp='1314551698' post='520871']
Do @1958 Tak tylko że normalny pracownik idzie do roboty i ma na czym pracować a rolnik musi sobie wszystko sam kupić
[/quote]
Mylisz się. Mnie nikt nic nie daje. Wszystko co potrzebuję do pracy sam sobie, za własne pieniądze muszę kupić.
Rozwiń
maty
maty (28 sierpnia 2011 o 19:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do @1958 Tak tylko że normalny pracownik idzie do roboty i ma na czym pracować a rolnik musi sobie wszystko sam kupić
Rozwiń
S@uber
S@uber (28 sierpnia 2011 o 00:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No i co z tymi bezpośrednimi dopłatami, Unia nam daje a tu ludzi się robi w bambuko, to kto tą ksę bierze, czy oby nie krzywdzi się tych biednych ludzi takimi posunięciami ?
Rozwiń
1958
1958 (27 sierpnia 2011 o 21:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może i najmniej dostają ale proszę zauważyć, że jako jedyna grupa pracowników w Polsce dostaje pieniądze unijne, rok w rok. I to niejednokrotnie tylko za to, ze ma trochę hektarów.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!