czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Rolnictwo

Hodowla kóz - biznes nie dla każdego

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 lipca 2012, 18:34

Kozie mleko skupuje się tylko w kilku miejscach w Polsce. (Wojciech Nieśpiałowski / Archiwum)
Kozie mleko skupuje się tylko w kilku miejscach w Polsce. (Wojciech Nieśpiałowski / Archiwum)

Amatorów serów i koziego mleka nie brakuje. Ale chętnych do hodowli tych zwierząt już tak.

W Polsce nigdy nie hodowano kóz na dużą skalę. To się nie zmieniło do dziś. Choć smakoszy produktów z koziego mleka nie brakuje, to kozich ferm jest mało. Przynajmniej tych oficjalnie zarejestrowanych.
– W związku mamy tylko dwóch hodowców, łącznie trzymają około 40 kóz – mówi Henryk Szczerbicki, dyrektor Regionalnego Związku Hodowców Owiec i Kóz w Lublinie.

W Dydaktyczno-Badawczej Stacji Doświadczalnej Małych Przeżuwaczy w Bezku hoduje się kozy rasy saaneńskiej i białej uszlachetnionej, a także mieszańce z rasą burską. Druga hodowla mieści w Brzeźnie koło Chełma.

– W tej chwili to szczątkowa hodowla– mówi Szczerbicki. – Kiedyś małe koźlęta rzeźne były sprzedawane do Grecji. Teraz nie ma zbytu na te zwierzęta. Z drugiej strony my też nie mamy czego sprzedawać. Podobnie jest z owcami. W latach 80. w Polsce było ponad 4 mln sztuk. Teraz jest ok. 213 tys. Kiedyś cała Europa zwoziła owce do portu w Trieście we Włoszech. Zwierzęta transportowane były do byłej Jugosławii, Jordanii czy Syrii. Teraz nikt nas o owce nie zapyta. Mamy za małe ilości, by opłacało się je eksportować.

Kozy trzymają rolnicy indywidualni i mieszkańcy wsi. Choć każde zwierzę powinni zarejestrować, to zwykle tego nie robią. Według danych statystycznych, w 2011 r. rolnicy z naszego województwa trzymali 13 tys. kóz (o 4,5 tys. sztuk więcej niż w 2010 r.). Tymczasem w lubelskim ARMiR zarejestrowane jest tylko 2700 kóz.

– Takich hodowli, w których jest 20 czy 30 zwierząt, jest mało – mówi Jan Bojanowski z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Lublinie. – Ludzie hodują raczej pojedyncze sztuki, 1-2 kozy. A większość młodych zwierząt jest w krótkim czasie ubijana na własne potrzeby.

Hodowcy kóz zapewniają, że może się to opłacać. – Są klienci na kozie mleko. Moim zdaniem, by zarobić, wystarczy sprzedać 40 litrów mleka dziennie po 5 zł za litr – przekonuje Robert Maj z Sieprawic koło Lublina.

Maj rozpoczyna hodowlę kóz już po raz drugi. – Tamte zwierzęta sprzedałem. A niedawno kupiłem trzy zakolczykowane kozy rasy saaneńskiej w Berezku. Planuję mieć dziesięć dobrych kóz, czyli takich, które dają dziennie nie jeden litr mleka, a 4 – 6 litrów – tłumaczy.

Jego zdaniem, dużym ułatwieniem dla hodowców byłoby zwiększenie punktów skupu koziego mleka. – Z tego, co się orientuję, kozie mleko skupuje się tylko w Poznaniu i Turku. Kupuje je również firma kosmetyczna Ziaja – mówi hodowca z gminy Jastków.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Incognito
Gość
R
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Incognito
Incognito (30 marca 2016 o 14:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Racja racja, to nie jest coś, czym może się zająć każdy amator. Polecam poczytać trochę o tym [url=http://owcewgorach.pl]tutaj[/url], można się dowiedzieć wielu przydatnych rzeczy.
Rozwiń
Gość
Gość (29 lipca 2015 o 02:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ziaja nie skupuje mleka, bo ich kosmetyi są sztucznie wytwarzane w lab i nie są robione z mleka koziego.
Rozwiń
R
R (7 lutego 2013 o 11:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
polecam mleko kozie te. 504277458 dostawa lublin
Rozwiń
starszy oborowy
starszy oborowy (18 lipca 2012 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hodowla kóz nieopłacalna?Brak zbytu?
Gdyby każdy nowowyświęcany ksiądz zamiast samochodu czy innych dorodziejstw ziemskich otrzymywał by kozę,to może nie było by pedofilii.A ostatnio coraz więcej rozplenia się pedofilów w sutannach.KOza jest dyskretna,da mleka,lubi lody.....
Polecam wszystkim parafianom uszczęśliwianym nowowyświęcanym księdzem
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!