sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Rolnictwo

Jak być eko to w grupie

Dodano: 10 grudnia 2013, 10:49

Po tzw. zdrową żywność częściej chodzimy na targ niż do wyspecjalizowanych sklepów  (Archiwum)
Po tzw. zdrową żywność częściej chodzimy na targ niż do wyspecjalizowanych sklepów (Archiwum)

Pojedynczy przetwórca nie ma dziś na rynku żadnych szans. Nie zadba o reklamę, nie pojedzie na zagraniczne targi. Jako grupa można o wiele więcej – mówi Marian Wójtowicz, właściciel piekarni Bio-Eko

Od 2010 r. trzykrotnie zwiększyliśmy produkcję. Dziś klient jest lepiej wyedukowany, szuka takiego pieczywa – mówi szef ekologicznej piekarni z Tułkowic na Podkarpaciu. Marian Wójtowicz był jednym w pierwszych członków klastra "Dolina Ekologicznej Żywności”. Dziś, po czterech latach działalności, klaster zrzesza 21 firm i instytucji z całej wschodniej Polski.

– Najbardziej cieszy nas to, że partnerzy zaczęli ze sobą współpracować. Powstało wiele zupełnie nowych produktów, jak olej z dodatkiem żeń-szenia, soki warzywne, czy chipsy z topinamburu – wylicza dr Krzysztof Jończyk z IUNG w Puławach.

– Z badań ankietowych wynika, że producenci żywności ekologicznej oczekują od nas głównie działań promocyjnych. I myślę, że to nam się udało. Marka klastra jest rozpoznawalna, udało się dotrzeć do wielu nowych odbiorców – dodaje kierownik projektu.

Nie wszystkie proekologiczne przedsięwzięcia zakończyły się jednak sukcesem. W Lublinie nie chwycił pomysł weekendowego targu, na którym można kupić żywność bezpośrednio od rolników i przetwórców z ekologicznymi certyfikatami.

EkoBazar na przy ul. Bramowej na lubelskim Starym Mieście działał niecały rok. Przedsięwzięcie okazało się nierentowne. Najpierw wykruszyli się klienci, potem sprzedawcy. – Może ten najtrudniejszy początkowy okres był zbyt długi? Może z czasem byłoby lepiej? – zastanawia się dr Jończyk.

– Ekobazar umarł śmiercią naturalną. Z tygodnia na tydzień klientów było coraz mniej. W końcu przestaliśmy przyjeżdżać – mówi Tomasz Obszański, właściciel firmy "Barwy zdrowia”, która produkuje tłoczone na zimno oleje.

Dr Sylwia Żakowska-Biemans z IUNG od dwóch dekad przygląda się rynkowi produktów ekologicznych w Polsce i Europie.

– W takiej Danii, która jest niekwestionowanym liderem, produkty eko stanowią 7 proc. całej sprzedaży żywności. W Polsce nie ma wiarygodnych danych, ale prawdopodobnie nie przekroczyliśmy jeszcze 1 proc. Jednocześnie takie zakupy deklaruje ok. 10 proc. konsumentów, ale zwykle chodzi o 1-2 produkty, np jajka – mówi dr Żakowska-Biemans. – Coraz mniejszą barierą jest dostępność. Problemem są raczej wysokie ceny. Niejednokrotnie o nawet 100 proc. wyższe niz za porównywalne towary nieekologiczne. A trzeba pamiętać, że gro klientów, to osoby o przeciętnych dochodach. Po prostu ich na to nie stać.

– Bardzo dobry rynek to Warszawa, czy nawet Rzeszów. A Lubelskie wciąż jest bardzo czystym terenem, wielu mieszkańców ma rodziny na wsi. Na rynek eko musimy jeszcze poczekać – dodaje Obszański.
Czytaj więcej o:
keither
Tanja
Kinga87
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

keither
keither (8 stycznia 2014 o 23:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zwiekszyla sie - tak. ale narzucanie segregacji smieci tak nagle nie jest fair - ludzie nie rozumieja dlaczego trzeba to robic i sie buntuja

Rozwiń
Tanja
Tanja (8 stycznia 2014 o 19:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ja mam przydomową ekologiczną oczyszczalnię ścieków Ekohouse i na dodatek już po roku zwróciły mi się koszty instalacji. Zamieniłam śmierdzące szambo jest cichą i wygodną w obsłudze aparaturę. Aż mi się wierzyć nie chce, że przez tyle lat co miesiąc płaciłam po kilkaset złotych za wywóz nieczystości...

Rozwiń
Kinga87
Kinga87 (19 grudnia 2013 o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zdecydowanie się zgadzam. Świadomość społeczeństwa jest rzeczywiście coraz większa, przez co i produceni muszą zapewniać produkt eko na najwyższym poziomie. Jest to jednak zdecydowanie dobry kierunek rozwoju

-----

Sklep ekologiczny EkoDlaDomu

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!