sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Rolnictwo

Jak wieś kusi turystów

Dodano: 28 kwietnia 2015, 00:01

W Lubelskiem jest około 500 gospodarstw agroturystycznych, ale tylko dwa mogą posługiwać się znakiem "wypoczynek u rolnika”.

System kategoryzacji Wiejskiej Bazy Noclegowej dzieli obiekty na dwie kategorie: wypoczynek na wsi i wypoczynek u rolnika. W pierwszej grupie są gospodarstwa, które wynajmują kwatery, ale nie uprawiają roli i nie hodują zwierząt. W przypadku drugiej kategorii trzeba spełniać dodatkowe warunki.

– Muszą być zwierzęta, co najmniej trzy gatunki. Ale nie chodzi o psy czy koty tylko np. kozy albo kury – mówi Krystyna Drąg, wiceprezes Polskiej Federacji Turystyki Wiejskiej "Gospodarstwa Gościnne”.

W takiej agroturystyce posiłki podawane gościom muszą być przygotowane na bazie produktów wiejskich. Gospodarz ma prowadzić działalność rolniczą, a kwatery muszą znajdować się też w otoczeniu zabudowań wiejskich.

– Takiego znaku mogą używać tylko i wyłącznie kwatery po wcześniejszej certyfikacji – dodaje wiceprezes Drąg. –W Polsce na ok. 300 skategoryzowanych przez nas kwater, tylko 57 ma znak wypoczynek u rolnika.
W naszym województwie o taki certyfikat postarały się dwa: gospodarstwo "Przy Gościńcu” w miejscowości Grądy w powiecie łęczyńskim i "Gajowianka” w Nowym Gaju w powiecie lubelskim.

– Prowadzimy gospodarstwo rolne nastawione na uprawę owoców i warzyw – mówi Anna Czarnecka, z agroturystyki "Przy gościńcu”. – Mamy już swoich stałych klientów, na przykład już od 15 lat przyjeżdżają do nas na wakacje Niemcy polskiego pochodzenia. Nasi goście zwykle zatrzymują się u nas na 3-4 dni. Jeżdżą nad jeziora, zwiedzają okolicę.

W Lubelskiem działa ok. 500 gospodarstw agroturystycznych. – Przez ostanie kilka lat ta liczba utrzymuje się na stałym poziomie – mówi Beata Górka, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie. – Nie przybywa ich w takim tempie jak wcześniej, kiedy można było dostać do takiej działalności unijne dopłaty.
Agroturystyki kuszą gości takimi atrakcjami jak przejażdżki bryczką, nauka jazdy konno, czy spływy kajakowe. Dbają o wystrój kwater i ich otoczenie.

– Jest piec chlebowy i stare meble robione jeszcze przez mojego dziadka – mówi Lucyna Kałużny, która wynajmuje kwatery w miejscowości Dębina w gminie Zakrzew.

W "Dębinie” goście mają do wyboru dworek i starą wiejską chałupę. – Na pobyt w takiej chacie decydują się przede wszystkim obcokrajowcy. Tę ofertę wybierają też osoby starsze. Młodzi wolą wygodę – dodaje Kałużny.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!