niedziela, 22 października 2017 r.

Rolnictwo

Jak wykarmić głodną planetę. Rolnik spod Parczewa na szczycie w Brukseli

Autor: Ewelina Burda

Młodzi wizjonerzy rolnictwa, a wśród nich Łukasz Czech z woj. lubelskiego, obradują od poniedziałku w Brukseli.

Youth Agriculture Summit 2017 zgromadził ponad 100 młodych ludzi z 49 państw, w tym dwóch przedstawicieli z Polski. Jest wśród nich Łukasz Czech ze wsi Królewski Dwór pod Parczewem.

- W ostatnim dniu kiedy można było aplikować na Summit, zobaczyłem reklamę na portalu Linkedin. Przeczytałem założenia programu i od razu zacząłem wypełniać formularz. Przyszło mi to dosyć łatwo, ponieważ od zawsze interesuję się polityką, ekonomią i nowymi technologiami oraz ich rolą we współczesnym rolnictwie - mówi nam 23-letni Łukasz.

200-hektarowe gospodarstwo

Jest studentem kierunków rolniczych i biznesowych w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego oraz Szkole Głównej Handlowej, a jednocześnie przedsiębiorcą rolnym. - W mojej sekcji konferencji zajmujemy się problemem cyfryzacji oraz mniejszej skłonności do inwestycji i nowych technologii wśród starszych rolników - tłumaczy 23-latek. - Prowadzę z rodziną całkiem duże gospodarstwo rolne, 200-hektarowe. Zajmujemy się głównie uprawą zbóż, rzepaku, roślin strączkowych oraz produkcją świń - wyjaśnia.

Tegoroczny Youth Agriculture Summit przygląda się wyzwaniom stojącym przed ludzkością, w szczególności zapewnieniu odpowiedniej ilości i jakości żywności dla wciąż rosnącej populacji. Według szacunków, w 2050 roku liczba ludności świata wzrośnie do 10 mld. Dlatego hasło tegorocznej edycji konferencji to „Wykarmić głodną planetę”.

Zwieńczeniem pięciodniowego spotkania mają być konkretne postulaty i propozycje rozwiązań. - Jeśli chodzi o samą konferencję, to moje wrażenia są dobre. W szczególności jeśli chodzi o kontakt z zagranicznymi rolnikami, bo okazuje się, że jedyną barierą jest język - przyznaje Łukasz. - Niezależnie czy jest to Paragwaj, Brazylia, Ukraina, Australia czy Japonia, uprawiamy podobne rośliny, stosujemy podobną technologię, mamy podobne systemy  wsparcia -opowiada uczestnik szczytu.

W Polsce nie jest źle

- Poruszane tematy dotyczą również aspektów związanych z ekologią, społeczeństwem czy polityką klimatyczną. AgSummit dotyka szerokiej problematyki, która spotyka się z różnymi rozwiązaniami w zależności od kraju. Okazuje się  na przykład, że w niektórych częściach świata dostęp do traktora jest nadal głównym problemem - zauważa Łukasz Czech.

Jego zdaniem, "w Polsce mamy dobre warunki do rozwoju rolnictwa, głównie ze względu na dosyć duże wsparcie z funduszy unijnych i tanią siłę roboczą".

- Ponad 100 innowacyjnych młodych ludzi ma szukać pomysłów na realizację Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ, ograniczenia głodu, zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego, promowania zrównoważonego rolnictwa– dodaje Marzena Smolińska z Grupy Bayer, współorganizatora szczytu.

Osiągnięcia 

Pomimo młodego wieku, Łukasz Czech ma na koncie sporo osiągnięć: m.in. miejsce na podium w Olimpiadzie Młodych Producentów Rolnych, udział w Forum Ekonomicznym Młodych Liderów w Krynicy, wymiany studenckie m.in. w Chinach. Prowadzi też networkingową grupę dla młodych rolników na Facebooku (16900 uczestników).

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
sie mysli
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (11 października 2017 o 08:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W filmie Interstellar już stawiali na kukurydzę.
Rozwiń
Gość
Gość (10 października 2017 o 20:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Wystarczy nie kraść". Stąd te pieniądze. I ci, co je znaleźli mają taki pomysł, żeby wspierać polskie rodziny. I chwała im za to. A co z forsą, którą zajumali twoi mocodawcy? Te miliardy? Wiesz na czyich kontach? To napisz.
Rozwiń
sie mysli
sie mysli (10 października 2017 o 20:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Cały problem jest w lewactwie. Takim, jak niżej. Bo problem prawdziwy jest z politykami, którzy zmuszają rolników do ograniczania produkcji, nakazują i organizują wyrzucanie żywności do mórz i oceanów, zamiast przekazywać je do regionów doświadczonych klęskami żywiołowymi i głodem. Wystarczy podzielić się z potrzebującymi. Ale lewactwu to się nie podoba, bo wtedy nie mogłoby mącić i obrzydzać ludziom tego, co normalne. Lewactwu nie podoba się nawet to, że biednym ludziom w Polsce żyje się lepiej. Dlaczego? Bo tracą moc nad nimi.
to niech to nielewactwo robi tyle dzieci na ile go stać, a nie najpierw narobi i narodzi a później szuka idiotów do pracy na te jego dzieci
Rozwiń
Gość
Gość (10 października 2017 o 19:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cały problem jest w lewactwie. Takim, jak niżej. Bo problem prawdziwy jest z politykami, którzy zmuszają rolników do ograniczania produkcji, nakazują i organizują wyrzucanie żywności do mórz i oceanów, zamiast przekazywać je do regionów doświadczonych klęskami żywiołowymi i głodem. Wystarczy podzielić się z potrzebującymi. Ale lewactwu to się nie podoba, bo wtedy nie mogłoby mącić i obrzydzać ludziom tego, co normalne. Lewactwu nie podoba się nawet to, że biednym ludziom w Polsce żyje się lepiej. Dlaczego? Bo tracą moc nad nimi.
Rozwiń
Gość
Gość (10 października 2017 o 15:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ni i niechby jeszcze zaznaczył, że w polsce nie opłaci się pracować a jedynie uprawiać seks i rozmnażać się, wtedy mamy 500+ za darmo na każde więcej jak jedno zrobione dziecko
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!