sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Rolnictwo

Lubelskie: Przy zbiorach owoców pracują głównie Ukraińcy

Dodano: 25 lipca 2012, 17:02
Autor: (PAP)

Jedna z podlubelskich plantacji wiśni. - My zatrudniamy głównie sąsiadów i znajomych - zapewniają wł
Jedna z podlubelskich plantacji wiśni. - My zatrudniamy głównie sąsiadów i znajomych - zapewniają wł

Pracodawcy na Lubelszczyźnie zgłosili w pierwszym półroczu tego roku chęć zatrudnienia ponad 14 tys. cudzoziemców, czyli o 1,3 tys. mniej niż w pierwszej połowie ubiegłego roku.

Większość zgłoszeń dotyczy Ukraińców, głównie zatrudnianych przy zbiorach owoców.

Jak poinformowała PAP Małgorzata Sokół, p.o. dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie, w pierwszym półroczu tego roku złożono w woj. lubelskim 14 tys. 432 oświadczeń o zamiarze zatrudnienia cudzoziemców, z czego 14 tys. 47 dotyczyło Ukraińców.

Najwięcej obywateli Ukrainy zatrudniają zwykle właściciele gospodarstw rolnych w powiatach, w których jest dużo upraw ogrodniczych i sadowniczych: W Kraśniku złożono ponad 4,8 tys. oświadczeń o zatrudnianiu cudzoziemców, w Opolu Lubelskim – około 3,4 tys., w Puławach – około 1,8 tys.

"Zdecydowana większość osób deklarowała zatrudnienie cudzoziemców do pracy w gospodarstwach rolnych. Wśród kilku tysięcy oświadczeń znalazły się tylko cztery zgłoszenia zatrudnienia kierowców samochodów ciężarowych i dwa opiekunek osób starszych” - powiedziała PAP Renata Woś z Powiatowego Urzędu Pracy w Opolu Lubelskim.

Pracodawcy, którzy chcą zatrudnić cudzoziemców, w składanym w urzędzie pracy oświadczeniu muszą m.in. podać informację "o braku możliwości zaspokojenia potrzeb kadrowych w oparciu o lokalny rynek pracy". "To formalność. Niewielu Polaków chce pracować na plantacjach owoców czy w sadach. Nie odpowiada im rodzaj pracy ani wynagrodzenia” - powiedział PAP Tomasz Solis, wiceprezes Związku Sadowników RP, który prowadzi gospodarstwo sadownicze koło Kraśnika.

Dodał, że "rynek pracy sezonowej w rolnictwie jest płynny, zależy m.in. od kondycji finansowej gospodarstw, od cen skupu owoców, co z kolei wpływa na wysokość stawek, jakie możemy zaproponować na przykład za zbiór owoców"." Różne jest też zainteresowanie podjęciem u nas pracy przez Ukraińców. Raz przyjeżdża ich więcej, raz mniej. Prawda jest jednak taka, że nasze gospodarstwa nie mogłyby funkcjonować bez pracowników sezonowych zza wschodniej granicy” – powiedział Solis.

Pracownicy sezonowi zarabiają – według Solisa – od 60 do 100 zł dziennie. Najczęściej stosowana stawka za godzinę pracy to 7 zł. "Niektórzy pracują na akord. Stawka za zerwanie np. kilograma wiśni wynosi w tym roku 30-50 gr. Są osoby, które mogą zerwać 250 kg wiśni w ciągu dnia, inne zbiorą tylko 50 kg” - zaznaczył Solis.

Szara strefa w pracy sezonowej jest, zdaniem Solisa, niewielka, bo za nielegalne zatrudnienie pracownika grozi kara do 10 tys. zł. Pracownicy sezonowi są zatrudniani na podstawie umów o dzieło lub umów zlecenia. "Lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie w Polsce statusu pracownika dorywczego, z systemem ryczałtowego odprowadzania składek na ubezpieczenie społeczne i podatków. Rotacja wśród pracowników sezonowych jest bardzo duża i procedury ich zatrudniania powinny być jak najprostsze” - uważa Solis.

Od 2007 r. obowiązują w Polsce uproszczone procedury zatrudniania do prac sezonowych obywateli pięciu państw spoza UE: Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Ukrainy i Rosji. Zniesiono wówczas obowiązek uzyskiwania przez nich zezwolenia na pracę, jeśli czas wykonywania pracy nie przekracza sześciu miesięcy w ciągu roku. Zezwolenia zostały zastąpione przez oświadczenia o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcowi, które pracodawcy składają w urzędach pracy.

W ostatnich latach pracę sezonową podejmowało na Lubelszczyźnie 20-22 tys. cudzoziemców rocznie.
Czytaj więcej o:
~~Lubelak
Oli
olo
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~~Lubelak
~~Lubelak (27 lipca 2012 o 07:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A Polaczines, jeździ do Niemiec, Holandii i Anglii robić to samo, zbierać szparagi, wisnie i truskawki.
Przy okazi świadczyć nieodpłatne usługi sexualne zachodnim rolnikom.
Taka jest właśnie nasza Polska duma.
Ciekawe jak ukraina wejdzie do UE, albo na zachodzie rolnicy wpadną na ten sam pomysł co nasi.
Kto będzie wtedy zrywał owoce może Chińczycy?
Rozwiń
Oli
Oli (27 lipca 2012 o 00:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pewni celebryci powiedzieli by że na kolanach
Rozwiń
olo
olo (26 lipca 2012 o 21:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1343329105' post='657132']
nie było, bo za komuny każdy miał pracę w swoim kraju, a, ze jest teraz, to fakt, bo pieprzona solidarność nas oszukała, gdzie mamy spełnione te 21 postulatów, gdzie mamy tą drugą Japonię.Precz z nimi, oszukali nas.
[/quote]Dlatego sierpem i młotem w tą czerwono-komunistyczno-konfidęcką hołote.
Rozwiń
Gość
Gość (26 lipca 2012 o 20:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie było, bo za komuny każdy miał pracę w swoim kraju, a, ze jest teraz, to fakt, bo pieprzona solidarność nas oszukała, gdzie mamy spełnione te 21 postulatów, gdzie mamy tą drugą Japonię.Precz z nimi, oszukali nas.
Rozwiń
kotuuu
kotuuu (26 lipca 2012 o 20:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak było jest i pewnie będzie. Szkoda, że tylu Polaków po godną zapłatę musi jechać na Zachód. A pewnie będzie coraz gorzej.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!