środa, 13 grudnia 2017 r.

Rolnictwo

Lubelskie: Wielu rolników zrezygnowało z hodowli. Teraz jadą protestować do Warszawy

Dodano: 6 grudnia 2017, 20:01
Autor: Ewelina Burda

Przed siedzibę ministerstwa ma nadciągnąć 3 tys. producentów trzody, głównie z województwa lubelskiego i podlaskiego
Przed siedzibę ministerstwa ma nadciągnąć 3 tys. producentów trzody, głównie z województwa lubelskiego i podlaskiego (fot. EB/archiwum)

W czwartek rolnicy z naszego województwa rozbiją „zielone miasteczko” przed Ministerstwem Rolnictwa. Nie przekonała ich przyjęta właśnie specustawa o ASF. Resort zatwierdził budowę zasieków wzdłuż wschodniej granicy. Zapowiada też płatne urlopy dla myśliwych

Mamy pozwolenie na protest od 7 do 15 grudnia. Ile w rzeczywistości to potrwa, zależy od tego, co zagwarantuje nam minister – mówi Adam Olszewski rolnik ze wsi Zasiadki i związkowiec z OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych.

Pod siedzibę ministerstwa ma nadciągnąć 3 tys. producentów trzody, głównie z województwa lubelskiego i podlaskiego.

– Część rolników nie dostała ani rekompensat, ani odszkodowań za wybite świnie. Praktycznie codziennie wpływają wnioski do gminy o rozłożenie w czasie lub umorzenie zaległości podatkowych. To oznacza, że kilkadziesiąt rodzin jest pozbawionych środków do życia – mówił na ostatnim spotkaniu przed wyjazdem do Warszawy Krzysztof Adamowicz, wójt gminy Międzyrzec Podlaski.

Na terenie powiatu bialskiego wszystkie ogniska ASF zostały wygaszone. Ponad 1300 rolników zrezygnowało z hodowli trzody chlewnej. Jak podaje Radomir Bańko, powiatowy lekarz weterynarii, spośród 42 gospodarstw, w których stwierdzono ogniska wirusa, 37 nie spełniło określonych wymogów więc odszkodowań nie otrzyma.

Tymczasem, we wtorek rząd przyjął projekt specustawy w sprawie ASF, który zakłada m.in. budowę zapory wzdłuż wschodniej granicy, aby uniemożliwić migrację dzików z państw sąsiednich.

– Nie będzie to zwykła siatka, ale ogrodzenie stabilizowane w gruncie. Jego długość ma wynieść 1020 km, a koszt budowy szacowany jest na 130 mln zł – zapowiedział wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski. 

Prace rozpoczną się w 2018 roku. Resort zapowiada też płatne urlopy dla myśliwych. To ma zachęcić ich do odstrzału sanitarnego.

Specustawa reguluje również kwestie polowań w parkach narodowych oraz rezerwatach przyrody.

To nie jest rozwiązanie. Nie tego oczekujemy. To są głównie ułatwienia dla myśliwych, którzy i tak nie wywiązali się z odstrzałów sanitarnych. NIK również negatywnie ocenił walkę z ASF w Polsce – stwierdza Olszewski.

Rolnicy w Warszawie będą domagać się wypłaty odszkodowań, skutecznego odstrzału sanitarnego, przyspieszenia prac nad projektem ustawy o prawie łowieckim, a także zakazu egzekucji komorniczych u rolników.

Według wyliczeń Powiatowego Inspektoratu Weterynarii, w powiecie bialskim należało odstrzelić ponad 2 100 dzików. Tymczasem, do tej pory w ramach odstrzału sanitarnego zabito tylko 254 dziki.

Blokada drogi krajowej. Ubiegłoroczny protest rolników

Czytaj więcej o: rolnictwo
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 dni temu o 12:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To nie rolnicy a obszarnicy i politycy. Najpierw zniszczyli rolnictwo indywidualne zawłaszczając ziemię biednym chłopom, dostali się do władzy, mają setki ha, a teraz płaczą że interes im zmalał. Otóż drodzy PSL-owcy, a raczej zsl-owcy, interes jest najważniejszy w młodości a wy to już STARE DZIADY, czas myśleć krus-ie.
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 12:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a nie będą protestować przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, farmer.pl?
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bzdurą jest sianie propagandy że za rozprzestrzenianie ASF winę ponoszą wyłącznie dziki czy nawet działania lub zaniechania któregokolwiek rządu. Jak zwykle winna jest pazerność i głupota zachłannych cwaniaków. Można opracować najlepsze procedury ochronne, sposoby na walkę z wirusem, metody postępowania. Ale co z tego, jak zawsze znajdzie się osobnik który wykalkuluje se, że można niepewną świnkę gdzieś zachachmęcić, dać na przechowanie szwagrowi w sąsiedniej wsi, albo inny kupi okazyjnie za parę złotych - i już jakiś pieniądz zarobiony, łapki zacieramy, a że choroba posuwa się dalej? A ch... mnie to obchodzi. Gdyby kilku takich cwaniaków przyłapać i puścić z torbami, raz dwa zaraza przestała by przeskakiwać z gminy do gminy.
Rozwiń
Gość
Gość (6 dni temu o 10:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rolnicy to leniuchy, żyją za nasze pieniądze, zawsze protestują i zawsze dostają. Maszyny rolnicze z dopłatą 50%, a resztę w małych ratach też umarzanych przez banki. Jak się nie podoba to sprzedawać co macie i przenoście się do miast. Zobaczycie jak się żyje bez dotacji i bez dodatkowych ochron , ale za to z kasami fiskalnymi z podatkiem od dochodów. Zwykli cwaniacy i tyle. Do roboty a nie strajkować i pikietować.
Rozwiń
se
se (6 dni temu o 10:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby nie Kalinowski to tych mizernych dopłat nie byłoby, bo SLD za wszelką cenę chciało do UE a miłościwie panująca nam partia miała w nosie dopłaty tylko chciała w armię finansować.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!