środa, 18 października 2017 r.

Rolnictwo

Mniej pracy sezonowej. Plantatorzy wolą Ukraińców

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 lipca 2012, 20:17

Krzysztof Tolak, właściciel plantacji wiśni w Płouszowicach Kolonii pod Lublinem, zatrudnia około 30
Krzysztof Tolak, właściciel plantacji wiśni w Płouszowicach Kolonii pod Lublinem, zatrudnia około 30

Plantatorzy wolą zrywać sami albo zatrudniać Ukraińców, niż korzystać z usług pracowników sezonowych. Bo naszym nie zawsze się opłaca.

– Oferta jest już nieaktualna – mówi plantator wiśni, który poszukiwał pracowników za pośrednictwem Internetu.

– Maliny nam wyschły. To, co zostało, zebraliśmy własnymi siłami – dodaje kolejna z osób, do których się wczoraj dodzwoniliśmy.

Pośrednicy potwierdzają. W tym roku rolników szukających pracowników jest mniej. – Burze i gradobicia zniszczyły część plonów – tłumaczy Małgorzata Antas z Centrum Edukacji i Pracy Młodzieży OHP w Lublinie.

– Jedynie pięciu plantatorów zgłosiło nam, że potrzebuje osób do zbioru wiśni. Płacą 50 gr za kilogram. Jeśli już kogoś chcą, to dorosłych. Narzekają na nieodpowiedzialnych młodych pracowników, którzy się deklarują, a potem nie przychodzą. A jak już pracują, to np. obrzucają się owocami i nie słuchają pracodawcy.

U Krzysztofa Tolaka na plantacji wiśni w Płouszowicach Kolonii pracują głównie sąsiedzi i ich dzieci. – Za łubiankę płacę 1,5 zł – mówi.

Rolnicy chętnie zatrudniają obcokrajowców. W samym powiecie kraśnickim od stycznia wpłynęło ponad 4 tys. 700 oświadczeń o zamiarze zatrudnienia obcokrajowca na okres nie dłuższy niż 6 miesięcy. – To dużo – mówi Zbigniew Marcinkowski, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Kraśniku. – Ponad 80 proc. dotyczy prac w rolnictwie.

– Ukraińcy pracują za mniejsze pieniądze niż Polacy – tłumaczy jeden z sadowników. – Poza tym, Polacy nie chcą pracować na plantacjach – dodaje Tomasz Solis, wiceprezes Związku Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej. – Część osób jest bardziej zainteresowana statusem bezrobotnego niż pracą.

Obywatele Ukrainy znajdują zajęcie także w szklarniach, zwykle na umowę o dzieło.

– Wynagrodzenie zależy od rodzaju zajęcia, jakie wykonują i długości dnia pracy. Zarobić można do 2 tys. zł netto miesięcznie – mówi Małgorzata Nurzyńska-Maleszyk, prezes spółki Tradma z Lublina. – W przypadku obywateli Ukrainy, te 400–500 euro to sporo, bo średnia pensja w tym kraju wynosi 160 euro.

Sezon na pracę w szklarniach trwa już od stycznia. – Praktycznie codziennie do pracy dojeżdżają nowe osoby – dodaje Nurzyńska- Maleszyk. – Czasem pracuje 100, czasem 200 osób.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
jorbud
qrka
olek
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jorbud
jorbud (31 października 2012 o 14:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Małgorzata Nurzyńska-Maleszyk - pamietacie firmę: jorbud, rok 2007-2008 ile osób ta kobieta oszukała a teraz wraca znowu pod inna nazwą !! wtedy gazety inacej pisały o tej Pani. ( poszukajcie w archiwum )
Rozwiń
qrka
qrka (19 lipca 2012 o 16:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kiedy za 1kg malin plantator dostaje 1,8 pln to jak ma się podzielić tym "zyskiem" i kto mu przyjdzie do zrywania - musiałby całość oddać
Rozwiń
olek
olek (19 lipca 2012 o 15:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
od dawna obserwuję taką rzecz... wszyscy psioczymy i gadamy że nie ma pracy, że się zarazbia grosze, że wina rządzących... prawda jest inna i odtwórzmy wreszcie oczy. fakt, że przez 20 kilka lat kapitalizmu zlikwidowano prawie wszystkie państwowe zakłady pracy ale to jest specyfika tego ustroju. nasze śmieciowe umowy, niskie płace i bezrobocie to wina właścicieli firm, który taki mają szacunek do rodaków/sąsiadów, że wolą zatrudnić ukraińców. brawo. tylko nie krzyczcie potem pod krzyżem że wina tuska, a co mają rządzący do tego że nowobogackich zzera pazera??
Rozwiń
bil
bil (19 lipca 2012 o 07:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kiedy z rynku wypadną pośrednicy,którzy zarabiają krocie na warzywach i owocach, wtedy będzie się wszystkim opłacało ,a ceny solidnie spadną i popyt będzie większy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!