sobota, 29 sierpnia 2015 r.

Plantatorzy agrestu, czarnej porzeczki i czereśni liczą zysk

Dodano: 26 lipca 2011, 17:20

Mieliśmy nadzieję, że malina lenia w tym roku będzie droższa. Tym bardziej, że część roślin przemarz
Mieliśmy nadzieję, że malina lenia w tym roku będzie droższa. Tym bardziej, że część roślin przemarz

Agrest, czarna porzeczka i czereśnia – to owoce, które w tym roku przyniosły plantatorom największy dochód. Na jednym hektarze plantacji można było zarobić od 20 do 40 tys. zł.

– Ci co mają roku agrest lub czarną porzeczkę to w tym roku królowie rynku – mówi Tomasz Solis, wiceprezes Związku Sadowników Rzeczpospolitej Polskiej. – Owoce porzeczki można było sprzedać w cenie od 5 do 5,20 zł za kg. A przy dobrej uprawie można było zebrać nawet 15-18 ton z hektara.

Według plantatorów w naszym województwie, te liczby są grubo przesadzone. – Z hektara można było zebrać najwyżej 10 ton. My z pół hektara mieliśmy 2,5 tony czarnych porzeczek. Odmiany, które miały dużo owoców w ubiegłym roku, w tym roku obrodziły już gorzej – mówi pani Małgorzata z powiatu kraśnickiego.

– Górne wyniki produkcyjne zdarzają się bardzo rzadko. Bardziej prawdopodobny jest zbiór tych owoców na poziomie 10 ton od hektara – dodaje Janusz Chudzik z Wilkołaza Dolnego, właściciel firmy prowadzącej skup owoców.

Chudzik potwierdza jednak, że zarówno na czarnej porzeczce jak na agreście w tym roku można było sporo zarobić. – Za kilogram agrestu skupy płaciły od 2,50 do 3,40 zł za kg – mówi.

Czyli przy zbiorze na poziomie 8-12 ton z hektara można było zarobić od 20 tys. zł. do nawet 40 tys. zł.

To był dobry sezon dla wczesnych odmian czereśni. – W hurcie kg owoców kosztował od 4,50 do 8 zł – mówi Solis.

Podobnie było w przypadku truskawki. Za odszypułkowane owoce płacono producentom od 4,0 do 5,5 zł/kg, a za truskawkę deserową od 5,0 do 6,5 zł/kg.

Sadownicy cieszą się z tegorocznych zysków, ale jak przewidują, za rok już tyle nie zarobią. – Gwarantuję, że w przyszłym roku cena za czarną porzeczkę będzie dużo niższa – mówi Solis. – Moim zdaniem będzie się kształtować w granicach 0,40-0,50 zł/kg. Nie pokryje to kosztów produkcji, więc za pieniądze zarobione w tym roku rolnicy będą musieli utrzymywać swoje plantacje przez kolejne lata.

W gorszej sytuacji są ci, którzy uprawiają maliny. Straty liczą m.in. plantatorzy z powiatu kraśnickiego, które jest malinowym zagłębiem. Według wstępnych szacunków w regionie Kraśnika zebrano maksymalnie 60-70 proc. tych owoców. Powód? Ulewne deszcze, które nie tylko pogorszyły jakość, ale również uniemożliwiły zbiór.

– Plantacje przestały się już opłacać – stwierdza Zofia Bieniecka z Popkowic, gmina Urzędów, która maliny uprawia od ponad 25 lat. – Środki ochrony roślin są drogie, do tego trzeba zapłacić ludziom, którzy pomagają przy zbiorze. Gdyby cena za kg malin była w granicach 3 zł, to można by mówić o tym, że koszty uprawy nam się zwróciły. A żeby coś zarobić, malina musiałaby kosztować 4,50-5 zł.

Tymczasem cena za kg maliny letniej na skupach wahała się w granicach od 1,60 zł do 2,80 zł/kg. Teraz to 2 zł.
Czytaj więcej o:
18 komentarzy
Skomentuj
avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)
Ostatnie komentarze
Wójt Gminy Chodel (2 sierpnia 2011 o godzinie 08:53)
Szanowny Kolego Tomku Solis i Pani Redaktor artykułu
„Plantatorzy agrestu, czarnej porzeczki i czereśni liczą zyski”

- To pofantazjowaliście sobie podając w artykule ceny owoców z górnych półek, a zbiory tegoroczne chyba z pól doświadczalnych różnych Instytutów, – bo nie z upraw przeciętnego plantatora.
Nie słyszałem, aby którykolwiek producent porzeczki czarnej z terenu Gminy Chodel zebrał plon powyżej 6 ton z ha.
Z powodu najpierw mrozów i przymrozków a potem innych kaprysów aury, plony czarnej porzeczki na terenie Gminy wahały się najczęściej w przedziale 1-4 tony z ha, a jej cena w granicach 4.20 – 3.50 zł/kg.
Podobnie było z cenami maliny, która w większości przypadków kształtowała się na poziomie 3.0 – 1.80 zł/kg,a jej zbiory były mizerne i utrudnione ciągłymi opadami deszczu.

Apeluję!!
Nie psujcie krwi przeciętnemu producentowi owoców operując cenami i zbiorami z „górnych półek” i nie utwierdzajcie mieszkańców miast w fałszywym przekonaniu, że producenci owoców to ludzie żyjący w krainie mlekiem i miodem płynącej.
Prawda jest taka, że większość producentów owoców z terenu Gminy Chodel liczy, czy pozyskane przychody ze sprzedaży plonu pokryją koszty zakupu środków ochrony roślin i zbioru - a więc zyski mogą okazać się iluzoryczne.
W odniesieniu do maliny przeważą prawdopodobnie straty.

Jan Majewski - Wójt Gminy Chodel
zibi (1 sierpnia 2011 o godzinie 11:20)
no i pewnie dobra cena a przeciez to 1 litr ropy za komuny mozna za 1 kg maliny bylo wziasc 5 litry paliwa ale wszyscy strajkowali bo cos podniesiono o 10 procent a dzis zydokomuna czyli po i pis podnosi ile chce A PYTAM SIE GDZIE TERAZ SA ZWIAZKI co do ceny malin powinien sie tym zajac urzad ochrony konkurencji i konsumentow bo przeciez to widac ze to jawna zmowa cenowa
badyl mital wierzbica (29 lipca 2011 o godzinie 08:47)
ten rok jest nie zaciekawy nie ma ceny na maliny a i czeczeny nie chca rwac za dwa zlote z flt tez mnie wylali bo na twb nie moglem sie wyrobic jak tak dalej bedzie z malina to przerzuce sie na gandzie
Darek (28 lipca 2011 o godzinie 13:24)
Gość fantazjuje. Byc może najlepsze plantacje dały taki plon i najlepsze ceny może i oscylowały w tych granicach. Moja - przeciętna plantacja, dała taki dochód: czarna około 1tony z ha, cena 3,8-4,3, agrest 4t/ha 2,0zł/kg, czerwona 7t/ha cena 1,6zł/kg. Jak ktoś sobie policzy to wyjdzie mu czarno (czerwono) na białym, że największy dochód dał agrest i czerwona i tak jest to grubo poniżej fantazji wiceprezesa - kto go mianował na wiceprezesa????
ruskowsianin (28 lipca 2011 o godzinie 01:46)
Moja babcia uczyla mnie takiej madrosci ludowej przekazywanej z pokolenia na pokolenie :

[size="5"]Nie licz z gory zysku, mozesz nie zjesc kesa, choc go masz przy pysku !![/size]
Zobacz wszystkie komentarze (18)
Pozostałe informacje