poniedziałek, 23 października 2017 r.

Rolnictwo

Pasze tanie, bo modyfikowane. Ceny żywności wzrosną?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 stycznia 2012, 19:45

Śruta sojowa to podstawa żywienia na fermach drobiu, trzody i bydła
Śruta sojowa to podstawa żywienia na fermach drobiu, trzody i bydła

Polskie rośliny strączkowe zamiast genetycznie modyfikowanej soi z eksportu. – Jeśli tak będą karmione zwierzęta na polskich fermach, to ceny mięsa, jaj i mleka znacznie wzrosną – alarmują eksperci.

Śruta sojowa to podstawa żywienia na fermach drobiu, trzody i bydła. Co roku Polska importuje (głównie z Argentyny) od 1,8 do 2 mln ton. Rzecz w tym, że to surowiec genetycznie modyfikowany, a w Polsce wkrótce zacznie obowiązywać zakaz stosowania pasz GMO. Zakaz został wprowadzony ustawą o paszach z 2006 r. Miał obowiązywać od połowy 2008 r., ale w międzyczasie ustawę znowelizowano i termin zawieszenia zakazu przedłużono do końca 2012 roku.

Jak zapowiada wiceminister rolnictwa Andrzej Butra, Polska zmierza do zastąpienia śruty GMO roślinami strączkowymi. Według ministra, jest to możliwe przynajmniej w połowie potrzeb.

Tymczasem eksperci z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej biją na alarm. Ich zdaniem, zastąpienie śruty GMO innymi komponentami jest trudne i bardzo nieopłacalne.

– Z punktu widzenia wartości żywieniowej w paszach dla brojlerów oraz prosiąt i warchlaków nie ma możliwości zastąpienia śruty sojowej innymi śrutami (roślin strączkowych, rzepakową i słonecznikową) – czytamy w "Raporcie o sytuacji na światowym rynku pasz wysokobiałkowych ze szczególnym uwzględnieniem produkcji roślin GMO”.

Według ekspertów z instytutu, takimi substytutami mogą być tylko gluten i pasze pochodzenia zwierzęcego (mączka rybna, mleko w proszku lub serwatka suszona). Rzecz w tym, że białko w nich zawarte, jest 2–2,5-krotnie droższe niż w śrucie sojowej. Drugi problem to ich mała dostępność na rynku.

Autorzy raportu, Wiesław Dzwonkowski i Krzysztof Hryszko alarmują, że rezygnacja ze śruty sojowej znacznie podniesie koszty produkcji. Mięso, jaja czy mleko zwierząt karmionych inaczej, będzie droższe. A co za tym idzie, ceny polskiej żywności na światowym rynku nie będą już tak konkurencyjne.

– Przy założeniu, że różnica w cenach między śrutą GMO i non GMO wynosi ponad 20 proc., to koszt paszy zwiększy się o 10-13,5 proc. – wyliczają eksperci.

Jeszcze droższe jest karmienie zwierząt innymi surowcami wysokobiałkowymi. Jeżeli soję zastąpi się np. glutenem kukurydzianym i mączką rybną, to koszty paszy rosną o ponad 20 proc.

Eksperci przewidują, że zakaz stosowania pasz GMO najbardziej uderzy w producentów drobiu. Prognozują bankructwo części ferm produkujących brojlery i jaja. Ich zdaniem, aby do tego nie dopuścić, minimalny import śruty sojowej do Polski powinien być na poziomie ok. 1,5 mln ton.

Naukowcy: Pasze GMO są bezpieczne

Państwowy Instytut Weterynarii w Puławach wspólnie z Instytutem Zootechniki w Krakowie od kilku lat bada pasze zawierające modyfikowaną genetycznie soję i kukurydzę. Naukowcy sprawdzają, jak szybko zwierzęta rosną, czy prawidłowo się rozmnażają, ich odporność na choroby, jakość mięsa, a także możliwość transferu modyfikowanego DNA do organizmu zwierząt, czy flory bakteryjnej. Jak dotąd naukowcy nie doszukali się żadnych negatywnych następstw karmienia zwierząt takimi paszami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
konfysty
k
greg
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

konfysty
konfysty (25 stycznia 2012 o 09:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moim zdaniem autorzy raportu Wiesław Dzwonkowski, Krzysztof Hryszko wraz z Państwowym Instytutem Weterynarii w Puławach oraz Instytut Zootechniki w Krakowie siedzą w kieszeni MONSANTO. Ale to jest tylko Moja opinia. żałuję jedynie że DW staje się tubą korporacji.
Rozwiń
k
k (24 stycznia 2012 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jeszcze trochę i nasz rząd dojdzie do wniosku,że tankować będziemy tylko paliwo pochodzące z polskich odwiertów,bo mamy go w nadmiarze.
Za rok będziemy kupować mięso niemieckie ,duńskie itp.z pasz z dodatkiem GMO bo polskie będzie po prostu niekonkurencyjne.Tak rządzi koalicja po-psl.Ale sawicki tylko się tylko uśmiechnie i powie ,że polski chłop ma produkować taniej.
Rozwiń
greg
greg (24 stycznia 2012 o 19:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panom "bezstronnym" ekspertom polecam film dokumentalny "korporacyjna żywność" wyświetlany ostatnio w HBO.
Szczegónie godne uwagi są fragmenty dot. firmy "Monsanto" (monopolista, producent ziarna GMO wszelkiej maści m.in. soja i kukurydza) oraz skarmiania zwierząt hodowlanych kukurydzą a występowaniem np. H5N1 i zmutowanymi, odpornymi na wszystko szczepami escherichia coli.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!