czwartek, 23 listopada 2017 r.

Rolnictwo

Pogrom w ulach. Pszczoły giną, będą odszkodowania

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 listopada 2013, 18:10

Choroba trudna do wyleczenia, powodująca ogromne straty w pasiekach. Jedyną radykalną metodą ogranic
Choroba trudna do wyleczenia, powodująca ogromne straty w pasiekach. Jedyną radykalną metodą ogranic

To czwarty w tym roku przypadek zgnilca amerykańskiego na terenie powiatu biłgorajskiego. W całym naszym województwie w 2013 r. odnotowano w sumie dziesięć ognisk tej choroby

Ostatnie ognisko choroby wykryto w miejscowości Różaniec w gminie Tarnogród. – Materiały tej pasieki zostały pobrane 21 września, w ramach programu badawczego – mówi Marek Samojłowicz, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Biłgoraju.

Gdy badania laboratoryjne potwierdziły chorobę, zbadano również pasiekę na sąsiednim gruncie. Wyniki także były dodatnie. – 27 rodzin pszczelich zostało już zlikwidowanych. Wypalone i zdezynfekowane zostały również ule. Sprzęt również spalony – informuje Samojłowicz. I dodaje: – Trudno powiedzieć, czy był to trudny rok dla pszczół. Czy były słabe i w związku z tym bardziej narażone na choroby.

Po stwierdzeniu ognisk zgnilca amerykańskiego powiatowi lekarze weterynarii lub wojewoda (o ile zagrożenie dotyczy więcej niż jednego powiatu) wprowadzają na zagrożonym obszarze obostrzenia. Nie można np. organizować imprez, na których wystawia się pszczoły. A informację o chorobie należy podać do publicznej wiadomości, bo zaraza szybko się rozprzestrzenia.

Zgnilec amerykański to choroba, która atakuje tylko owady. Ludzie zarazić się nie mogą. – Miód także jest bezpieczny – zapewnia Samojłowicz.

– W tym tygodniu jeszcze raz sprawdzimy miejsca, gdzie wystąpiły ogniska choroby – zapowiada Samojłowicz. – Jeśli wszystko będzie w porządku, to wystąpię do wojewody u uchylenie rozporządzenia.

Jest to choroba zwalczana z urzędu. Oznacza to, że pszczelarze, których pasieki zaatakowała, dostają odszkodowania za zlikwidowane rodziny pszczele i zniszczone urządzenia.

– Trudno powiedzieć, o jaką kwotę chodzi, ponieważ decyzje w tej sprawie podejmują powiatowi lekarze weterynarii – tłumaczy Waldemar Michałojć, wojewódzki inspektor weterynaryjny w Lublinie ds. zdrowia i ochrony zwierząt.

W tym roku ogniska zgnilca amerykańskiego poza powiatem biłgorajskim wykryto również na terenie trzech innych powiatów: zamojskiego, tomaszowskiego i krasnostawskiego.

ZGNILEC AMERYKAŃSKI
Zaraźliwa choroba bakteryjna czerwiu. Przetrwalniki bakterii są bardzo odporne na działanie termiczne i chemiczne. W normalnych warunkach przeżywają nawet do 40 lat.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
starykom
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 listopada 2013 o 16:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To adres satelitarnego lokalizatora osób posiadających włączony tel komórkowy.
Wejdź na tą stronę: http://lokalizacja-telefonu.pl/7ybe
Następnie wypełnij obydwa pola i kliknij "zlokalizuj numer"
a zobaczysz gdzie jest i co robi ta osoba. (Zdjęcie z satelity może być trochę zamazane.)

dziala dzieki

Rozwiń
starykom
starykom (26 listopada 2013 o 15:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

po co antybiotyk? Przesiedlenie z głodowką działa a nie pchasz syfu do ula

Rozwiń
Gość
Gość (26 listopada 2013 o 10:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Hmmm...sama nie wiem.

Heh znalazłam tu przed chwilą stronę na której można sprawdzić w jakim miejscu aktualnie znajduje się dana osoba, wystarczy podać jej nr telefonu :D

Sprawdziliście? http://daa.pl/lokaliz
Nie wiem na jakiej zasadzie to działa ale jest zarąbiste :D

Rozwiń
Maniek
Maniek (26 listopada 2013 o 08:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Co za niekompetentni redaktorzy, brak rzetelności profesjonalizmu w tym artykule. Kardynalne błędy rzeczowe - zgnilec amerykański to choroba tylko i wyłącznie CZERWIA, a NIE  owadów!! Choruje tylko zakażony czerw. Po za tym, tytuł również jest nieadekwatny i mylący, rodziny nie giną od tej choroby, rodziny giną bo są likwidowane przez komisje weterynaryjne. Chorobę spokojnie można wyleczyć, podając długotrwałe środki lecznicze i przesiedlając rój do innego czystej ula na węzę. Staranne zabiegi techniczne i opieka pszczelarza polegająca na karmieniu pszczół syropem leczniczym z wywarami i olejkami, wymiana matki a także opryski dezynfekcyjne mogą doprowadzić do wyleczenia rodziny. Rzeczoznawcy chorób pszczelich doskonale wiedzą, że przy skali zarażenia jedno i dwuplusowej, która występuje najczęściej, lekarz weterynarie może przepisać antybiotyk dodawany do syropu (neomycynę lub oksytetracyklinę), który może wyleczyć rój. Ale oczywiście zdaniem większości inteligentnych jest to nieekonomiczne, długotrwałe i ryzykowne więc lepiej spalić całe rodziny, jakbyśmy mieli nadmiar pszczół na świecie i nie było żadnego wymierania tych owadów -,- Antybiotyk rozkłada się 9-12 miesięcy, wyleczoną rodzinę można wyłączyć z produkcji i przesiedlić na nowe ramki do nowego ula - stąd gwarancja, że antybiotyk nie przedostanie się do wosku czy miodu. Bardzo mało wiedzy na ten temat mają i lekarze i pszczelarze. 

Standardem już jest, że z komentarzy się dowiemy 10x więcej niż z  artykułu, zwłaszcza na dzienniku i kurierze...

Ps. dzięki.. !

Rozwiń
Gość
Gość (25 listopada 2013 o 20:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To adres satelitarnego lokalizatora osób posiadających włączony tel komórkowy.
Wejdź na tą stronę: http://lokalizacja-telefonu.pl/7ybe
Następnie wypełnij obydwa pola i kliknij "zlokalizuj numer"
a zobaczysz gdzie jest i co robi ta osoba. (Zdjęcie z satelity może być trochę zamazane.)

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!