piątek, 20 października 2017 r.

Rolnictwo

Zboża wymarzły, zasiać nie ma czym. Chleb i olej będą droższe

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 kwietnia 2012, 18:30

Jakub Adamiak, właściciel ok. 50-hektarowego gospodarstwa w Piaskach: Po zimie pszenica wyglądała le
Jakub Adamiak, właściciel ok. 50-hektarowego gospodarstwa w Piaskach: Po zimie pszenica wyglądała le

Rolnicy nie pamiętają, żeby straty po zimie były aż tak duże. W niektórych powiatach niemal w całości przemarzły zboża ozime i rzepak. Co to oznacza? Wyższe ceny chleba i oleju. Nawet o jedną piątą.

– W piątek komisja szacująca straty była w miejscowości Borowa. Właściciel ponad 100-hektarowego gospodarstwa . stracił praktycznie wszystko – relacjonuje Grzegorz Kamela z Urzędu Gminy w Puławach. – Przemarzło mu pszenżyto, pszenica i rzepak.

Wszyskiemu winna jest pogoda. W lutym słupek rtęci spadał nawet 30 kresek poniżej zera, a siarczystym mrozom nie to-warzyszyły opady śniegu. Na początku marca znów chwyciły przymrozki i silny wiatr.

– Najlepiej przezimowały zboża na polach w pobliżu lasów – mówi Michał Cholewa, zastępca burmistrza podlubelskich Piask. – Ale na otwartej przestrzeni straty sięgają 80-90 proc. Czegoś takiego jeszcze nie było. To katastrofa.

– Przemarzło mi ok. 37 ha pszenicy – mówi Jakub Adamiak, właściciel ok. 50-hektarowego gospodarstwa w Piaskach. –Pszenica jeszcze przed zimą była odchwaszczana i opryskana. Wszystko na marne.

Straty w oziminach mogą być ogromne. – Dziś to już jest nie do odrobienia – mówi Robert Jakubiec, prezes Lubelskiej Izby Rolniczej. – Najgorsza sytuacja jest na północy województwa. Nieco lepiej jest na Zamojszczyźnie.

Według szacunków Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli w powiecie puławskim przemarzło 100 proc. jęczmienia ozimego i rzepaku oraz 90 proc. pszenicy i pszenżyta. – Ponad 2 ha rzepaku już zaorałem, ale są też tacy, którzy po 10 ha muszą zlikwidować – mówi Wojciech Kowalczyk, rolnik z Polesia koło Puław. Wczoraj odbierał z urzędu druk do szacowania strat.

Na tym problemy rolników się jednak nie kończą. – W Polsce nie ma już żadnego materiału siewnego – mówi Jakubiec. – Rolnicy sieją więc to, co mają.

Już teraz wiadomo, że zbiory pszenicy będą sporo mniejsze. – Nie wszędzie uda się odnowić areał i posiać pszenicę jarą – tłumaczy Jadwiga Rothkaehl, prezes Stowarzyszenia Młynarzy Rzeczpospolitej Polskiej w Warszawie. – Poza tym daje ona o ok. 15–20 proc. mniejszy plon od ozimej.

W całym województwie pracuje ponad sto komisji szacujących straty. Powstają na wniosek wójta danej gminy. – Prowadzą inwentaryzację, która będzie postawą wystąpienia o pomoc do ministerstwa – wyjaśnia Kamil Smerdel, rzecznik wojewody lubelskiego.

Czy grozi nam podwyżka cen żywności? – Brakuje materiału siewnego, więc trudno oczekiwać, że ceny pszenicy i innych zbóż nie wzrosną. Za tym pójdzie wzrost o ok. 20 proc. cen olejów, margaryn czy produktów piekarniczych – przewiduje Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Rosnące ceny zbóż mogą z kolei przełożyć się na wzrost cen mięsa. – Jeśli to tego doliczymy ceny paliw, energii i gazu to czekają nas same podwyżki – dodaje Gantner.

100 zł dopłaty do każdego hektara

Dziś pomocą dla rolników, którym wymarzły uprawy, ma zająć się rząd. Projekt zakłada, że dla rolników przeznaczone zostanie 140 mln zł.

Szacuje się, że w całej Polsce wymarzło 1,2-1,4 mln ha upraw. Wczoraj minister rolnictwa Marek Sawicki powiedział, że dopłata do każdego hektara dotkniętego wymrożeniami ma wynieść ok. 100 zł.

Rolnicy, którzy ponieśli straty, będą mogli skorzystać z kredytów preferencyjnych, tzw. klęskowych. Mogą też starać się o pieniądze w ramach unijnego Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. (PAP)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
jestem gość
to-to
Gość
(33) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jestem gość
jestem gość (5 kwietnia 2012 o 10:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='to-to' timestamp='1333557050' post='618006']
Bo gdyby chcieli ubezpieczać,to prawdopodobnie już niejedno towarzystwo ubezpieczeniowe by zbankrutowało.
[/quote]

Nie zbankrutowało, tylko nic nie zarobiłoby. Żaden podmiot nie będzie wchodził w interes, który nie wygeneruje zysku. Towarzystwa ubezpieczeniowe są jak banki - bankructwo jest wykluczone.
Rozwiń
to-to
to-to (4 kwietnia 2012 o 18:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='czytelnik' timestamp='1333396229' post='617410']
Uprawy rolne w normalnych krajach są ubezpieczane i nikt nie płacze, że mu wymarzło. U nas zawsze tylko jęczenie i lament i łapki wyciągamy po odszkodowanie. A z jakiej racji, kto jest winien, że wasze chciwe łapy siały zboże które daje większy plon ale nie jest odporne na mrozy.
Nic bym rolnikom nie dał, każdy z nich powinien być ubezpieczony a nie liczyć na drapane i mówić: "ubezpiecza się frajer" a później płacz i trwoga.
Czemu w innych krajach europejskich, do których tak chcemy dorównać rolnicy mogą się ubezpieczyć, czemu u nas chciwe oczka patrzą jakby tu zrobić żeby wydymać miastowych i jeszcze nieźle zarobić.
Niedobrze mi się robi jak czytam takie artykuły. Rolnik taki biedny, a ciągnik za 300 000 ma, oj biedulka. Trzeba mu pomóc koniecznie.
[/quote]
Widać po Tobie,że jesteś pusty i nie jesteś w temacie! A słyszałeś o czymś takim,że towarzystwa ubezpieczeniowe nie chcą ubezpieczać od tak wielkich/globalnych/wielkoobszarowych zjawisk jakimi są np.susze? Bo gdyby chcieli ubezpieczać,to prawdopodobnie już niejedno towarzystwo ubezpieczeniowe by zbankrutowało.
Rozwiń
Gość
Gość (4 kwietnia 2012 o 15:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Kierowca Bombowca' timestamp='1333402824' post='617440']
Już pomogli... reformą emerytalną.
Całe to zasrane mizdrzenie się Pawlaka miało jedno na celu... obniżenie wieku przejścia na niższych stawkach.
Ktoś, kto tak jak ja, płaci co miesiąc grubo ponad 900 złotych daniny na ZUS dostanie w takim wypadku 50%.
Rolnik płacący ciut ponad 400 złotych na kwartał na KRUS dostanie w takim wypadku całą emeryturę.
To ja się, kufa, jako przedsiębiorca pytam... jak moja emerytura (obecna perspektywa to jakieś 1400 zeta po 67 roku życia, przez pięć lat [średnia życia samców w tym kraju]) ma się mieć do emerytury rolnika (700 zeta po 40 latach pracy, czyli w wieku 58 lat, czyli przez lat 14), który płacił składkę 7 razy niższą, która to składka obejmowała też i jego małżonkę.
[/quote]
...po 40 latach pracy, czyli w wieku 58 lat... czyli, że od 18 roku zycia pracuje na roli? Nie kolezko, rolnicy się kształcą, studiuja nie tak jak ty, teraz rozumiem skąd twoje problemy z liczeniem, skoro zakończyłeś swą edukację na podstawówce!

do szkoły, póżniej do biznesu, bo spadniesz ty nielocie (bombowiec)
Rozwiń
Gość
Gość (4 kwietnia 2012 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='maniek' timestamp='1333452965' post='617578']
Tak jest chłopki.
Pewnie myślicie sobie, że będziemy kupować od was te wasze produkty po każdej cenie. A jak nie kupimy w sklepach, to premier Waldek wprowadzi ustawowy nakaz kupowania i dopłaty dla tych, którzy "stracili" przez tych, którzy kupować nie chcą.
Kto mądry, ten dawno zwiał z tego kraju.[/quote]
..a ty zostałeś, hehehe...
Rozwiń
chłop
chłop (4 kwietnia 2012 o 15:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='czytelnik' timestamp='1333396229' post='617410']
Uprawy rolne w normalnych krajach są ubezpieczane i nikt nie płacze, że mu wymarzło. U nas zawsze tylko jęczenie i lament i łapki wyciągamy po odszkodowanie. A z jakiej racji, kto jest winien, że wasze chciwe łapy siały zboże które daje większy plon ale nie jest odporne na mrozy.
Nic bym rolnikom nie dał, każdy z nich powinien być ubezpieczony a nie liczyć na drapane i mówić: "ubezpiecza się frajer" a później płacz i trwoga.
Czemu w innych krajach europejskich, do których tak chcemy dorównać rolnicy mogą się ubezpieczyć, czemu u nas chciwe oczka patrzą jakby tu zrobić żeby wydymać miastowych i jeszcze nieźle zarobić.
Niedobrze mi się robi jak czytam takie artykuły. Rolnik taki biedny, a ciągnik za 300 000 ma, oj biedulka. Trzeba mu pomóc koniecznie.
[/quote]
zapłacisz ty mieszczuchu za chlebek 5 zyla; za jajeczko 2; mleczko; wędlinki, oj ty mój bidulku,
a teraz siadam do swej bryki za 300 000 i hej przed siebie, pa, frajerze
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (33)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!