piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Rolnictwo

Zgoda na wycinkę niepotrzebna, drzewa pod topór

Dodano: 27 grudnia 2016, 13:53
Autor: Daniel Drob

Spośród 60 senatorów, którzy brali udział w głosowaniu, tylko jeden zagłosował przeciw
Spośród 60 senatorów, którzy brali udział w głosowaniu, tylko jeden zagłosował przeciw

Od 2017 r. właściciel działki nie będzie musiał mieć zgody na wycinkę drzew. Nowe przepisy krytykują ekolodzy, a samorządowcy się cieszą

Obecnie, gdy właściciel działki chce usunąć drzewo, musi pytać o zgodę urząd miasta lub gminy. Zezwolenie nie jest potrzebne jedynie w przypadku, gdy obwód pnia na wysokości 5 cm nie przekroczy 25 lub, w przypadku topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego i srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego 35 cm.

W świetle nadal obowiązujących przepisów stawki za wycięcie drzew ustalane są przez Ministerstwo Środowiska w rozporządzeniu. Po wejściu w życie nowelizacji, którą przed świętami przegłosował parlament, na wycięcie drzewa lub krzewów nie będą potrzebna żadna zgoda urzędu. Jednocześnie radni samorządu, podejmując stosowną uchwałę, będą mogli decydować o wysokości stawek za wycinkę na terenie przedsiębiorstwa.

Mogą one wynosić maksymalnie 500 zł w przypadku drzew i 200 zł w przypadku krzewów. W przypadku stawek ustalanych w rozporządzeniu ministra środowiska, koszty wycinki były znacznie wyższe. Przykładowo w 2016 r. w przypadku wycięcia drzewa o obwodzie pnia do 25 cm, stawka wynosi 99 zł z groszami za 1 cm.

Spośród 60 senatorów, którzy brali udział w głosowaniu, tylko jeden zagłosował przeciw.

Jak mówi Krzysztof Gorczyca, prezes lubelskiego Towarzystwa dla Natury i Człowieka, zmiany prawa mogą okazać się fatalne w skutkach.

– To jeden z elementów całego systemu ministra Szyszki, który prowadzi do niszczenia przyrody – mówi ekolog. – Tzw. kompensacyjne nasadzenia, już teraz dosyć kulawe, po wejściu w życie nowelizacji staną się kompletną fikcją. Zmiany sprzyjają prywatnym właścicielom działek, ale najwięcej na nich skorzystają deweloperzy. Drastycznie obniżone zostaną stawki za wycięcie. Teraz to będzie maksymalnie 500 zł, a więc realnie zapewne kilkadziesiąt. Dla deweloperów to żadne koszty.

– Rozumiem, że ekolodzy są przeciwni tym zmianom, przyznam jednak niepopularnie, że jestem za tym, aby kwestie wycinania drzew były wyjęte spod decyzyjności samorządu – mówi Mirosław Żydek, wójt Konopnicy, gdzie od początku roku wydano ok. 350 pozwoleń na wycinkę. – Faktem jest, że dzisiejsze kary są niewspółmierne do przewinienia, jak znana historia z rolnikiem, któremu za wycięcie drzew naliczono milionowe kary. Oczywiście, w wielu przypadkach ludzie nie znają granic i mogą ucierpieć cenne drzewa, trzeba uważać, by nie poszło to w stronę samowoli.

Zastrzeżenia do obecnych przepisów ma również Roman Dziura, burmistrz Józefowa.

– Obecnie jest w tym trochę uznaniowości. Jeden pracownik uzna, że drzewo jeszcze pożyje 5 lat, więc po co je wycinać. Drugi, że już jest uschnięte i trzeba je wyciąć – mówi burmistrz Dziura. – My na ogół staramy się nie przeszkadzać, jeśli komuś zależy na wycięciu i spełnia odpowiednie warunki.

Ekolodzy nie zamierzają składać broni. – Będziemy cały czas słać listy do prezydenta. Ludzie w końcu muszą zrozumieć, że drzewa to bardzo ważna infrastruktura, o którą należy dbać, zwłaszcza w miastach – tłumaczy Gorczyca.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(43) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (4 stycznia 2017 o 20:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sam sadziłem sam sobie wytnę.
Rozwiń
Gość
Gość (28 grudnia 2016 o 14:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mogę robić z moim drzewem co mi sie podoba,z pseudoekologom nic do tego
Rozwiń
Gość
Gość (28 grudnia 2016 o 09:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A jest prosty sposób tylko ze długotrwały , kup randap, odkop na ok 20 d0 30 cm poniżej ziemi , w korzeniach ponawiercaj otwory, zalewaj randapem przez kilka dni, za rok drzewo uschnie i będzie można wyciąć bo zagraża bezpieczeństwu.
Rozwiń
Gość
Gość (28 grudnia 2016 o 08:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
WOLNOŚĆ w tym dziwnym państwie to tylko frazesy w gębach polityków od lewa do prawa. Tutaj o niczym nie możesz decydować bo nic nie jest Twoje. Chcesz wybudować dom-pozwolenie. Wyciąć stare drzewo-pozwolenie. Postawić płot-pozwolenie. Dobrze że jak chcę wykopać marchewkę to nie muszę mieć pozwolenia. W Stanach nic nikomu do tego co Twoje i to wszystko co na Twojej ziemi i nawet pod nią jest Twoje.
Rozwiń
Gość
Gość (28 grudnia 2016 o 05:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
lublinianin napisał:
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
lublinianin napisał:
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
  Super. Kupiliśmy działkę ze starodrzewem. Co wichura to gałęzie leciały, szybę kiedyś spadająca gałąź wybiła. A wyciąć je - droga przez mękę, bo się komuś uwidziło, że te drzewa nikomu nie zagrażają. W końcu po odwołaniu zgodzono się na podcinkę i wycinkę 1 drzewa. Masakra.
Jak kupowaliście działkę to drzew nie było? Kupiliście po to żeby mieć "drogę przez mękę"?
Były. Ale nie sądziliśmy, że będą niebezpieczne. Co byś zrobił jakby podczas kolacji wpadła ci gałąź przez okno??? Łatwo gadać tym co drzew nie mają. Chcesz tak chronić przyrodę, to kup działkę, posadź sobie 10 drzew i pielęgnuj, grab, pilnuj by nikomu krzywdy nie zrobiły, by gałęzie nie spadały na wiejską drogę, nie powodowały niebezpieczeństwa. I naucz się czytać ze zrozumieniem, nie pisałam, że drzwa były męką, męką była walka z przepisami. Wiesz, taki paradoks - jako właściciel odpowiadam za szkody wyrządzone przez spadające gałęzie, wtedy urzędnik jest szybki by wdrażać procedury i karać, ale już pomóc, wydać decyzję o choćby podcince ... o, co to to nie.
Trafiłaś jak kulą w płot-od kilku lat jestem właścicielem działki budowlanej na wsi (teraz zbudowałem już dom w którym mieszkam) i pierwszą rzeczą którą zrobiliśmy po kupnie było posadzenie kilkunastu drzewek-brzóz,sosen,grabów,dęba,bo dzialka to było łyse pole (wcześniej rosło tam po prostu zboże) więc nie do mnie teksty typu "kup działkę,posadź drzewa". Chcesz wyrąbać starodrzew,czyli jak rozumiem drzewa które mogą mieć ponad sto lat???I co zrobisz w tym miejscu?Betonową kostkę?Łatwiej jest ci wyrżnąć drzewa niż podcinać suche gałęzie?
Sorry, dyskusja z tobą jest bez sensu. Pomieszkaj przy chorujących starych, łamiących się klonach, ponaprwiaj dach, oszklij okno, lataj do gminy z tlumaczeniem, ze spałeś jak gałąź spadła na drogę i sąsiad uszkodził samochód, zapłac sąsiadowi za szkodę, wtedy pogadamy. A teksty o kostce zachowaj dla własnych dzieci, nie tobie mnie pouczać.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (43)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!