czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Rozrywka

Artur Gadowski: Damy z siebie wszystko

Dodano: 17 listopada 2009, 20:52

W środę w lubelskim klubie Graffiti wystąpi zespół IRA. Radomianie zaprezentują piosenki z nowego, wydanego 30 października, albumu "9”. Na przedkoncertową rozmowę namówiliśmy wokalistę grupy Artura Gadowskiego.

Na każdym Waszym tournee jest Lublin. Macie tu wielu fanów?

– Myślę, że mamy sporą liczbę fanów w Lublinie. Gdyby było inaczej, na pewno nie gralibyśmy tu tak często.

Czy jakiś lubelski koncert utkwił Ci szczególnie w pamięci?

– W 1993 roku graliśmy na dachu jakiegoś budynku. Teraz już nie pamiętam, co to był za budynek, ale było fajnie. Siedziałem na krawędzi dachu i wiem, że zrobiło to na ludziach ogromne wrażenie. Marcin Szpitun, menedżer Braci, zawsze kiedy się spotykamy wspomina ten koncert i podkreśla, że to było jedno ważniejszych wydarzeń w jego życiu. Myślę, że trochę przesadza, ale to miłe.

W środę lublinianie usłyszą po raz pierwszy na żywo utwory z albumu "9”. Jak będzie?

– Zobaczymy.

Album jest przekrojem przez style, jakie uprawialiście w ciągu całej kariery. Jest tu i melodyjny hard rock, są numery hymniczne, jest ostre i gęste granie thrashowe. To takie podsumowanie na dwudziestolecie od wydania pierwszego longplaya?

– Dokładnie taki był nasz pomysł na tę płytę. Piosenki, które nawiązują do różnych okresów naszej twórczości. Cieszy mnie, że to słychać.

W porównaniu do poprzedniego longplaya najnowszy jest bardziej osobisty w warstwie literackiej. Nie ma już czego krytykować w naszej rzeczywistości społeczno-politycznej?

– Nie możemy już słuchać tego, co mają do powiedzenia nasi politycy. Na ogół nie mają nic do powiedzenia. Te ich ciągłe wojenki, które sobie urządzają, nie interesują nas. Postanowiliśmy nie komentować ich poczynań.

Macie na koncie wiele fajnych coverów – od "Come Together” The Beatles przez "Rock and Roll All Nite” KISS po "Fly Away” Lenny'ego Kravitza. Co przerabiacie na nowym tournee?

– Będzie jedna niespodzianka. Nie zdradzę teraz, co to za piosenka.

Ostatnio wiele hardrockowych zespołów opublikowało albumy z samymi coverami, m.in. Tesla, Def Leppard, Queensrÿche i Poison. Nie myśleliście o czymś takim?

– Nie. Na razie mamy jeszcze wiele własnych pomysłów. Ale może nagranie cudzych piosenek we własnych wersjach jest dobrym pomysłem?

Jaki longplay najbardziej zachwycił Cię w mijającym roku?

– Odkryłem świetnie śpiewającą australijską wokalistkę. Nazywa się Sia. Ma niesamowity głos. Nagrała cudowną, klimatyczną płytę pod tytułem "Some People Have Real Problems”. To piękna nastrojowa muzyka. Doskonale się przy niej relaksuję.

A koncert?

– Koncert Kasi Nosowskiej z piosenkami Agnieszki Osieckiej. To właściwie już nie był koncert, ale coś w rodzaju spektaklu, w którym główną rolę gra muzyka.

Sądzisz, że ludzie będą mieć równie dobre wrażenia po Waszym środowym występie w Lublinie?

– Mam nadzieję, że publiczność będzie zadowolona z naszego występu. Damy z siebie wszystko.
Czytaj więcej o:
fan
ira~fan
STYX
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

fan
fan (19 listopada 2009 o 00:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy tą niespodzianką było Whole Lotta Love, Led Zeppelin w wykonaniu Świeżaka?
Rozwiń
ira~fan
ira~fan (18 listopada 2009 o 23:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobra ta niespodzianka była - prawdziwy hicior - przy tym utworze zawsze ciarki przechodzą człowieka. DZIĘKI!
Rozwiń
STYX
STYX (18 listopada 2009 o 11:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od Feela to to lepsze ale i tak III liga rocka i tak.
Rozwiń
Stefan
Stefan (17 listopada 2009 o 22:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bilet jest oby do jutra:)
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!