środa, 18 października 2017 r.

Styl życia - Rozrywka

Smarzowski pobił swój rekord

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 stycznia 2014, 10:17
Autor: PAP Life

Najnowszy film Wojciecha Smarzowskiego "Pod Mocnym Aniołem" obejrzało w premierowy weekend ponad 250 tys. widzów. Jest to rekord tego reżysera. Nawet kasowa "Drogówka" miała mniej widzów w pierwszy weekend wyświetlania.

Film "Pod Mocnym Aniołem" wszedł do kin 17 stycznia i w pierwszy weekend przyciągnął do kin 253 937 widzów. To najlepsze otwarcie w karierze Smarzowskiego i jedno z najlepszych w polskim kinie ostatnich lat. W ciągu ostatnich kilku lat wyższy wynik miał tylko film "Jesteś Bogiem" (373 796 widzów). Wojciech Smarzowski ma się z czego cieszyć, bowiem za każdym razem jego filmy ogląda więcej widzów. "Wesele", które miało premierę w 2004 roku, przyciągnęło do kin w pierwszy weekend wyświetlania 20 848 widzów, "Dom zły", który pojawił się w kinach w 2009 roku, zanotował w weekend otwarcia 33 337 widzów. Głośna "Róża", która do kin trafiła w 2012 roku, przyciągnęła w pierwszy weekend 72 920 widzów, a już wyświetlaną rok później "Drogówkę", obejrzało na początek 176 732 widzów.

Film "Pod Mocnym Aniołem" powstał na podstawie prozy Jerzego Pilcha. Głównym bohaterem jest Jerzy - pisarz, alkoholik w średnim wieku. Pewnego dnia zakochuje się w pięknej kobiecie i postanawia walczyć z nałogiem. Jego szczęście trwa jednak krótko. Jerzy nie przechodzi największej próby i pewnego dnia znajduje się w barze Pod Mocnym Aniołem. Po jakimś czasie mężczyzna trafia na odwyk, gdzie poznaje doktora Grandę, liczny personel szpitala i innych pacjentów. Każdy z nich, w ramach terapii, czyta historie spisane w czasach opętanych nałogiem. Swoje historie opowiedzą m.in. ksiądz, policjant, kierowca TIR-a, farmaceutka, robotnik i fryzjerka. Główną rolę, pisarza-alkoholika Jerzego, zagrał jeden z najbardziej znanych polskich aktorów Robert Więckiewicz. "W przypadku każdej roli korzystam z własnych doświadczeń. Podobnie było i w tym filmie. Nie jestem osobą, która nigdy nie poczuła smaku alkoholu w ustach. Na szczęście jednak nie zdarzyło mi się nigdy zbliżyć do tych rejonów, w których znalazł się bohater filmu" - powiedział Więckiewicz. Wojciech Smarzowski jest reżyserem i scenarzystą filmu. Artysta zapowiedział już, że szykuje się do realizacji nowej produkcji. Tym razem tematem jego filmu będzie zbrodnia wołyńska.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje