poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Rozrywka

Uwaga! Tańczy Nina z Lublina

Dodano: 21 marca 2008, 18:21

W "Tańcu z Gwiazdami” coraz częściej gwiazdami są sami tancerze. No bo kto nie kojarzy Maseraka czy Hakiela?

A czy ktoś zna Ninę Tyrkę, uczestniczkę najnowszej edycji? Kto nie zna, niech żałuje. Bo Nina to lublinianka z krwi i kości.

Jest doświadczoną tancerką, instruktorką w szkole tańca Agustina Egurroli (jurora w "You Can Dance” i głównego choreografa "Tańca z Gwiazdami”), posiadaczką najwyższej międzynarodowej klasy S w tańcu towarzyskim. A do tego jest absolwentką VIII LO im. Zofii Nałkowskiej przy ul. Słowiczej w Lublinie i byłą studentką pedagogiki w lubelskim Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej.
W najnowszym "Tańcu z Gwiazdami” partneruje Markowi Kaliszukowi, aktorowi znanemu z seriali "Egzamin z życia” i "M jak miłość”, gdzie gra postać Bogusia.

- Trafiłam nie najgorzej. Marek to tancerz musicalowy, więc na parkiecie nie jest totalnym kołkiem - tłumaczy Tyrka. - Trochę treningów i możemy rywalizować z innymi - dodaje pewna siebie.

Treningi zamiast imprez

Choć jej taneczne początki z pewnością siebie nie miały nic wspólnego. - Prawdopodobnie nigdy nie zaczęłabym tańczyć, gdyby nie szkolna dyskoteka - wspomina. - Nie miałam pojęcia o tańcu, wcale mnie do niego nie ciągnęło. Więc przez całą imprezę, zamiast tańczyć, podpierałam ściany.

Na szczęście na dyskotece była też mama Niny. Po tym, co zobaczyła, postanowiła zrobić wszystko, żeby jej 12-letnia córka nauczyła się tańczyć. - Zapisała mnie na rytmikę - opowiada. - Zwykłe zajęcia dla dzieci. Ale to od nich wszystko się zaczęło. Po rytmice przyszedł czas na taniec towarzyski - dodaje. - I tak złapałam bakcyla. Godziny treningów, wyrzeczeń, litry potu i łez. Gdy moje koleżanki chodziły na imprezy, ja musiałam trenować.

Z czasem przyszły sukcesy: mistrzostwo okręgu lubelskiego, półfinał turnieju Balic Cup w Elblągu, 10 miejsce na turnieju IDSF Slovakia Open.

Wróciła, bo tęskniła

Kiedy dostała propozycję partnerowania tancerzowi z Włoch była przekonana, że jej kariera sportowa nabierze tempa. Początki były udane. Jako reprezentanci Włoch zajęli IV miejsce na turnieju Roma Open.

Jednak Nina zaczęła bardzo tęsknić nie tylko za rodziną, ale po prostu za Polską. Chociaż miała świetnego partnera, włoskich przyjaciół, treningi, pracę (uczyła we włoskiej szkole tańca) okazało się, że nie jest w stanie żyć poza swoim krajem.

Musiała zrezygnować z tańca sportowego, turniejów i - po 7 miesiącach - wróciła do ojczyzny.

Od razu trafiła na casting do "Tańca z gwiazdami”. To miała być szansa na wybicie się w Polsce. Niestety. Nie dostała się.

Szkoła Agustina

Z Lublina przeprowadziła się do Warszawy. Zapisała się do zawodowej grupy tanecznej Volt. Prowadzi ją Agustin Egurrola. Tam przeszła wszystkie szczeble kariery, aż do zostania solistką. Wzięła udział w wielu programach telewizyjnych, festiwalach i koncertach.

Niedługo później sama zaczęła prowadzić zajęcia - w jednej z najsłynniejszych szkół tańca w Polsce - Egurrola Dance Studio. Uczy... dzieci. - Teraz naprawdę czuję się spełniona - podkreśla Nina. - A udział w "Tańcu z Gwiazdami” to prawdziwa wisienka na torcie.

Do dwóch razy sztuka

W styczniu poszła na casting do VII edycji. - Oddzwonili dwa tygodnie później: Dostałam się! - mówi Tyrka. - Niesamowite uczucie. Spełniło się moje marzenie. Wezmę udział w największym show w tym kraju!

Za nami już trzy odcinki. Na razie Ninie idzie nieźle. W pierwszym zatańczyła walc angielski do piosenki "Nothing Broken But My Heart” Diane Warren. Zdobyła 9,52 proc. głosów widzów, a w ogólnej klasyfikacji (głosów jury i telewidzów) zajęła 3. miejsce.

W drugim, razem z połową uczestników, wykonała wspólny swing - "This Will Be” Erica Brice'a, który nie był oceniany przez widzów i jury.

Tydzień temu przyszła pora na jive'a: "I'm So Excited” Trevora Lawrence`a. Nina zdobyła 4,73 proc. głosów widzów, a w klasyfikacji całkowitej zajęła 7 miejsce. Jutro przed Niną odcinek nr 4. W którym zatańczy foxtrota.

Pożyjemy, zobaczymy

Jak ocenia swoje szanse? - Poziom programu jest na tyle wyrównany, że trudno przewidzieć, kto odpadnie w najbliższym odcinku - mówi ostrożnie. - Pewnie, że chciałabym zostać jak najdłużej, a najchętniej wygrać. Ale do tego jeszcze daleka droga.

- Ja i tak już osiągnęłam ogromny sukces. Sam udział w tym programie jest splendorem - dodaje. - Nie chciałam też odpaść w pierwszym odcinku. Udało się. A co będzie dalej, zobaczymy.

Marek Kaliszuk

Aktor i wokalista, absolwent Studium Wokalno-Aktorskiego w Gdyni, a także student Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej w Gdańsku. Jest solistą Teatru Muzycznego w Gdyni, współpracuje też z Teatrem Muzycznym w Gliwicach oraz Teatrem Wybrzeże w Gdańsku. Zadebiutował w "Śnie nocy letniej” wg W. Szekspira. Zagrał m.in. w "Jezus Christ Superstar”, "Wichrowych wzgórzach”, główną rolę w "Footloose!” i "42nd Street”.

Jak było w ostatnim odcinku:

Mariusz i Magdalena - 32.09 proc. głosów widzów
Robert i Anna - 17.22
Magdalena i Cezary - 15.87
Wojtek i Blanka - 6.54
Łukasz i Anna - 6.2
Marek i Nina - 4.73
Małgorzata i Robert - 4.19
Tamara i Łukasz - 3.93
Marina i Michał - 2.67
Tomasz i Kamila - 2.3
Elisabeth i Mario - 2.15
Katarzyna i Rafał - 2.11
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!