czwartek, 19 października 2017 r.

Ryki

Bibliotekarka brała pożyczki na konto czytelników. Korzystała z ich danych osobowych

Dodano: 20 lutego 2017, 10:07

Śledczy wyjaśniają sprawę bibliotekarki, która zaciągała pożyczki na konto czytelników
Śledczy wyjaśniają sprawę bibliotekarki, która zaciągała pożyczki na konto czytelników

Śledczy wyjaśniają sprawę bibliotekarki, która zaciągała pożyczki na konto czytelników. Wykorzystywała przy tym ich dane osobowe. Poszkodowanych może być ponad 90 osób.

Jako pierwsza na trop oszustki wpadła pani Małgorzata. Chciała zrobić zakupy na raty i dwa razy jej odmówiono. – Poczułam się, jakby ktoś dał mi w twarz. Nigdy nie miałam żadnych długów. Wiedziałam, że nie mam zaległych zobowiązań – wspomina kobieta.

Po sprawdzeniu w Biurze Informacji Kredytowej okazało się, że ma dwa niespłacone kredyty w firmie pożyczkowej. W sumie niespełna 2 tys. zł. Ktoś wykorzystał dane z dowodu osobistego pani Małgorzaty. Kobieta zgłosiła to policjantom. Grafolog badający sprawę uznał, że podpisy na dokumentach zostały doskonale podrobione.

Artykuł premium
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 lutego 2017 o 19:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Miałem kiedyś dziewczynę bibliotekarkę. Była obłędna w łóżku. Nawet w czasie aktu czytała książkę. Nawet trochę podobna do tej na zdjęciu.
Rozwiń
Gość
Gość (20 lutego 2017 o 15:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W tym wypadku pewnie chodzi o tzw. parabanki. Jak nie sprawdzają danych tych pożyczkobiorców to ich wina. Ich byznes, ich ryzyko.
Rozwiń
Gość
Gość (20 lutego 2017 o 12:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mało jej było tego, co zarabiała w bibliotece. Teraz poniesie karę za swą chciwość.
Rozwiń
Gość
Gość (20 lutego 2017 o 12:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak brałem kredyt, to sprawdzali wszystko, wymagali zaświadczeń itp. Nie rozumiem jak tacy oszuści dostają kredyty bez oryginału dowodu osobistego? Nie rozumiem dlaczego w naszym kraju za takie oszustwo odpowiada ofiara a nie bank. Może przy okazji każdej pożyczki robić zdjęcie biorącemu, wtedy będzie dowód czarno na białym kto jest oszustem?
Rozwiń
Gość
Gość (20 lutego 2017 o 12:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żeby wziąć pożyczkę to chyba trzeba mieć pesel i nr dowodu. Po co takie danew biblitece?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!