poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Ryki

Dęblin: Znaleźli podejrzany bagaż w pociągu. Ewakuowano ok. 200 osób i wstrzymano ruch

Dodano: 30 lipca 2016, 15:56
Autor: dudi

W pociągu Dart na trasie Wrocław - Lublin znaleziono podejrzany bagaż bez właściciela. Ewakuowano pociąg. Na miejsce przyjechali saperzy.

Do zdarzenia doszło ok. godz. 14. - W pociągu relacji Wrocław - Lublin znaleziono bagaż podręczny bez dozoru. Istniało podejrzenie, że w środku mogą znajdować się materiały wybuchowe - mówi Jacek Wójcik z Komendy Powiatowej Policji w Rykach. - Obsługa pociągu poinformowała policję. Maszyna stanęła w Dęblinie - dodaje.

Ewakuowano ok. 200 osób. - Na miejsce przyjechali policjanci, strażacy i saperzy. Musieliśmy wysiąść z pociągu. Najpierw ewakuowano część, potem jednak wszystkie wagony. Zamknięto także stację. Pasażerowie dostali wodę - opowiada pan Sebastian, który jechał z Warszawy do Lublina.

Pirotechnicy z Lublina sprawdzili bagaż. Alarm okazał się fałszywy. - W środku były ubrania i rzeczy osobiste - mówi Anna Kamola z lubelskiej policji. 

Nie znaleziono właściciela torby. Około 15.45 pasażerowie zaczęli wsiadać do pociągu. Ruch wznowiono. Pociąg z Wrocławia do Lublina ma ponad 130 minut opóźnienia.

Czytaj więcej o: policja Dęblin pociąg
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 lipca 2016 o 22:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Całe zdarzenie było farsą. Pociąg stanął i utknął przez jedną torbę. W Dęblinie stacjonują lotnicy oraz uwaga saperzy. Z braku koordynacji międzyresortowej wojsko może nawet nie wiedziało, że na stacji dzieje się. Jakby wiedziało patrol byłby w 15 minut, góra. Ze względu na podjęcie akcji wyłącznie przez resort MSW na saperów czekano ponad godzinę aż dojechali z Lublina. Pociąg stał na dużej stacji z dworcem, na którym pracują kasy oraz spiker. Na godzinę był jeden komunikat, że pociąg z Lublina do Wrocławia nie wjedzie na stację z powodu wstrzymania ruchu pociągów i na pewno będzie opóźniony. Stał pod semaforem przed peronami. Ludzie w pociągu do Lublina siedzieli albo na peronie albo w wagonach poza dwoma ewakuowanymi pierwszą decyzją policji. Komunikatów dlaczego pociąg do Lublina stoi i nie odjeżdża nie było. Decyzji, żeby pasażerowie tego pociągu opuścili go w całości bardzo długo nie było, podobnie jak żeby zeszli z tego peronu. Mimo wydania decyzji o zamknięciu przejazdu pociągów pasażerskich przez stację. Zablokowano dojazd na stację ale wyjść z niej dało się bez problemu. Strażacy ochotnicy przybyli na stację nie wiedzieli, do którego pociągu przyjechali. Żadnego koordynatora służb nie było widać. Szczęśliwie to była tylko niczyja torba z ciuchami. Zresztą takie komunikaty przekazywali od początku konduktorzy pociągu do Lublina ale procedury musieli wszcząć i się nim poddać. I dobrze, że potwierdzono tą torbę z ciuchami. Inaczej byłoby mniej przyjemnie ale w zgodzie z procedurami. Wielka szkoda, że potwierdzano przez długie 2 godziny mając pod bokiem saperów wojskowych.
Rozwiń
Gość
Gość (30 lipca 2016 o 23:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podoba mi się reakcja służb ,profesjonalizm, nie to co w Paryżu ciężarówka z rzekomymi lodami.
Rozwiń
Gość
Gość (30 lipca 2016 o 19:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo babo
Rozwiń
Gość
Gość (30 lipca 2016 o 17:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Służby zareagowały prawidłowo - czy do końca profesjonalnie może jakieś zastrzeżenia się pojawią. Ale za to pasażerowie - luz, piknik i zabawa a jak trzeba było wykonać polecenie ewakuacji to zdziwieni .... Przecież to dla waszego zdrowi i życia podejmowane są takie działania a nie w celach rozrywkowych...
Rozwiń
kerer
kerer (30 lipca 2016 o 17:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Ruch samochodów  w okolicy stacji owszem został wstrzymany zaś ludzie na stacji i na peronach chodzili sobie jakby nigdy nic. Jezeli policja ma takie podejrzenia powinni bardziej profesjonalnie podejść do tematu. Pozdrawiam
a co to zwierzęta, że nie rozumieją, że jest niebezpiecznie, jak sie sami pchają no to ich problem. Teraz z powodu 500+ bedziemy mieli duży przyrost.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!