piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Ryki

Zagadkowa śmierć łabędzi w Rykach. Padło 30 ptaków

Dodano: 4 sierpnia 2016, 11:57

Łabędź
Łabędź

W ubiegłym tygodniu straż pożarna wyłowiła około 30 martwych łabędzi z terenu oczyszczalni ścieków "Fregata" w Rykach . Państwowy Instytut Weterynarii w Puławach wykluczył ptasią grypę. Prezes ryckiego PGKiM zapewnia, że woda w stawie była czysta.

Mieszkańcy Ryk unoszące się na wodzie martwe łabędzie zauważyli pod koniec lipca i z tą informacją udali się do Urzędu Miejskiego. Urzędnicy o sprawie poinformowali Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.

We wtorek 26 lipca na miejscu pojawiła się straż pożarna oraz powiatowy lekarz weterynarii. Okazało się, że w niewielkim zbiorniku wodnym, należącym do oczyszczalni ścieków "Fregata", znajduje się około 30 martwych ptaków.

Ich odławianie zakończyło się następnego dnia, a kilka z nich zostało zabranych do laboratorium Państowego Instytutu Weterynarii w Puławach. Specjaliści ustalali przyczyny śmierci zwierząt. Badania trwały niecałe dwa dni.

- Próbki pobrane z jelit oraz innych narządów wykluczyły obecność wirusa tzw. ptasiej grypy. Mamy pewność, że przyczyną śmierci tych ptaktów nie była choroba zakaźna. Chciałbym także podkreślić, że nie ma nowych upadków, nie zaobserwowaliśmy także padających ryb oraz innych ptaków i co najważniejsze, nie ma zagrożenia dla ludzi - uspokaja Ryszard Wernicki, powiatowy lekarz weterynarii, który zlecił wykonanie badań.

Badania wody

Nadal nie znamy jednak dokładnej przyczyny tego niespotykanego dotąd pomoru. Władze PGKiM oraz kierownictwo oczyszczalni zapewnia, że woda w zbiorniku, w którym znaleziono łabędzie była regularnie kontrolowana pod kątem czystości.

- Śmierć tych ptaków to dla nas przykra sprawa. Nasza oczyszczalnia funkcjonuje od roku i nigdy nie mieliśmy takich historii. Woda jest regularnie monitorowana, posiada odpowiednie parametry. Przyczyn tego, co się stało nie znamy - mówi Tomasz Pośpiech, prezes PGKiM w Rykach.

W podobnym tonie wypowiada się także Sylwia Sieraj, kierownik Zakładu Wodociągów i Kanalizacji oraz oczyszczalni ścieków "Fregata".

- Wody w naszych oczyszczonych ściekach są czyste, spełniają normy. Co miesiąc są sprawdzane pod kątem jakości przez akredytowane laboratorium. Nigdy nie było przekroczeń, a najlepszym wskaźnikiem czystości wody są inne dzikie ptaki oraz bobry, które także u nas występują - zapewnia.

Zatrucie?

Wszyscy zainteresowani pomorem łabędzi czekają teraz na wyniki badań toksykologicznych, które zlecił burmistrz Ryk, Jarosław Żaczek. Te cały czas prowadzone są przez Zakład Farmakologi i Toksykologii puławskiego PIWET-u.

- Na razie nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy otrzymamy wyniki. Wszystko zależy od tego, czy coś znajdziemy, czy nie. Jeśli znajdziemy, będziemy musieli to potwierdzić, więc to jeszcze trochę potrwa - tłumaczy prof. Andrzej Posyniak, kierownik zakładu.

Zbiornik wodny "Fregaty", w którym znaleziono łabędzie leży w pobliżu drogi pomiędzy Dęblinem i Rykami. Osoby poruszające się tą trasą mają do niego dość łatwy dostęp, więc niewykluczone, że ptaki zostały zatrute nieumyślnie bądź celowo przez tzw. osoby trzecie.

Czytaj więcej o: Ryki łabędzie
jo
jo
łobuz
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jo
jo (10 sierpnia 2016 o 20:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
albo życie w bulu po bulu 
Rozwiń
jo
jo (10 sierpnia 2016 o 20:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
albo życie w bulu po bulu
Rozwiń
łobuz
łobuz (5 sierpnia 2016 o 09:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Jeżeli do śmierci ptaków przyczynił się człowiek, to będzie znaczyło, że mieszkaniec ściany wschodniej, homo sovieticus, to naprawdę gorszy sort...
Koń pod Maxa już zwalony?
Rozwiń
Gość
Gość (5 sierpnia 2016 o 09:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A już niedługo: Kradzież peta z parapeta! oraz: Tajemnicze ślady zębów na kaszance! CZYTAJCIE DZIENNIK WSCHODNI
Rozwiń
Gość
Gość (5 sierpnia 2016 o 07:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trwanie w głupocie też jest karygodne!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!