Sport

Anvil - TBV Start 112:77. Genialni gospodarze nie dali szans lublinianom

Dodano: 19 marca 2017, 19:37
Autor: Kamil Kozioł

Stefan Balmazović we Włocławku był liderem TBV Startu
Stefan Balmazović we Włocławku był liderem TBV Startu (fot. Fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Czerwono-czarni przyjęli we Włocławku mocny cios. Miejscowy Anwil rozbił ekipę Davida Dedka aż 112:77. 28 pkt dla gospodarzy zdobył James Washington

Lublinianie przystępowali do tego spotkania opromienieni serią trzech zwycięstw z rzędu. Anwil to jednak zupełnie inna półka, niż pokonani w ostatnich tygodniach przez czerwono-czarnych rywale. Goście dość szybko przekonali się, że, aby myśleć o korzystnym wyniku we Włocławku, muszą wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności.

Już pierwsza kwarta to był popis niesamowicie wysokiej dyspozycji zawodników Igora Milicicia. Gospodarze przez 10 min rzucili aż 38 pkt. W ich szeregach błyszczał zwłaszcza James Washington. Amerykański rozgrywający znakomicie regulował tempo gry i oddawał rzuty we właściwych momentach. W pierwszej kwarcie zdobył 9 pkt, a cały mecz zakończył z 28 pkt na koncie.

W drugiej kwarcie gra się nieco wyrównała, ale TBV Start nie miał nawet szans na zmniejszenie pokaźnej straty. W efekcie lublinianie na przerwę schodzili przegrywając aż 42:62.

Po zmianie stron było jeszcze gorzej. TBV Start nie grał źle, ale Anwil prezentował niebotyczny poziom i był nie do zatrzymania. W pewnym momencie przewaga gospodarzy sięgnęła nawet 43 pkt. Jedynym emocjonującym momentem w tym okresie była sytuacja z 27 min, kiedy w słowne utarczki wdali się Toney McCray i Nick Covington. Obaj otrzymali po dwa przewinienia technicznie i musieli udać się do szatni.

Jeżeli szukać pozytywów w grze TBV Startu, to można ich doszukać się w postawie Stefana Balmazovicia. Serb w ostatnich tygodniach był kontuzjowany, a przed tygodniem w meczu z Asseco widać było jeszcze skutki dłuższej pauzy. Wczoraj Balmazović wrócił już do roli lidera zespołu i zdobył 17 pkt.

Anwil Włocławek – TBV Start Lublin 112:77 (38:20, 24:22, 24:14, 26:21)

Anwil: Washington 28 (3x3), Jaramaz 12 (2x3), Chyliński 9 (3x3), Sobin 9, Leończyk 7 (1x3) oraz Haws 21 (3x3), McCray 11 (2x3), Dmitriew 7 (1x3), Młynarski 5 (1x3), Komenda 2, Bartosz 1.

TBV Start: Wiggins 10, Boone 9, Dziemba 4, Bonarek 3 (1x3), Dłoniak 2 oraz Balmazović 17 (3x3), Covingtoon 9 (1x3), Jankowski 7 (2x3), Kowalski 5 (1x3), Ciechociński 5, Kellogg 5 (1x3), Trojan 1.

Sędziowali: Calik, Liszka i Ottenburger. Widzów: 2000.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 marca 2017 o 19:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hahaha! a gdzie gwiazda Dziemba ? 4 małe punkciki!! z lepszymi rywalami nawet najmniejszych szans nie ma na wygrana! wstyd wstyd wstyd 100 przekroczyć!! cieniiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiizna!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

11. KOLEJKA 1 października
Arka Gdynia - Cracovia 1:1
Górnik Zabrze - Piast Gliwice 1:0
Lech Poznań - Legia Warszawa 3:0
Lechia Gdańsk - Zagłębie Lubin 1:0
Pogoń Szczecin - Korona Kielce 0:0
Sandecja Nowy Sącz - Śląsk Wrocław 1:1
Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok 0:0
Wisła Płock - Bruk-Bet Termalica 1:0

TABELA

1. Górnik 11 22 23-14
2. Lech 11 21 18-6
3. Zagłębie 11 19 15-8
4. Jagiellonia 11 19 14-12
5. Śląsk 11 17 15-13
6. Wisła K. 11 17 13-14
7. Wisła P. 11 17 12-13
8. Legia 11 16 12-13
9. Korona 11 15 12-12
10. Sandecja 11 15 10-10
11. Arka 11 15 10-11
12. Lechia 11 13 15-15
13. Pogoń 11 9 9-14
14. Bruk-Bet 11 8 8-14
15. Piast 11 8 9-18
16. Cracovia 11 7 12-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!