Sport

Asseco Gdynia – TBV Start Lublin 80:65. Czas bić na alarm

Dodano: 21 listopada 2016, 21:04

FOT. WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI<br />
Doug Wiggins (z piłką) zdobył w poniedziałek dwadzieścia punktów<br />
FOT. WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI
Doug Wiggins (z piłką) zdobył w poniedziałek dwadzieścia punktów

Siódma porażka z rzędu TBV Startu Lublin. Tym razem podopieczni Andreja Żakelja nie mieli żadnych szans w konfrontacji z Asseco Gdynia. Przegrali 80:65, ale już do przerwy tracili do rywali aż 24 punkty

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że występ lublinian w Gdyni powinien być sygnałem alarmowym dla wszystkich ludzi związanych z TBV Startem.

„Czerwono-czarni” przegrali bowiem z zespołem, który w przedsezonowych prognozach był uznawany jako ekipa w zasięgu lubelskiej drużyny. Tymczasem podopieczni Andreja Żakelja nie mieli zbyt wiele do powiedzenia w tej konfrontacji, a mecz był rozstrzygnięty praktycznie już po pierwszej połowie.

Gospodarze prowadzili wówczas aż 49:25 i mogli sobie pozwolić na oszczędzanie swoich liderów. TBV Start wykorzystał ten fakt i nieco „podreperował” wynik w czwartej kwarcie. Kiedy jednak lublinianie zbliżyli się na dystans dziesięciu punktów, Asseco znowu podkręciło tempo i bez problemów odskoczyło od bezradnego rywala.

Martwi również przeciętna skuteczność „czerwono-czarnych”. Wprawdzie oddali oni sporo rzutów, ale drogę do kosza znajdował zaledwie co trzeci z nich. Aż dwadzieścia punktów zdobył Doug Wiggins. Amerykanin do tego potrzebował jednak aż siedemnastu rzutów, co zdecydowanie obniża mu notę. Tradycyjnie, na swoim przyzwoitym poziomie, zagrali Brandon Peterson i Stefan Balmazović. Pierwszy zdobył dziesięć, a drugi siedemnaście „oczek”. Reszta, łącznie z zakontraktowanym niedawno Nickiem Kelloggiem, stanowiła tło dla wspomnianej trójki.

Po tej porażce TBV Start Lublin zajmuje przedostanie miejsce. Polską Ligę Koszykówki opuszczą dwie ostatnie ekipy. Lublinianie do miejsca poza strefą spadkową tracą już dwa punkty.

Derby już w środę

W środę o godz. 20 w hali MOSiR przy Al. Zygmuntowskich zostanie rozegrane derbowe spotkanie pomiędzy AZS UMCS Lublin i rezerwami Startu Lublin. Obie ekipy grają w drugiej lidze, a faworytem meczu jest walczący o awans AZS UMCS. Podopieczni Przemysława Łuszczewskiego plasują się na czwartej pozycji w ligowej tabeli, a w tym sezonie mierzą w awans do pierwszej ligi. Rezerwy TBV Startu z jednym zwycięstwem na koncie zamykają stawkę.

Asseco Gdynia – TBV Start Lublin 80:65 (24:11, 25:14, 15:17, 16:23)

Asseco: Żołnierewicz 21 (3x3), Szczotka 16 (3x3), Szubarga 14 (1x3), Marcel Ponitka 9, Matczak 9 oraz Witliński 6, Czerlonko 2, Szymański 2, Jankowski 1, Konopatzki 0, Put 0.

TBV Start: Wiggins 20 (2x3), Balmazović 17 (4x3), Peterson 10, Jankowski 4 (1x3), Małecki 2 oraz Kellogg 6 (2x3), Dłoniak 3, Kowalski 2, Trojan 1, Grzeliński 0, Ciechociński 0.

Widzów: 1000.

Lubelak
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Lubelak
Lubelak (22 listopada 2016 o 09:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak Dziemba się wykuruje, to Start uratuje!
Rozwiń
Gość
Gość (22 listopada 2016 o 09:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wymagam nawet, by Dłoniak trafiał te 20 punktów w meczu. Ale gdy nie jest w stanie rzucić minimum 8-10 punktów w spotkaniu z rywalami z dolnej części tabeli, to powstaje pytanie o sens o zatrudniania takiego zawodnika. Zwłaszcza w sezonie, w którym 2 ostatnie drużyny zostaną zdegradowane do I ligi.
Rozwiń
Gość
Gość (22 listopada 2016 o 09:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Razem z Lublinem do PLK wchodziły 4 zespoły . Kutno które osiągnęło 10,7,i teraz 12 miejsce ; Dąbrowa G. 11,10,4 Toruń 9,4,1 i Szczecin 13,6,10 . Lublin 14,17,16 . Jak chce się bawić w profeskę to trzeba mieć kasę . Swoją drogą dziwne , że zawodnicy , którzy grali L-nie piach teraz są ze sporymi kontraktami / Śmigielski , Diduszko /.Po co jest np. Trojan który osiągnął już maksimum wzrostu i umiejętności .
Rozwiń
Gość
Gość (22 listopada 2016 o 09:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale amatorszczyzna odnosi się tylko do męskiej koszykówki, bo z Pszczółek możemy być zadowoleni. Tyle że tam są solidni działacze, którzy jakoś umieją trafiać z transferami. No i drużyna ma trenera - fachowca z prawdziwego zdarzenia...
Rozwiń
Gość
Gość (22 listopada 2016 o 07:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Dłoniak jak grał w innych drużynach to rzucał ponad 20 pkt. A w lubelskiej drużynie średnio po 3 pkt. Czyżby myślami był już na emeryturze?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!