Sport

Azoty Puławy – Benfica Lizbona 34:29. Puławianie o krok od awansu

Dodano: 19 listopada 2016, 20:07

FOT. Maciej Kaczanowski
FOT. Maciej Kaczanowski

W pierwszym meczu trzeciej rundy pucharu EHF piłkarze ręczni Azotów Puławy pokonali Benfikę Lizbona 34:29 i są bardzo blisko awansu do fazy grupowej pucharu EHF.

Spotkanie z drużyną z półwyspu Iberyjskiego nie było pierwszą potyczką obu zespołów. Puławianie w 2015 roku mierzyli się z Benfiką w 1 4 finału rozgrywek Challenge Cup. Zespół prowadzony wówczas przez trenera Ryszarda Skutnika przegrał u siebie 29:37, a w rewanżu w Lizbonie pokonał rywala 32:31, ale mimo tego odpadł z rozgrywek. Teraz zespół trenera Marcina Kurowskiego chciał zrewanżować się za tamtą porażkę.

Gospodarze bardzo dobrze rozpoczęli sobotnie spotkanie. Już po pięciu minutach prowadzili 4:1. Co prawda później zespół z Lizbony zdołał nieco zniwelować straty, ale Azoty starały się kontrolować wypracowaną w pierwszych minutach przewagę. W 12 minucie trafił Przybylski i było 9:5 dla puławian. Potem jednak goście zdobyli dwie bramki z rzędu i trener Kurowski poprosił o czas.

Chwila rozmowy pomogła. Po wznowieniu gry ponownie puławianie odskoczyli na cztery trafienia i starali się nie roztrwonić wypracowanej przewagi. W 26 minucie najpierw trafił Krzysztof Łyżwa (15:11), a potem efektowną paradą w bramce popisał się Vadim Bogdanov. W końcówce oba zespoły zanotowały po jednym trafieniu i Azoty zeszły na przerwę prowadząc 16:12.

Po zmianie stron sytuacja na parkiecie wyglądała podobnie. Benfica starała się zmniejszyć straty, ale puławianie kontrolowali przebieg gry i utrzymywali 3-4 bramkowe prowadzenie. Jednak w 39 minucie gola zdobył Antunes i przewaga gospodarzy stopniała do dwóch trafień. Ta sytuacja podrażniła puławian, którzy ostro zabrali się do pracy. Znakomicie w bramce spisywał się Bogdanov, a jego koledzy z pola znów zaczęli być skuteczni. W 44 minucie Przemysław Krajewski trafił dwukrotnie i zrobiło się 24:20. O czas poprosił trener gości, ale to nie wybiło puławian z dobrego rytmu gry.

Ostatni kwadrans należał zdecydowanie do gospodarzy. Na pięć minut przed końcem Azoty prowadziły już 32:25, ale gościom udało się zniwelować rozmiary porażki i ostatecznie gospodarze zwyciężyli 34:29 - Cieszymy się z wygranej i pięciu goli przewagi. – mówił na antenie TVP Lublin po meczu Bartosz Jurecki. - W pewnym momencie mieliśmy siedem bramek przewagi, ale nie udało się nam tego utrzymać. Pięć goli w piłce ręcznej to dużo i mało. Jesteśmy optymistami. Do Lizbony pojedziemy po wygraną i awans – dodał.

Azoty Puławy – Benfica Lizbona 34:29 (16:12)

Azoty Puławy: Bogdanow, Koszowy - Prce 10, Łyżwa 6, Przybylski 5, Jurecki 5, Krajewski 4, Sobol 3, Skrabania 1, Kubisztal, Kuchczyński, Grzelak.
Benfica: Costa 1, Mitrevski - Semedo 7, Carvalho 5, Terzic 4, Moerira 4, Antunes 3, Lima 2, Moreno 1, Cavalanti 1, Abrao Silva 1, Pereira, Pais, Da Silva, Pinto.

 

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 listopada 2016 o 22:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo! Było super
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

6. KOLEJKA 18-21 sierpnia
Arka Gdynia - Pogoń Szczecin 0:3
Bruk-Bet Termalica - Lech Poznań 1:3
Cracovia - Górnik Zabrze 3:3
Jagiellonia Białystok - Śląsk Wrocław 1:1
Lechia Gdańsk - Sandecja Nowy Sącz 2:3
Piast Gliwice - Korona Kielce 2:0
Wisła Płock - Legia Warszawa 0:1
Zagłębie Lubin - Wisła Kraków

TABELA

1. Jagiellonia 6 13 9-7
2. Wisła K. 5 12 8-5
3. Lech 6 11 11-4
4. Zagłębie 5 11 7-2
5. Legia 6 10 8-6
6. Górnik 6 9 12-10
7. Sandecja 6 8 6-6
8. Pogoń 6 7 6-7
9. Arka 6 7 4-5
10. Wisła P. 6 7 3-5
11. Śląsk 6 6 6-8
12. Lechia 6 5 7-8
13. Korona 6 5 7-9
14. Bruk-Bet 6 5 4-7
15. Cracovia 6 5 8-1
16. Piast 6 4 7-12
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!