Sport

Azoty Puławy - Górnik Zabrze 34:26. Wysoka wygrana z zespołem byłego trenera

Dodano: 11 listopada 2016, 20:22
Autor: bs

Fot. Maciej Kaczanowski
Fot. Maciej Kaczanowski

Po przerwie spowodowanej meczami reprezentacji narodowych piłkarze ręczni PGNiG Superligi mężczyzn wrócili na ligowe parkiety. W piątkowym meczu Azoty Puławy pokonały we własnej hali. Górnika Zabrze 34:26, a znakomitą partię rozegrał Bartosz Jurecki.

Piątkowe starcie Azotów z ekipą Zabrza zapowiadało się bardzo ciekawie i miało kilka podtekstów. Wszak byłymi zawodnikami Górnika są obecni gracze zespołu z Puław - Michał Kubisztal, Patryk Kuchczyński i Robert Orzechowski. Dwóch pierwszych kibice zobaczyli na parkiecie w piątkowy wieczór. Na tym jednak nie koniec. Od niedawna trenerem Górnika jest były szkoleniowiec Azotów Ryszard Skutnik. To właśnie „Skuter” przed dwoma laty poprowadził puławian do pierwszego, historycznego brązowego medalu w rozgrywkach PGNIG Superligi mężczyzn. Trener Górnika zresztą przed rozpoczęciem spotkania otrzymał od klubu z Puław pamiątkową statuetkę.

Mimo, że trener Szkutnik posiadał bardzo dużą wiedzę o Azotach, to zdecydowanym faworytem piątkowej potyczki byli gospodarze.

Podopieczni trenera Marcina Kurowskiego rozpoczęli spotkanie od bardzo mocnego uderzenia. W pierwszych pięciu minutach na listę strzelców wpisali się Jurecki, Skrabania i Przybylski i szkoleniowcowi gości nie pozostało nic poza wzięciem czasu. Chwila przerwy nie wybiła z rytmu puławian, którzy z każdą minutą systematycznie powiększali swoją przewagę by po pierwszym kwadransie prowadzić 9:3. Sytuacja nie zmieniła się w dalszej fazie pierwszej połowy. Dobrze w bramce spisywali się Bogdanov do spółki z Zaporą i Koshovym, a ich koledzy w ataku także byli skuteczni. W efekcie do przerwy Azoty prowadziły 19:10.

Druga połowa miała bardzo podobny przebieg. Gospodarze nie stracili koncentracji i ani na moment nie pozwolili zabrzanom uwierzyć w to, że mogą odwrócić losy meczu. Znakomita partię na kole rozegrał Bartosz Jurecki, który zdobył zresztą w całym spotkaniu sześć bramek. W 50 minucie gospodarze prowadzili już 29:20 i stało się jasne, że dopiszą na swoje konto kolejny komplet „oczek” W końcówce gościom udało się nieco zmniejszyć rozmiary porażki i ostatecznie Azoty Puławy ograły Górnika Zabrze 34:26.

Azoty-Puławy: Bogdanov, Zapora, Koshovy – Łyżwa 8, Prce 6, Przybylski 6, Jurecki 6, Skrabania 4, Kuchczyński 2, Kubisztal 1, Kowalczyk 1, Grzelak, Śliwiński.
Górnik Zabrze: Galia 1, Kornecki – Daćko 9, Bushkov 5, Sluijters 4, Niedośpiał 4, Gromyko 1, Tomczak 1, Tokaj 1, Gliński, Adamuszek, Ścigaj.

Sędziowali: Marek Baranowski i Bogdan Lemanowicz

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 listopada 2016 o 19:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdjęcie trochę źle dobrane, bo akurat w tym meczu Janek Sobol nie grał
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!