Sport

Azoty Puławy trzeci raz gorsze od Orlen Wisły Płock

Dodano: 10 maja 2015, 20:43

FOT. MACIEJ KACZANOWSKI
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

W trzecim meczu półfinałowym play-off o mistrzostwo Polski Azoty Puławy przegrały na swoim parkiecie z Orlen Wisłą Płock 29:31 i nie awansowały do finału. Puławianom została walka o brązowy medal. Ich rywalem będzie przegrany z pary: Vive Tauron Kielce – Pogoń Szczecin

Gospodarze, jak zapowiadali po drugim przegranym spotkaniu na parkiecie w Płocku, postawili się utytułowanej ekipie Orlenu. W meczu przed własną publicznością Azoty walczyły jak równy z równym z jednym z faworytów do złotego medalu. Klasą dla siebie był nominalny skrzydłowy Przemysław Krajewski. Popularny „Krajek”, z powodu kłopotów kadrowych, zagrał na pozycji rozgrywającego. Reprezentant Polski, brązowy medalista tegorocznych mistrzostw świata w Katarze do początku zaczął punktować rywala. Szczypiornista zdobył pierwsze cztery bramki dla swojego zespołu i w ósmej minucie był remis 8:8.

Wraz z upływem czasu na parkiecie trwała zacięta walka. W 25 minucie Mateusz Kus doprowadził do remisu 9:9. Decydujące słowo w tym okresie należało do gospodarzy, którzy grając mocno w obronie i skutecznie w kontrataku wyszli na prowadzenie 15:12. Na listę strzelców w drużynie Azotów wpisali się w tym okresie Jan Sobol, Piotr Masłowski oraz Krajewski.

Dobra passa trwała także w drugiej odsłonie. Dopiero w 38 min przyjezdni doprowadzili do remisu (17:17). W puławskiej hali nadal oglądaliśmy bardzo ciekawe widowisko. Oba zespoły punktowały się niczym wytrawni bokserzy w ringu. Żadnej z ekip nie udało się odskoczyć na więcej niż jedno trafienie. Dopiero w 51 min skrzydłowy Orlen Wisły Valentin Ghionea wyprowadził przyjezdnych na dwa gole różnicy (26:24). W tym momencie coś zacięło się w grze podopiecznych trenera Ryszarda Skutnika.

Zaczęły pojawiać się błędy w ataku, miejscowi stracili pomysł na rozgrywanie akcji. Wynikało to poniekąd z krótkiej ławki rezerwowych i braku zmienników. Ten fakt wykorzystali płocczanie, którzy zwiększyli przewagę do czterech bramek (28:24 w 53 min, 30:26 w 55 min). Kiedy do końca zostały dwie minuty, a na świetlnej tablicy nadal były cztery gole różnicy, było już pewne, że grającym ambitnie puławianom nie uda się sprawić niespodzianki i doprowadzić do czwartego meczu z „Nafciarzami”.

– Najważniejsze, że podjęliśmy wyzwanie i walczyliśmy z Płockiem jak równy z równym. Daliśmy naszym kibicom sporo emocji. Forma zwyżkuje. To dobry prognostyk przed batalią o brązowy medal – powiedział rozgrywający Azotów Piotr Masłowski.

Azoty Puławy – Orlen Wisła Płock 29:31 (15:12), stan rywalizacji: 0-3

Azoty: Bogdanow, Zapora – Sobol 3, Przybylski 2, Savić 2, Masłowski 3, Kus 2, Tojcić, Krajewski 15, Skrabania 2. Kary: 8 minut.

Orlen Wisła: Wichary, Morawski, Correlas – Kwiatkowski, Daszek 4, Racota 3, Tioumentsev 4, Ghionea 8, Piechowski 1, Syprzak 5, Montoro 6. Kary: 8 minut.

Sędziowali: Damian Demczuk, Tomasz Rosik (Lubin). Widzów: 711.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!