Sport

Azoty Puławy wymęczyły zwycięstwo w Mielcu

Dodano: 9 grudnia 2015, 21:05
Autor: grom

Rafał Przybylski rzucił w Mielcu trzy gole, fot. Maciej Kaczanowski<br />
Rafał Przybylski rzucił w Mielcu trzy gole, fot. Maciej Kaczanowski

Po słabym pod względem skuteczności, szczególnie w wykonaniu gości, spotkaniu szczypiorniści Azotów Puławy pokonali PGE Stal Mielec 28:25

Każdy, kto przed wyprawą puławian na Podkarpacie spojrzał na ligową tabelę, nie miał wątpliwości kto powinien być zdecydowanym faworytem meczu. Gospodarze zajmowali ostatnie miejsce, zaś goście byli na wysokiej trzeciej pozycji. Puławscy kibice doskonale jednak pamiętali, że mecze obu zespołów, bez względu na miejsce ich rozgrywania, zawsze były zacięte i emocjonujące do końcowej syreny.

Początek jednak był bardzo korzystny dla podopiecznych trenera Ryszarda Skutnika, którzy w 11 minucie prowadzili 8:3. Kolejne minuty przyniosły jednak mało optymistyczne wieści. Azoty marnowały klarowne okazje strzeleckie, marnowały nawet rzuty karne. W efekcie prowadzenie zmalało do jednego trafienia (9:8 w 20 min).

Końcówka pierwszej połowy ponownie wlała nadzieję w serca przyjezdnych, którzy znowu odskoczyli, tym razem na 15:11. Grająca ambitnie Stal zniwelowała straty doprowadzając do remisu po 15.

Sygnał do walki po przerwie dał reprezentacyjny skrzydłowy Przemysław Krajewski, który trafił na 16:15. Niestety, już w kolejnej akcji popularny „Krajek fatalnie przestrzelił. W dalszym ciągu skuteczność brązowych medalistów Polski pozostawiała wiele do życzenia.

Dwubramkowe prowadzenie przyjezdnych pojawiło się w 40 min, kiedy bramkarza Stali Krzysztofa Lipkę pokonał Nikola Prce. Na trzy bramkowe prowadzenie puławianie wyszli w końcówce grając w przewadze dwóch zawodników. Decydujący cios zadał gospodarzom Piotr Masłowski zdobywając 28 gola w ostatnich sekundach spotkania. – Czasami są takie mecze, w których nic nie wychodzi. Tak było w Mielcu. Najważniejsze, że przy słabszej dyspozycji, grając nie najlepiej, udało nam się wygrać i zainkasować kolejne dwa punkty do naszego dorobku – powiedział po końcowej syrenie rozgrywający Azotów Michał Kubisztal.

PGE Stal Mielec – Azoty Puławy 25:28 (15:15)

PGE Stal: Lipka, Nikolić – Krępa 1, Janyst 10, Wypych 2, M. Gasin, P. Gasin, Kłoda 2, Kawka 1, Krygowski, Krzysztofik 6, Chodara 2, Kravchenko, Davidović 2, Ćwięka, Łukawski.

Azoty: Bogdanov, Zapora, Krupa – Petrovsky 4, Kuchczyński 3, Orzechowski 3, Kubisztal 3, Skrabania, Przybylski 3, Grzelak, Masłowski 2, Krajewski 6, Kowalczyk, Prce 4.

Sędziowali: Andrzej Chrzan, Micha Janas (obaj Tarnów). Widzów: 1450.

 

Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 grudnia 2015 o 12:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jest tabela piłki nożnej a nie szczypiorniaka,wydaje mi się jest trochę różnicy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!