Sport

Czarne chmury nad Górnikiem

Dodano: 30 listopada 2016, 20:00

Grzegorz Bonin dwoi sie i troi, ale w pojedynkę nie jest w stanie wygrywać Górnikowi meczów<br />
<br />
Fot. Maciej Kaczanowski
Grzegorz Bonin dwoi sie i troi, ale w pojedynkę nie jest w stanie wygrywać Górnikowi meczów

Fot. Maciej Kaczanowski

Zielono-czarni są w poważnym kryzysie. Przegrali już cztery razy z rzędu, a ze względu na ciężki kalendarz o przerwanie złej passy nie będzie łatwo

Sytuacja Górnika Łęczna robi się coraz trudniejsza. Klub od momentu powrotu do ekstraklasy miewał różne momenty, ale w takich tarapatach nie był jeszcze ani razu. Nawet pod koniec fazy zasadniczej minionych rozgrywek, gdy nie potrafił wygrać ośmiu kolejnych meczów. Wówczas także odniósł cztery porażki z rzędu, ale miał kapitał w postaci dorobku punktowego z poprzednich spotkań. W tym sezonie od początku nie zachwycał, więc gdy przydarzyła się gorsza passa, spadł na samo dno ligowej tabeli.

Po 17 kolejkach zielono-czarni mają na koncie zaledwie 14 punktów. Nie mogą pochwalić się skuteczną ofensywą (17 strzelonych goli to najsłabszy wynik w lidze), a i w defensywie nie wiedzie im się ostatnio najlepiej. Jeszcze niedawno to była ich siła. W 13 spotkaniach stracili zaledwie 15 goli. W ostatnich czterech aż 13. Nic dziwnego, że trener Andrzej Rybarski zdecydował się na zmiany w składzie, dał szansę wielu nominalnym rezerwowym. To nie przyniosło jednak oczekiwanych rezultatów. Górnik, jak przegrywał, tak przegrywa. Ostatnio 0:4 z Ruchem Chorzów i 0:3 z Lechią Gdańsk.

– Przegraliśmy z bardzo dobrą drużyną i gratuluję jej zwycięstwa. To zespół, który może wywalczyć mistrzostwo Polski. Jeśli chodzi o mój zespół, to w stosunku do spotkania z Ruchem była to drużyna ambitna i walcząca. Lechia jednak skrzętnie wykorzystała nasze błędy. Natomiast jeśli chodzi o zmiany, jeśli się nie wygrywa meczów trzeba dokonywać w składzie rotacji – stwierdził szkoleniowiec na pomeczowej konferencji prasowej.

Wśród odstawionych znaleźli się m.in. bramkarz Sergiusz Prusak, pomocnik Grzegorz Piesio i obrońca Leandro. Z całej trójki jedynie ten ostatni zasiadł na ławce rezerwowych. – Uznałem, że Serek po takiej serii porażek powinien odpocząć. Musi też zredukować emocje – wyjaśnił Rybarski. Zastępujący go Wojciech Małecki zebrał niezłe recenzje, ale nie uchronił zespołu przed porażką.

Mimo kiepskiej dyspozycji, działacze zachowują spokój i nie myślą o zmianach w sztabie szkoleniowym. – Górnik Łęczna nie zmienia trenerów często. Wierzymy, że wyjdziemy z tego kryzysu silniejsi i bardziej zjednoczeni, bo takie sytuacje wzmacniają tożsamość całej organizacji – powiedział nam przed kilkoma dniami prezes Artur Kapelko. Porażka z Lechią nic nie zmienia. Rybarski w dalszym ciągu może cieszyć się zaufaniem zarządu.

Zadaniem szkoleniowca jest odbudowa morale drużyny i ugranie jak największej liczby punktów do końca roku. Łatwo nie będzie, bo terminarz nie jest sprzymierzeńcem Górników. W niedzielę mecz z pragnącą się odbudować Cracovią, później starcie z rewelacyjna Termaliką, a na koniec wyjazd do imponującego w ostatnich tygodniach formą mistrza Polski. Na łęcznian nikt nie stawia i to może być ich atutem. A Rybarski już raz, przejmując zespół pod koniec minionego sezonu po Juriju Szatałowie, udowodnił, że radzi sobie w kryzysowych sytuacjach. Wszystko wciąż jest w nogach piłkarzy. Żeby wydostać się ze strefy spadkowej, wystarczy jedno zwycięstwo. Bo strata do 14 Wisły Płock to zaledwie trzy „oczka”.

Użytkownik niezarejestrowany
kibic regionu 50l
jan
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 grudnia 2016 o 13:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Emerytom nie chce się wysilać,a po co i tak kasa się należy,obrona to żenada,nie ma komu bramek strelać,do meczu podchodzą olewatorsko,może Smuda pogoni tych nierobów.
Rozwiń
kibic regionu 50l
kibic regionu 50l (1 grudnia 2016 o 13:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żaden normalny prezydent nie bedzie pompował kasy w 3[4liga]   Motor lige gdzie zespól nie ma szans na awans do 2 ligi ,dlatego należy szanować  i  Ratować klub  Górnika z  Ekstraklay ,gdyż większe szanse wię utrzymania Górnika w Ekstraklasie niż Awansu Motoru ze stratą 13 punktów gdzie walczą Stał Rzeszów ,KSZO ,czy Garbarnia Kraków .NA Motor może by chodziło w 1 lidze gdzy będzie w górnej połowce 1 -ligowej
Rozwiń
jan
jan (1 grudnia 2016 o 10:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Norbert napisał:
Górnik ma spaść a potem fuzja z Motorem ,ustalone to zostało przy podejmowaniu decyzji o rozgrywaniu meczów na Arenie.Wiekszość zawodników z pierwszego składu zostanie wyprzedana a pieniadze....wszyscy wiedzą.
A potem się obudzisz.
Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2016 o 09:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lubliniaki!! Gdzie ta Lubelszczyzna jest, a kto jej nie wskaże, nieukiem jest fest?
Rozwiń
Gość
Gość (1 grudnia 2016 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Komentarze w stylu: "nie dla Górnika w Lublinie" oraz "przegrywają bo niema dopingu kibioli-głupoli a na mecz przychodzą sezonowcy" za 3....2....1....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!