Euro 2017 U-21

Karol LInetty: Stać nas na złoty medal mistrzostw Europy

Dodano: 15 czerwca 2017, 15:33

Karol Linetty zagrał w podstawowym składzie pierwszej reprezentacji w niedawnym meczu eliminacji do mistrzostw świata z Rumunią, a teraz będzie jednym z liderów „młodzieżówki” na mistrzostwach Europy do lat 21<br />
Karol Linetty zagrał w podstawowym składzie pierwszej reprezentacji w niedawnym meczu eliminacji do mistrzostw świata z Rumunią, a teraz będzie jednym z liderów „młodzieżówki” na mistrzostwach Europy do lat 21
(fot. fot. Press Focus/x-news)

– Gramy u siebie, mamy wsparcie publiczności i bardzo mocną ekipę. Wyjście z grupy to plan minimum, ale myślę, że stać nas na więcej. Mierzymy w złoto – mówi przed pierwszym spotkaniem Mistrzostw Europy UEFA Euro U21 Karol Linetty, pomocnikiem reprezentacji Polski i Sampdorii Genua

Przez niemal całe spotkanie dominowaliście nad reprezentacją Rumunii i zasłużenie wygraliście po raz piąty w eliminacjach do mundialu w Rosji.

– Zagraliśmy dobre spotkanie, strzeliliśmy trzy bramki i zainkasowaliśmy kolejny komplet punktów. Możemy być więc zadowoleni nawet mimo utraty tego jednego, przypadkowego gola po rykoszecie.

Środek pola sprawdziliśmy w kilku różnych konfiguracjach i w jakiej konfiguracji byśmy nie grali, wyglądało to bardzo dobrze. Duży w tym twój udział, bo rozegrałeś bardzo dobre spotkanie.

– Myślę, że udział całej drużyny, bo byliśmy świetnie zorganizowani zarówno w defensywie, jak i ofensywie, każdy był blisko siebie i myślę, że dobrze to wyglądało. Mieliśmy przewagę, a stałe fragmenty gry, z których strzeliliśmy trzy bramki, zdecydowały o naszym zwycięstwie.

Rumuni w całych eliminacjach do Euro 2016 stracili tylko dwie bramki. Teraz z wami już sześć.

– Te liczby pokazują naszą siłę w ofensywie. Nie powinny być jednak zaskoczeniem. Mamy w końcu Roberta Lewandowskiego. Napastnika, którego zazdroszczą nam wszyscy na świecie. Poza tym, w meczach u siebie, możemy liczyć na naszego dwunastego zawodnika, czyli kibiców, którzy niosą nas do jeszcze lepszej gry.

Na cztery kolejki przed końcem eliminacji do mistrzostw świata macie sześć punktów przewagi nad Danią i Czarnogórą. Żadna inna reprezentacja nie może pochwalić się podobnym wynikiem.

– Na pewno tym zwycięstwem z Rumunią zbliżyliśmy się do mundialu w Rosji. Trzeba robić swoje, wygrywać kolejne mecze, a ten awans na pewno wywalczymy. Teraz mamy, to znaczy chłopaki mają, urlopy, żeby zregenerować siły po sezonie, a ja ruszam na młodzieżowe mistrzostwa Europy.

Arek Milik i Piotr Zieliński nie dostali zgody Napoli na występ w turnieju. Ty nie miałeś z tym problemów?

– Żadnych. Bardzo się z tego powodu cieszę, bo udział w mistrzostwach, które odbędą się w Polsce, jest dla mnie spełnieniem marzeń.

To już kolejne wakacje, podczas których nie będziesz miał dłuższego wypoczynku, bo przed rokiem byłeś na seniorskim Euro. Nie boisz się, że to odbije się na twoim zdrowiu albo formie?

– Nie, myślę, że nie. Jestem dobrze przygotowany fizycznie i powinien sobie dać radę. Po mistrzostwach będę miał jeszcze trochę czasu, żeby odpocząć.

Na co stać reprezentację podczas tego turnieju?

– Gramy u siebie, mamy wsparcie publiczności i bardzo mocną ekipę. Wyjście z grupy to plan minimum, ale myślę, że stać nas na więcej. Mierzymy w złoto.

Odważna deklaracja. Rozumiesz, że presja ze strony kibiców nie jest ci straszna?

– Kibice są dla nas wsparciem i jeśli ktoś ma się ich bać, to nasi rywale. Zdajemy sobie sprawę z tego, jak mocni jesteśmy i na co nas stać. Komplet publiczności na trybunach może nam tylko pomóc w odniesieniu sukcesu.

Czytaj więcej o: Euro 2017 karol linetty
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 czerwca 2017 o 17:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No nie wiem jak z tym złotem będzie. W kadrze jest 3 piłkarzy z Zagłębia Lubin (Jach, Kubicki i Buksa) - jak im kibice powiedzą, żeby przegrali ze Słowacją albo ze Szwecją to się ich posłuchają - tak jak w meczu z Arką.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!