Sport

Fedor Cernych: Wszyscy mówimy tym samym językiem

Dodano: 19 lipca 2015, 13:38
Autor: Artur Ogórek

FOT. PRZEMYSŁAW GĄBKA/GORNIK.LECZNA.PL
FOT. PRZEMYSŁAW GĄBKA/GORNIK.LECZNA.PL

ROZMOWA Z Fedorem Cernychem, zawodnikiem Górnika Łęczna

  • Inauguracja wypadła imponująco, strzeliłeś bramkę i wróciliście do domu z trzema punktami.

– Po to pojechaliśmy do Chorzowa, aby rozpocząć sezon od zwycięstwa. I cel udało nam się osiągnąć, co nas bardzo cieszy.

  • Dostałeś świetne podanie od Veljko Nikitovicia, wyprzedziłeś dwóch obrońców i oszukałeś bramkarza. Znowu zrobiło się o tobie głośno.

– Podanie rzeczywiście było wyborne. Właśnie takie wyjścia do ataku ćwiczyliśmy na zajęciach. Jak widać dobrze się do tego przykładaliśmy.

  • Było cię widać na boisku, zmieniałeś pozycję, przechodziłeś z jednego skrzydła na drugie, szukałeś sobie miejsca w ataku.

– Obaj z Grześkiem Piesio możemy grać na lewej lub prawej stronie, dlatego czasami zamienialiśmy się miejscami. Ale oszczędzaliśmy też siły, aby na przykład przy rzutach rożnych nie biegać już niepotrzebnie. Dlatego zostawaliśmy na wcześniej już zajętych pozycjach.

  • Mimo to widać, że ciągnie cię do napadu. To pytanie padało już często…

– …gdzie czuję się lepiej, w pomocy czy ataku? Chyba lepiej mi teraz w ataku, mam tam trochę więcej swobody.

  • Ruch nie pokazał niczego szczególnego.

– I prawdę mówiąc właśnie tego można było się spodziewać. Jednak nie tylko po Ruchu, ale po większości drużyn. To jest dopiero pierwsza kolejka, jesteśmy po okresie przygotowawczym i trudno liczyć, aby ktoś mógł być od razu w wysokiej dyspozycji. Na początku przede wszystkim nikt nie chce przegrać. Dlatego w pierwszej kolejności każdy skupiony jest na defensywie, dokładnym rozgrywaniu piłki i czekaniu na błędy rywala. Nikt nie chce rzucić się do ataku.

  • Tym bardziej w takiej temperaturze. Jak czułeś się w tym upale?

– Było bardzo ciężko. Około 80 minuty zaczęły łapać mnie skurcze, dlatego musiałem trochę wcześniej zejść z boiska.

  • Jak oceniasz nowych zawodników?

– To są dobrzy piłkarze, co było widać już w pierwszym meczu. Druga bramka właśnie padła po akcji sprowadzonych graczy. Obaj (Bartosz Śpiączka i Przemysław Pitry – red.) weszli z ławki rezerwowych i zrobili akcję, po której padł gol. W szatni mamy świetną atmosferę, nie mamy problemów z dogadywaniem i zrozumieniem, bo nawet Leandro dobrze mówi po polsku. Wszyscy mówimy tym samy językiem.

  • Przedłużyłeś kontrakt?

– Mam wciąż ważny, obowiązujący jeszcze przez rok.

  • Ale Górnik proponował przedłużenie.

– Były rozmowy, jednak przełożyliśmy je do czasu zakończenia okienka transferowego.

  • Do tego czasu będziesz mógł jeszcze odejść.

– Kto wie co się wydarzy, jeśli pojawi się jakaś dobra i konkretna oferta… Ale na razie nie myślę o tym, sprawę transferu wyrzuciłem z głowy. Skupiam się wyłącznie na grze.

  • I jeśli nadal będziesz tak grał…

– Na ten moment wciąż jestem w Górniku Łęczna.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

17. KOLEJKA 24-27 listopada
Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz 5:0
Cracovia - Lechia Gdańsk 2:1
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:1
Korona Kielce - Legia Warszawa 3:2
Lech Poznań - Wisła Płock 2:1
Pogoń Szczecin - Piast Gliwice 2:2
Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 1:0
Bruk-Bet Termalica - Wisła Kraków 3:3

TABELA

1. Górnik 17 32 36-24
2. Legia 17 31 22-17
3. Korona 17 29 28-17
4. Lech 17 28 26-15
5. Wisła K. 17 28 23-19
6. Jagiellonia 17 27 22-22
7. Arka 17 25 22-17
8. Zagłębie 17 24 22-18
9. Śląsk 17 23 21-24
10. Lechia 17 20 23-26
11. Wisła P. 17 20 19-25
12. Cracovia 17 18 21-25
13. Sandecja 17 18 14-23
14. Bruk-Bet 17 18 18-22
15. Piast 17 17 19-27
16. Pogoń 17 10 14-29
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!