Sport

Górnik – Jagiellonia 0:2. Koniec dobrej passy łęcznian

Dodano: 27 sierpnia 2016, 19:57
Autor: bs

Po wygranej z Legią Warszawa i remisie z Zagłębiem Lubin piłkarze Górnika Łęczna musieli przełknąć gorycz porażki. Zespół trenera Andrzeja Rybarskiego po słabej grze przegrał na Arenie Lublin z Jagiellonią Białystok 0:2

Początek spotkania toczył w dość dobrym tempie i już na wstępie na prowadzenie mógł wyjść zespół trenera Andrzeja Rybarskiego. W 4 minucie Grzegorz Bonin dostrzegł po prawej stronie Grzegorza Piesio. Ten niewiele się zastanawiając mocno huknął z narożnika pola karnego na bramkę Mariana Kelemena, ale piłka odbiła się od słupka.

Siedem minut później po raz pierwszy dał znać o sobie były zawodnik Górnika Fedor Cernych. Litwin po zagraniu Rafała Grzyba strzelał sprzed szesnastki, ale trafił prosto w Prusaka. W kolejnych fragmentach pierwszej połowy tempo rozgrywania akcji mocno spadło. Górnik utrzymywał się więcej przy piłce, a ekipa trenera Michała Probierza nastawiła się na grę z kontrataku.

Ta taktyka przyniosła rezultat w 24 minucie. Po błędzie Vojo Ubiparipa w środku pola piłka trafiła na lewą stronę do Dmytro Chomczenowskiego. Ukrainiec zagrał do wbiegającego w pole karne Cernycha, który z najbliższej odległości trafił do siatki łęcznian. Pięć minut później było już 2:0 dla Jagiellonii. Tym razem składną akcję gości celnym strzałem z około ośmiu metrów wykończył Taras Romanchuk.

Gospodarze starali się zdobyć gola kontaktowego, ale nie potrafili sforsować obrony gości i na przerwę Górnik schodził przegrywając dwoma golami – Jagiellonia strzeliła nam bramki po naszych dwóch stratach. Musimy wyjść na drugą połowę i zrobić wszystko by tego meczu nie przegrać – powiedział w przerwie na antenie Canal Plus Sport Grzegorz Piesio.

Niestety, po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. „Zielono-czarni” co prawda częściej utrzymywali się przy piłce, ale nie potrafili zmusić do wysiłku Kelemena. W 52 minucie urazu stawu skokowego nabawił się Ubiparip i musiał opuścić boisko. W jego miejsce na placu gry zameldował się Piotr Grzelczak, ale i on nie potrafił odmienić gry ekipy z Łęcznej. Na domiar złego kilkanaście minut później drugą żółtą kartkę zobaczył Łukasz Tymiński.

Jagiellonia przez całe drugie 45 minut skupiła się na defensywie, a w 80 minucie mogła dobić rywala. Wtedy to „oko w oko” z Prusakiem stanął Cernych, ale bramkarz Górnika wygrał pojedynek z Litwinem.

WYPOWIEDZI POMECZOWE:

Michał Probierz (trener Jagiellonii):

Niektórzy po dwóch porażkach zaczynali myśleć, że jesteśmy w kryzysie. Do zespołu wróciło dwóch podstawowych graczy i od razu było nam łatwiej rozgrywać piłkę. Naszym głównym celem było zneutralizowanie Grzegorza Bonina i udało nam się to wykonać. Naszym celem w drugiej połowie bylo zabezpieczenie defensywy. Cieszę się, że w dobrej formie jest Fedor Cernych, a jedyne czego dziś zabrakło to dobicia rywala. 

Veljko Nikitović (asystent Andrzeja Rybarskkiego)

Trzeba stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie jak chcemy grać, bo dzisiaj wygladało to z naszej strony słabo. 31 sierpnia zamyka się okienko transferowe i jest szansa, że ktoś jeszcze do nas dołączy. Nie należy jednak zapominać o tym, że mamy określony budżet. Vojo Ubiparip skręcił staw skokowy. Opuchlizna jest bardzo  duża i musi minąć parę dni, aby postawić dokładną diagnozę. 

Górnik Łęczna – Jagiellonia Białystok 0:2 (0:2)

Bramki: Cernych (24), Romanchuk (29)

Żółte kartki: Tymiński, Sasin – Runje

Czerwona kartka: Tymiński (67 – za dwie żółte)

Górnik: Prusak – Sasin, Szmatiuk, Pruchnik, Leandro – Drewniak, Danielewicz (32 Danielewicz) – Bonin, Pitry (65 Śpiączka), Piesio – Ubiparip (52 Grzelczak)

Jagiellonia: Kelemen – Burliga, Runje, Tomelin, Tomasik – Grzyb, Romanchuk – Frankowski (90 Wasiluk), Vassiljew, Chomczenowski(84 Mackiewicz) – Cernych (84 Świderski)

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)

Widzów: 2817

Użytkownik niezarejestrowany
janusz nr 4000
Użytkownik niezarejestrowany
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (29 sierpnia 2016 o 18:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Janusz nr 2818 jako ostatni bastion obrony ekstraklasy na arenie hehehe co za matoł.
Rozwiń
janusz nr 4000
janusz nr 4000 (29 sierpnia 2016 o 12:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panowie pilkarze  Górnika prezesie jesteśmy z wami zostalo 30 pojedynków w sezonie .Niektórym pianu z ust cieknie że Górnik bedzie grał na Arenie ,nie pomoże wasz Lament ,stadion jest dla regionu czołowych Klubów paniemiał -Panie Żuk proszę nie poddawać się kibolon 200 bo oni nie są Pempkiem ani Lublina ani Regionu .Wczoraj w kosciołach było 50 procent katolików 1.Wakacje 2 .Gorączka 3 Godzina rozpoczęcia meczu aletu rządzi PZPN.Górnicy głowa do góry walczymy w obronie a atak coś ustrzeli
Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2016 o 13:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ha ha ale piknik z tego cicia który pisze że frekwencja mała bo mecz o 18,cieciu jeden pal wrotki o piłce nie masz pojęcia.
Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2016 o 13:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kapelko zdrajco!
Rozwiń
zyga
zyga (28 sierpnia 2016 o 11:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nędza,nędza i jeszcze raz nędza - po dwóch fuksach nastąpił powrót do szarej rzeczywistości. Arena cudu nie zrobiła.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

12. KOLEJKA 13-16 października
Bruk-Bet Termalica - Arka Gdynia 1:1
Cracovia - Pogoń Szczecin 3:0
Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:1
Korona Kielce - Wisła Płock 2:0
Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 1:0
Piast Gliwice - Sandecja Nowy Sącz 2:2
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:2
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 3:2

TABELA

1. Lech 12 22 19-7
2. Górnik 12 22 25-17
3. Zagłębie 22 22 18-10
4. Jagiellonia 12 20 15-13
5. Wisła K. 12 20 15-14
6. Legia 12 19 13-13
7. Korona 12 18 14-12
8. Śląsk 12 17 15-15
9. Wisła P. 12 17 12-15
10. Sandecja 12 16 12-12
11. Arka 12 16 11-12
12. Lechia 12 13 15-16
13. Cracovia 12 10 15-20
14. Bruk-Bet 12 9 9-15
15. Pogoń 12 9 9-17
16. Piast 12 9 11-20
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!