Sport

Górnik Łęczna dzisiaj podejmuje Górnika Zabrze

Dodano: 27 lipca 2015, 07:11
Autor: ARTUR OGÓREK

Tomislav Bożić (na pierwszym planie) zdaje sobie sprawę, że „górnicze” derby będą bardzo trudnym spotkaniem<br />
FOT. GORNIK.LECZNA.PL/PRZEMYSŁAW GĄBKA<br />
Tomislav Bożić (na pierwszym planie) zdaje sobie sprawę, że „górnicze” derby będą bardzo trudnym spotkaniem
FOT. GORNIK.LECZNA.PL/PRZEMYSŁAW GĄBKA

Dzisiaj o godz. 18 Górnik Łęczna zmierzy się z Górnikiem Zabrze

Nikt nie ma wątpliwości – to będzie bardzo trudne spotkanie. Zwłaszcza, że ten rywal nigdy „nie leżał” łęcznianom. Wystarczy przypomnieć poprzedni sezon, kiedy Ślązacy pewnie dwukrotnie zwyciężyli – 2:0 i 1:0. To też drużyna, która nie przeszła latem kadrowej rewolucji. A także z charakterem i jakością, o której można było przekonać się już w pierwszej kolejce, gdy po dobrej grze zremisowała na wyjeździe z Wisłą Kraków. W tabeli jednak nie zostało to odnotowane, ponieważ obaj rywale przystąpili do sezonu z jednym ujemnym punktem na koncie.

Zielono-czarni natomiast weszli w sezon z trzema punktami, które zdobyli z Ruchem. Nie zrobili tego w efektownym stylu, ale w efektywnym, demonstrując wyrachowany futbol. Choć oczywiście nie ustrzegli się błędów. Zgodnie z zapowiedziami Jurija Szatałowa, prawdziwa jakość ma dopiero nadejść. – To był pierwszy mecz, który wygraliśmy, choć równie dobrze mogliśmy go przegrać – zaznaczył przytomnie na klubowym portalu Tomislav Bożić. – W Chorzowie była ciężka pogoda, więc wiadomo było, że kto strzeli pierwszą bramkę, ten wygra mecz. Te trzy punkty są dla nas bardzo ważne. Potrzebujemy jeszcze trochę czasu, żeby się zgrać. Za półtora miesiąca będzie już dobrze. Widzieliśmy mecz Górnika Zabrze, który gra bardzo szybko, więc czeka nas ciężkie zadanie – dodał Chorwat.

Trener Szatałow będzie musiał pogodzić wiele interesów, ze względu na ostrą konkurencję w kadrze. W Chorzowie do osiemnastki meczowej nie załapali się Łukasz Tymiński, Jan Bednarek, Adrian Basta i Grzegorz Bonin. Ten ostatni wraca do pełnej dyspozycji. Ćwiczy już z zespołem i przeciwko zespołowi z Zabrza, w którym spędził kilka sezonów, chciałby pokazać się przynajmniej w końcówce. Za to na grę od początku liczą zapewne Bartosz Śpiączka i Przemysław Pitry, którzy z Ruchem wystąpili w roli dżokerów.

– Cieszę się, że zadebiutowałem, bo to było dla mnie ważne. W dodatku u siebie na Śląsku przeciwko Ruchowi. Dobry start do pierwszej rundy był nam potrzebny. W pierwszej połowie ciężko było wysiedzieć na ławce, praktycznie było zero wiatru, a warunki niesamowicie ciężkie. Dopiero jakiś czas trenujemy ze sobą, doszło wielu nowych graczy i to nie jest łatwa sprawa. Dlatego pewne rzeczy musimy załapać, skupić się na taktyce, na tym co mamy robić na boisku i na własnych zadaniach – powiedział Pitry.

Czy obaj ze Śpiączką zaczną od pierwszej minuty? To nie jest wcale takie pewne. Szatałow teraz również może postawić na identyczną jedenastkę, która zagrała przed tygodniem. A potem wprowadzić tych samych rezerwowych. Wtedy się to sprawdziło, to czemu nie spróbować po raz drugi. Najważniejsze, aby znowu przyniosło pozytywny skutek.

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Ekstraklasa

WYNIKI KOLEJKI

16. KOLEJKA 17-20 listopada
Jagiellonia Białystok - Bruk-Bet Termalica 0:0
Lechia Gdańsk - Wisła Płock 3:0
Legia Warszawa - Górnik Zabrze 1:0
Piast Gliwice - Cracovia 1:0
Sandecja Nowy Sącz - Lech Poznań 0:0
Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 1:2
Wisła Kraków - Pogoń Szczecin 1:0
Zagłębie Lubin - Korona Kielce 0:0

TABELA

1. Legia 16 31 20-14
2. Górnik 16 29 33-23
3. Wisła K. 16 27 20-16
4. Jagiellonia 16 27 21-19
5. Korona 16 26 25-15
6. Lech 16 25 24-14
7. Zagłębie 16 24 22-17
8. Arka 16 22 17-17
9. Lechia 16 20 22-24
10. Śląsk 16 20 20-24
11. Wisła P. 16 20 18-23
12. Sandecja 16 18 14-18
13. Bruk-Bet 16 17 15-19
14. Piast 16 16 17-25
15. Cracovia 16 15 19-24
16. Pogoń 16 9 12-27
Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!